niedziela, 28 sierpnia 2016

Victoria Vynn lakiery hybrydowe Holiday Sea, Silver Skyscraper

Kiedyś wydawało mi się, że hybrydy to taka prosta sprawa, a jednak. Mam nawet wrażenie, że kiedyś wychodziło mi to lepiej, a teraz po długiej przerwie mam trochę pod górkę.
Producentów hybryd namnożyło się ostatnio bardzo dużo, jednak nie wszystkie spełniają swoje zadanie. Dzisiaj pod lupę weźmiemy hybrydy z Victoria Vynn i jakże letni miętowy kolor. 


Nakładanie produktów jest prawie takie same jak w przypadku innych hybryd, jednak tutaj mamy dodatkowo 'tape bond', który nakładamy po przetarciu Cleanserem. A reszta tak samo jak typowy lakier hybrydowy. 


Usuwanie hybryd jest dość łatwe, dodatkowo pomagają nam Nail Clip przez co ściąganie idzie szybciej.






074 HOLIDAY SEA i SILVER SKYSCRAPER 109


Moje pierwsze hybrydy były chyba opcją 3w1, ale nie bardzo umiałam je obsługiwać, wydaje mi się, że były za gęste. Później używałam tych z bazą i topem, ale strasznie szybko mi odchodziły i to dosłownie płatami. Zniechęciłam się i odpuściłam. Później były chińskie hybrydy, ale również dość szybko odchodziły. Dopiero po jakimś czasie znalazłam informację o braku primera czy czegoś co by zwiększyło przyczepność hybryd. Tutaj mamy Tape Bond i faktycznie zwiększa przyczepność, bo hybrydy w końcu trzymały się jak powinny.

A więc po kolei. Pierwsze to oczywiście przetarcie Cleanserem, później nakładamy Tape Bond bez utwardzania, kolejno bazę, lakier kolorowy, top i przecieramy. Koloru potrzebowałam dwie warstwy, aby dobrze pokryć płytkę paznokcia bez prześwitów. I gotowe!

O zaletach takiego manicure nie będę Wam opowiadała, bo każda wie, że trwały manicure przy pracach domowych to wybawienie. Dodatkowo trwałość bez odprysków przed ponad 2 tygodnie to również duże udogodnienie.

Hybrydy Victoria Vynn również dobrze się odmaczają, nie musiałam walczyć, żeby ładnie odeszły z acetonowym kompresem. Jeżeli chodzi o moje stosowanie to nie noszę hybryd cały czas. Daję paznokciom odpocząć i przez tydzień czy dwa używam tylko odżywki do paznokci, przez co moim zdaniem nie niszczą się aż tak bardzo. 

Podsumowując, polubiłam się z hybrydami Victoria Vynn, cenowo wychodzi 35 zł za 8 ml więc nie jest źle. A na dniach pokażę Wam inne kolory z tej serii. 


piątek, 26 sierpnia 2016

GlySkinCare kokosowy zawrót włosowy

Zapach kokosa uwielbiam odkąd pamiętam, jednak nie może być w nim ani grama chemii. Czysty, kokosowy aromat jest w stanie ukoić moje nerwy. Uwielbiam kąpiele z dodatkiem kokosa. Dzisiaj mam dla Was kokosowy zestaw do włosów GlySkinCare. 


Odżywka do włosów z olejem kokosowym, kolagenem i keratyną 


Wzbogacona o naturalny olej kokosowy, kolagen, keratynę, białko pszeniczne, witaminę E, aloes, pantenol odżywka intensywnie nawilża i regeneruje włosy, pozostawiając je miękkie, lśniące i jedwabiście gładkie. Wzmacniając włosy odżywka zapobiega ich rozdwajaniu.




Pojemność: 250 ml
Cena: 24,90 zł
Dostępność: diagnosis.pl


Szampon z olejem kokosowym, kolagenem i keratyną


Szampon z olejem kokosowym delikatnie oczyszcza włosy i skórę głowy. Wzbogacona o naturalny olej kokosowy, kolagen, keratynę, białko pszeniczne, witaminę E, aloes i pantenol formuła intensywnie nawilża i odżywia, pozostawiając Twoje włosy miękkie i lśniące oraz regeneruje i wzmacnia, zapobiegając ich rozdwajaniu.




Pojemność: 250 ml
Cena: 19,90 zł
Dostępnośćdiagnosis.pl

Maska do włosów z olejem kokosowym, kolagenem i keratyną


Wzbogacona o naturalny olej kokosowy, kolagen, keratynę, białko pszeniczne, witaminę E, aloes, pantenol maska intensywnie odżywia i regeneruje włosy, pozostawiając je miękkie, lśniące i jedwabiście gładkie. Wzmacniając włosy maska zapobiega ich rozdwajaniu.





Pojemność: 250 ml
Cena: 34,90 zł
Dostępnośćdiagnosis.pl


Ostatnio zaczęłam zauważać, że nie bez powodu producenci tworzą zestawy kosmetyków. Stosowałam pełne zestawy, ale też łączyłam produkty różnych marek i o wiele lepsze efekty osiągałam zestawami. 
Na zestaw skusiłam się głównie ze względu na zapach. Uwielbiam kiedy moje włosy ładnie pachną, a już kokosem to najbardziej. W przypadku tych kosmetyków zapach jest jak dla mojego nosa bardzo naturalny, nie wyczuwam w nim tony chemii więc jest w porządku. W dodatku jeszcze przez kilka godzin czuć go na włosach.

Jeżeli chodzi o składy to produkty nie są w pełni naturalne, ale składy są moim zdaniem w porządku. Jak ktoś unika SLS-ów to nie będzie zadowolony, ale w moim przypadku całkowite ich unikanie jak i stosowanie ich codziennie źle się skończyło więc najlepiej znaleźć złoty środek. W moim przypadku jest to mycie produktami oczyszczającymi 2 razy w tygodniu. Włosy są oczyszczone z nadmiaru silikonów i zanieczyszczeń, ale zarazem nie wysuszone przez codzienne mycie detergentami. 

A działanie?
Jak najbardziej jestem na tak. Włosy po stosowaniu zestawu są bardziej miękkie, wygładzone i nabłyszczone. Jednak jeżeli macie włosy delikatne jak moje należy z uwagą stosować produkty, żeby nie osiągnąć efektu ulizania, bo o to bardzo łatwo. Dlatego ja nakładam produkty od ucha w dół, nigdy na skórę głowy. 

Konsystencję prosuktów możecie zobaczyć na zdjęciach, są moim zdaniem typowe dla takich kosmetyków. A w kwestii wydajności, używam je już od miesiąca i jeszcze trochę zostało więc wydajność również nie najgorsza. 

Podsumowując, jeżeli tak ja ja lubie zapach kokosa i macie niesforne włosy potrzebujące wygładzenia i odżywienia to z pewnością mogę Wam polecić zestaw od GlySkinCare, bo to nie tylko produkty do twarzy jakby się mogło wydawać. ;)