piątek, 8 czerwca 2012

Odżywka do włosów i skóry głowy Jantar

Hej!
Dzisiaj recenzja wcierki Jantar, którą zamówiłam jakiś czas temu w aptece Dom zdrowia. Zmagam się z wzmożonym wypadaniem włosów w okresie wiosennym i jesiennym plus aktualnie dochodzi wypadnie włosów po ciąży, więc jest totalna masakra.
Mam bardzo wrażliwą skórę głowy, dlatego wszystkie preparaty na alkoholu odpadają.
Producent zaleca stosowanie jej codziennie przez okres 3 tygodni z tygodniową przerwą. Starałam się stosować regularnie, ale różnie to wychodziło. Na początku efektów nie było wcale, nie raz chciałam zrezygnować z wcierania, ale nie poddawałam się. Po 3 tygodniowej skończonej kuracji nadal nie widziałam efektów, ale jakie było moje zdziwienie kiedy tydzień później zobaczyłam całą armię króciótkich, stojących włosków. Nie wiem czy po prostu ich wcześniej nie zobaczyłam, a one były, czy tak szybko wyrosły. W każdym razie byłam bardzo zadowolona, że wcieranie jednak się opłaciło.



Od producenta:
Receptura odżywki uwzględnia najistotniejsze potrzeby włosów cienkich, słabych, delikatnych i z tendencją do przetłuszczania. Zawiera biologicznie czynne substancje stymulujące wzrost włosów: Kerastim, Trichogen. Polyplant Hair, aktywny biologicznie wyciąg z bursztynu oraz witaminy A, E, F, H i d'pantenol. Odżywka Jantar hamuje wypadanie włosów, stymuluje ich wzrost i odżywianie. Zawarte w niej składniki są niezbędne do prawidłowego przebiegu procesów fizjologicznych skóry, jej odżywiania i regeneracji. Systematyczne stosowanie poprawia metabolizm i dotlenienie cebulek włosów, regeneruje i łagodzi podrażnienia. Włosy stają się wyraźnie grubsze, lśniące i odporne na uszkodzenia. Odżywka wzmacnia strukturę włosów, zapobiega ich rozdwajaniu i chroni przed szkodliwym wpływem środowiska i słońca.

Skład: Aqua, Propylene Glycol, Glucose, Calendula Officinalis Extract, Chamomilla Recutita Extract, Rosmarinus Officinalis Extract, Salvia Officinalis Extract, Pinus Sylvestris Extract, Arnica Montana Extract, Arctium Majus Extract, Citrus Medica Limonum Extract, Hedera Helix Extract, Tropaeolum Majus Extract, Nasturtium Officinale Extract, Amber Extract, Disodium Cystinyl Disuccinate, Panax Ginseng, Arginine, Acetyl Tyrosine, Hydrolyzed Soy Protein, Polyquaternium-11, Peg-12 Dimethicone, Calcium Pantothenate, Zinc Gluconate, Niacinamide, Ornithine Hci, Citrulline, Glucosamine HCI, Biotin, Panthenol, Polysorbate 20, Retinyl Palmitate, Tocopherol, Linoleic Acid, PABA, Triethanolamine, Carbomer, Parfum, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Methyldibomo Glutaronitrile, Dipropylene Glycol, Limonene, Linalool

Sposób użycia: wcierać codziennie w skórę głowy przez 3 tygodnie, po kilku dniach przerwy wznowić kurację. Nie spłukiwać.

Pojemność: 100 ml

Opakowanie: Szklana butelka z kroplomierzem

Cena: 8-12 zł

Moja opinia:
Kupiłam tą odżywkę, żeby uporać się z nadmiernym wypadaniem włosów, nie wiem czy to jej zasługa, bo stosowałam inne środki przeciw wypadaniu włosów, ale włosy już nie lecą jak dawniej. Za to jestem bardzo zadowolona z porostu włosów, sprawiła się świetnie, ale musiałam być cierpliwa. Odżywka zamknięta jest w bardzo nieporęcznej szklanej butelce, ja wydłubałam korek i przelałam do butelki z atomizerem, jest o wiele poręczniej. Zapach jest dla mnie dość neutralny, ani brzydki ani ładny. Wielki plus za brak alkoholu w składzie. Wydajność jest średnia, ale to może być spowodowane tym, że trochę za dużo jej leję. Na minus jest bardzo słaba dostępność.

Plusy:
+ działanie
+ brak alkoholu
+ ograniczyła wypadanie włosów
+ nie skleja i nie powoduje szybszego przetłuszczania
+ tania
+ neutralny zapach

Minusy:
- szklana, nieporęczna butelka
- dostępność

Ocena:
5-/5

Planuję jeszcze zakup Joanny rzepy, mimo zawartości alkoholu spróbuję, najwyżej komuś oddam. ;)

A wy używacie jakichś wcierek? Jaka się najlepiej sprawdziła do zagęszczenia włosów?

10 komentarzy :

  1. Miałam tę odżywkę. W moim przypadku się nie sprawdziła niestety, ale wiem, że ma wiele zwolenniczek. Polecam przelać sobie do buteleczki z atomizerkiem i psikać skórę głowy. Wygodniej się wtedy używa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie przelałam i o wiele lepiej się aplikuje. Szkoda, że się nie sprawdziła.

      Usuń
    2. Psikałaś po myciu? Na mokre czy suche włosy? Ja używałam opakowania po kuracji Rzepa Joanny po myciu, wykonywałam masaż i zazwyczaj obciążała i przetłuszczała mi włosy. Nie miałaś tego problemu? Resztę Jantaru zużyłam na noc przed myciem :/ Było to nieregularne,więc efektów nie widziałam :(

      Usuń
    3. Psikam na mokre, suche potrafiła lekko przetłuścić.
      Na efekty trzeba trochę poczekać, ja czekałam o ile dobrze pamiętam około 3-4 tygodni. Stosowałam też nie całkiem regularnie.

      Usuń
  2. Ja używam od 1 czerwca mam nadzieję , że się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja stosuję od 23 maja:D dopiero teraz widać co nieco:) małe babyhairy:D rzeczywiście cierpliwość w przypadku wcierek jest wskazana:) Rzepę tez zakupiłam:D ale Jantaru mi starczy na 2 kurację:D więc musi poczekać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. dużo osób chwali sobie tą wcierkę- być może się skuszę- ale u mnie kiepsko z systematycznością ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też systematyczność to problem, ale stawiam ją sobie w widocznym miejscu w łazience i pamiętam. ;)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.