poniedziałek, 24 lipca 2017

Home decor z Rosegal

Dodatki na zagranicznych stronach od zawsze mnie kusiły, ale wiadomo, że na zdjęciach wszystko wygląda lepiej. Jednak w odstępstwie od zamawiania ubrań postanowiłam tym razem pójść w dodatki do domu. Lubię kiedy wnętrza mają swój klimat i nie są zimne i surowe. Często korzystam również z wpisów innych blogerek, które pokazują jak dane rzeczy wyglądają na żywo i mam nadzieję, że moje wpisy również pomagają komuś dokonać wyboru albo przestrzec przed zamówieniem nietrafionych rzeczy. A dzisiaj zapraszam na mały przegląd tego co wybrałam.
Na początek przepiękne poszewki na poduszki wykonane z mnóstwa cekinów, które możemy przewracać na drugą stronę tworząc wzory i napisy. Zamówiłam od razu dwie, bo wiedziałam, że moje córki będą się 'tłukły' i muszę przyznać, że pisanie po poszewkach zajęło je na dłuższy czas. Tak więc nie dość, że ładnie się prezentują to jeszcze są świetną formą zabawy dla dzieci.

Poduszka w kształcie kota od razu wpadła w oko mojej córce. Kotek stał się ozdobą namiotu, ale również na sofie będzie się prezentował niezwykle uroczo. Dla kociarzy i nie tylko to wybór idealny. Wykonany jest bardzo porządnie, wstążka jest zdejmowana więc nawet jeżeli zacznie się pruć, możemy ją zastąpić inną. 


Naklejki zmieniają się w pokoju mojej córki z prędkością światła, dość szybką ją nudzą i chce nowe. Nigdy nie miałam problemu z wyglądem naklejek, ale tym razem kurier zmasakrował mi paczkę i z 4 baletnic nadawały się do przyklejenia tylko dwie. Niestety tych pogniecionych nie da się rozprostować więc znalazły się w koszu. Nie mniej jednak dwie również prezentują się ładnie. 


Zwykłe poszewki na poduszki w czarno - białe zygzaki.A w zasadzie w beżowo - czarne. Na stronie wyglądają inaczej, a przychodzą nieidealnie białe. Zdjęcie niestety nie pokazało tego niepożądanego odcienia. Nie mniej jednak są porządne, wykonane z grubego materiału. 


Naklejki lustrzane znalazły swoje miejsce na korytarzu. Możemy tworzyć z nich dowolne wzory, dają lekko zakrzywiony obraz, ale służą do dekoracji, a nie przeglądania się w nich. ;)


Ostatnią rzeczą z zamówienia jest naklejka z gepardem, fajnie nam się zmieściła nad futryną. Również była w dwóch miejscach lekko pognieciona i niektóre elementy odstają. Myślę, że sensowniejszym byłoby wysyłanie naklejek w tubach, które pozwoliłyby uniknąć pogniecenia. 


Całe zamówienie:



Jak Wam się podoba moje zamówienie?
7

sobota, 22 lipca 2017

DERMEDIC NORMACNE PREVENTI matujący krem na dzień

Do marki Dermedic mam dość duży sentyment, to właśnie od niej zaczęła się moja przygoda z płynami micelarnymi. Płyn z Dermedic kupuję do tej pory od czasu do czasu. Znalazłam wśród produktów marki również delikatny szampon idealny: KLIK. 
A dzisiaj mam dla Was recenzję kremu do twarzy. Czy spisał się na mojej mieszanej cerze?

DERMEDIC NORMACNE PREVENTI matujący krem na dzień 


Zalecany do: codziennej pielęgnacji skóry mieszanej i tłustej, ze skłonnością do zmian trądzikowych. Do stosowania na dzień. Najlepsze efekty pielęgnacyjne uzyskuje się stosując do oczyszczania Antybakteryjny żel do mycia twarzy z serii Normacne Preventi

Wykazuje długotrwałe działanie matujące
Łagodzi miejscowe stany zapalne skóry
Ogranicza wydzielanie sebum
Zmniejsza nadmierne rogowacenie skóry
Ma lekką konsystencję
Niekomedogenny (nie zatyka porów)
Hypoalergiczny





Cena: 36 zł
Pojemność: 55 g
Dostępność: apteki, sklep Dermedic

Pierwsze na co zwracam uwagę jeżeli chodzi o krem do twarzy to opakowanie i nie chodzi tutaj o względy estetyczne, ale higieniczne. Posiadaczki wrażliwych cer, jak moja, wiedzą bardzo dobrze czym grozi wygrzebywanie palcami kremu ze słoiczka. Opakowania air less sprawdzają się idealnie. 

Krem jest raczej bezzapachowy o średnio gęstej konsystencji. Dobrze rozprowadza się na skórze i dość szybko wchłania, do pełnego matu po kilku minutach. Większej różnicy z innymi kremami nie widziałam na początku, jednak różnica pojawia się we współpracy z makijażem. 
Odkąd zaczęłam używać tego kremu, mój makijaż dłużej się trzyma na twarzy. Nie mówię tu o tym, że nie ściera się delikatnie w ciągu dnia, ale zarówno podkład i puder są względnie na swoim miejscu, ale również błyszczenie jest w miarę opanowane. Błysk się pojawia, ale nie mocno rzucający się w oczy jak to bywa w przypadku cer mieszanych. 

Mimo, że skład nie jest naturalny to krem nie spowodował ani reakcji alergicznych ani zapychania skóry. Co jest bardzo ważne, bo może się okazać, że z jednej strony matowimy cerę, a z drugiej ją zapychamy i kółko się zamyka.

Krem mimo swoich małych gabarytów jest bardzo wydajny, na pokrycie twarzy wystarczy mi 1-2 pompki. Kremu używam już około 1,5 miesiąca i jeszcze zostało coś na dnie, także wynik jest niezły. 

Podsumowując, krem idealnie sprawdza się na dzień pod makijaż, nie powoduje rolowania się makijażu, a nawet delikatnie przedłuża jego trwałość. Używam go w duecie z serum na rozszerzone pory i działają nieźle, myślę, że przydałby się jeszcze krem na noc z tej samej serii, który również wygląda ciekawie dla mieszanej cery. 
5

czwartek, 20 lipca 2017

ACHAE z miłości do natury

Peelingi naturalne od zawsze służyły mojej skórze, jednak domyślam się, że nie tylko mojej. Jest ogromna różnica między peelingami naturalnymi, a tymi drogeryjnymi. Skóra nie jest oblepiona warstwą parafiny, a wygładzona i nawilżona naturalnymi składnikami, które dają uczucie na długo, a nie do zmycia warstwy z powierzchni skóry. 
Dzisiaj chciałam Wam przedstawić naturalne peelingi Achae, które moja skóra pokochała od pierwszego użycia. 


Green Tea Sugar Scrub cukrowy peeling z zieloną herbatą

Cukrowy peeling z zieloną herbatą zmiękcza skórę, pozostawiając ją miękką i gładką. Produkt 100% naturalny. Bez parabenów i innych konserwantów. Bez syntetycznych olejów i zapachów. Bez substancji chemicznych. Chcesz uwolnić się od niedoskonałości? Zacznij stosować Green Tea Sugar Scrub.
INCI: Sucrose, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Camellia Sinensis Leaf Powder, Citrus Grandis Oil.





Orange Salt Scrub solny peeling pomarańczowy

Solny peeling pomarańczowy nawilża, zwalcza wolne rodniki, odświeża i dodaje skórze blasku.
Produkt 100% naturalny. Bez parabenów i innych konserwantów. Bez syntetycznych olejów i zapachów. Bez substancji chemicznych. Pragniesz nieskazitelnej jędrnej skóry? Orange Salt Body Scrub Ci to zapewni.
INCI: Sodium Chloride, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Cocos Nucifera Oil, Citrus Aurantium Dulcis Oil.



Coconut Coffee Scrub kawowy peeling kokosowy

Kawowy peeling kokosowy rozprawia się z suchą, łuszczącą się skórą. Sprawia, że staje się gładka, miękka i jędrna jak skóra dziecka. Produkt 100% naturalny. Bez parabenów i innych konserwantów. Bez syntetycznych olejów i zapachów. Bez substancji chemicznych. Pragniesz niezwykle gładkiej i jędrnej skóry? Użyj Coconut Coffee Scrub.

INCI:Sodium Chloride, Sucrose, Pronus Amygdalus Dulcis Oil, Coffea Robusta Seed Powder, Citrus Aurantium Dulcis Oil, Lavendula Angusti Folia.




Patrząc na skład możemy jednoznacznie stwierdzić, że nie jesteśmy robieniu w przysłowiowe bambuko i peelingu są w 100% naturalne. Nic nie denerwuje bardziej kiedy kupujemy kosmetyk, gdzie producent zapewnia, że jest naturalny, a skład nam mówi coś zupełnie innego. Nie lubię takiego wprowadzania w błąd, ponieważ wtedy nawet jeżeli produkty przypadną mi do gustu, do marki już nie wrócę. 

Peelingi ze względu na swoją naturalność mają dość krótkie daty ważności, jednak ja jestem już na ich wykończeniu i spokojnie zdążyłam przed upływem terminu ważności.

Wszystkie wersje są bardzo podobne wizualnie, jednak różnią się od siebie kolorami jak i zapachem. Kokosowy i zielona herbata są peelingami solnymi, a pomarańczowy peelingiem cukrowym. Jednak nie zauważyłam znacznej różnicy w działaniu między nimi.
Najbardziej do gustu przypadła mi oczywiście wersja kokosowa, jako następna plasuje się wersja z pomarańczą, a ostatnia zielona herbata.

Peelingi stosuję na wilgotne ciało lub nabieram je wilgotną dłonią. Nie polecam stosowania na suchą skórę, ponieważ są naprawdę mocne. Przy wilgotnej skórze efekt jest nadal bardzo dobry, ale nie podrażnimy sobie skóry. Już w czasie masowania skóra robi się przyjemnie gładka, a martwy naskórek dokładnie usunięty. Po spłukaniu nie potrzebujemy już stosowania balsamów, peeling nawilżył naszą skórę za niego. Dodatkowo efekt nawilżenia i gładkiej skóry utrzymuje się bardzo długo i nie jest jednorazowy, do następnego mycia.

Moim zdaniem są dość wydajne, ponieważ niewielka ilość wystarczy do pokrycia całego ciała. Musimy jednak uważać, żeby opakowanie nam nie namokło. Ja trzymam je po prostu wyżej, z dala od wody.

Podsumowując, naturalne peelingi to strzał w dziesiątkę, jeżeli zależy nam na długotrwałym efekcie oraz naturalnych składnikach, które nie tylko pozornie wygładzają skórę, ale również ją pielęgnują. 


Trio peelingów możecie dostać tutaj: KLIK w cenie 119 zł za zestaw

Lubicie naturalne peelingi? 

4

wtorek, 18 lipca 2017

My Secret nowości makijażowe

Kiedyś kierowałam swoje kroki do Drogerii Natura średnio raz w tygodniu, wychodząc oczywiście zawsze z zakupami. Teraz jestem rzadziej, ponieważ nie mam jej już na swojej trasie. Nie mniej jednak zawsze znajdę tam coś ciekawego, a i przy okazji wracam po sprawdzone kosmetyki. 
Dzisiaj chciałam Wam pokazać nowości makijażowe marki My secret. Przyznaję się szczerze, że do tej pory omijałam tą szafę, z bliżej nieokreślonego powodu, ale spójrzcie na pigmentację cieni do powiek i macie potwierdzenie mojego błędu.


Natural beauty eyeshadow palette 

Paleta cieni idealnych do wykreowania makijażu dziennego, jak również wieczorowego w bardziej zdecydowanym stylu. Bogactwo efektów w ramach tej samej palety. Jedwabista, silikonowo - mineralna formuła ułatwia aplikację. Cienie znakomicie przylegają do powieki i zachowują trwałość przez długi czas. Hipoalergiczne.

Dostępne 3 kompozycje kolorystyczne: Tropical Romance, Naked Baeuty, Magical Girl

16,99 zł






Matte blur effect make-up podkład matujący

Matujący podkład o lekkiej, pudrowej formule, zawierającej witaminy A, C i E, która sprawia, ze skóra jest miękka i jedwabista. Ujednolica koloryt skóry, retuszuje niedoskonałości. Można stopniować krycie bez efektu maski. Pojemność 30 ml.

Dostępne 4 odcienie: 1 IVORY, 2 SHELL, 3 NUDE. 4 BEIGE

15,99 zł



Natural Beauty poczwórne cienie do powiek 

Paleta pudrowych cieni do makijażu brwi gwarantująca utrzymujący się przez cały dzień efekt, bez konieczności dokonywania poprawek. Wyjątkowy zestaw zarówno dla kobiet o delikatnej, jak i wyrazistej urodzie.

14,99 zł





Cream camufage kremowy kamuflaż

Ukrywa cienie pod oczami, tuszuje przebarwienia oraz inne niedoskonałości. Gwarantuje wielogodzinny, perfekcyjny wygląd. Idealnie stapia się z cerą - nie tworzy efektu maski.  Delikatna formuła, zapewnia właściwą pielęgnację oraz długotrwały efekt pięknej cery bez cienia zmęczenia.

Dostępne odcienie: 01 NATURAL BEIGE  02 PORCELAIN BEIGE

14,99 zł

Design your eyebrow color wax

Kremowy wosk do stylizacji brwi. W naturalny sposób modeluje i podkreśla kolor, pozwala nadać brwiom idealny kształt. Formuła zapewnia komfort aplikacji i długotrwały efekt. Nie pozostawia lepkiej warstwy, nie skleja włosków.

15,99 zł


I love matte lips 2w1 lipstick&liner 

Idealnie się rozprowadza, a dzięki składnikom nawilżającym oraz wit. E dodatkowo odżywia i nawilża usta. Testowano dermatologicznie.

12,99 zł




I love matte lips liquid lipstick

Gwarantuje aksamitne, matowe wykończenie przez wiele godzin, bez efektu wysuszenia.

13,99 zł

Lips loving color stain 

Lekka formuła błyszczyka gwarantuje piękny, nasycony kolor I długotrwały efekt. Zapewnia łatwą aplikację i chroni usta przed nadmiernym wysuszeniem.

1 PINK NO DOUBT
2 FANCY PINK
3 ROSY KISSES
4 BERRY LIPS
5 RED SURPRISE

11,99 zł




Oprócz świetnie napigmentowanych cieni, ciekawe są również podkłady i piękne matowe błyszczyki. 

A Wam co najbardziej wpadło w oko?

21

poniedziałek, 17 lipca 2017

Nowości od TinyHa - 'testuj z Tiną'

Minął weekend, a ja wcale nie czuję, że odpoczęłam. W sumie to dość zabawnie brzmi, bo od kiedy to mama odróżnia tydzień roboczy od weekendu. ;)) Nie mniej jednak nie mogę się już doczekać kiedy wyjedziemy i odetniemy się od codzienności.
Dzisiaj chciałam Wam pokazać zestaw nowości, które otrzymałam od Tiny, w ramach akcji ' Testuj z Tiną'. Muszę przyznać, że oczy mi się zaświeciły szczególnie w stronę olejku Khadi, którego zakup zawsze odkładałam, aż w końcu sam do mnie przyszedł. ;)


Pierwszym produktem jest właśnie KHADI olejek stymulujący wzrost włosów. Stosuję naprawdę dużo produktów przeciw wypadaniu, ponieważ moje włosy nie dość, że są cienkie i delikatne, to jeszcze mają skłonność do wypadania. A to po ciąży, a to wiosna, a to jesień, a to stres itd. Słyszałam wiele pozytywnych opinii o nim i mam nadzieję, że u mnie również się sprawdzi. 






 Kolejny to żel do mycia twarzy i oczu TOŁPA. Kiedyś nie stosowałam żeli, tylko same płyny micelarne, jednak wydaje mi się, że moja skóra zaczęła potrzebować mocniejszego oczyszczania i polubiłam się z wszelkimi żelami do oczyszczania twarzy. Jednak nigdy nie myję nimi oczu, tutaj zawsze idą w ruch micele. 


Piękny róż marki Paese, jednak szkoda, że nie do mojego typu urody. Ja najlepiej czuję się w brzoskwiniowych odcieniach róży. Jednak miałam już trochę kosmetyków tej marki i uważam, że są całkiem niezłe. 



Kolejny produkt Paese, ale tym razem do ust, a mianowicie pomadka do ust z olejem arganowym. Piękny, letni odcień różu. Co prawda na co dzień gustuję raczej w zgaszonych różach, ale w końcu od czego jest lato. ;)




Z produktami Got2b nie mam zbyt dobrych skojarzeń, niekoniecznie pasowały moim włosom ich produkty. Tutaj mamy puder do włosów zwiększający objętość. W sumie przy cienkich włosach bez objętości, jest jak najbardziej pożądany, ale zobaczymy jak się sprawdzi. 

 

Markę Cosmepick znam i bardzo lubię jej produkty pielęgnacyjne, ale nie wiedziałam, że mają również kolorówkę w swojej ofercie. Podkład w odcieniu 1, będzie idealny dla osób z jasną karnacją,albo dla mnie na zimę. ;)



Plus maseczka witaminowa, intensywnie nawilżająca z Lirene. Masek nigdy dość. ;)




Znacie te produkty?
Zaciekawił Was któryś z nich?

8
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.