piątek, 24 sierpnia 2012

Drożdżowa maska do włosów pobudzenie wzrostu



 Receptury Babuszki Agafii - maska do włosów drożdżowa - 

pobudzenie wzrostu




Dziś recenzja maski, której nie mogłam się doczekać, żeby ją przetestować. Od czasu kiedy musiałam pożegnać się ze swoimi długimi, ale zniszczonymi włosami, chwytam się każdej rzeczy, która pomoże mi zapuścić włosy, więc nie mogło się obyć bez drożdżowej maski. Ta maska to było moje pierwsze spotkanie z kosmetykami rosyjskimi. Sama pierwsza wpadła do koszyka, a za nią olej i lotion. 












Maska do włosów  drożdżowa to wspaniały sposób na przyśpieszenie wzrostu włosów. Drożdże piwne to naturalne źródło białka, witamin i mikroelementów, które przenikają w strukturę włosa, wzmacniając je i przyspieszając wzrost. Olej z kiełków  pszenicy posiada działanie regeneracyjne i przeciwdziałające wypadaniu.  Sok z brzozy to znany ludowy środek  na wzmocnienie cebulek włosowych. Dzięki zawartości olejów z zimnego tłoczenia maska ułatwia rozczesywanie. Włosy stają się jedwabiste i pełne blasku.

Maska zawiera ekstrakty z:
Drożdże piwne (Yeast Extract) – poprawiają strukturę włosa, wzmacniają, przyśpieszają wzrost.
Sok brzozowy (Betula Alba Juice) – wzmacnia cebulki włosowe, nadaje włosom blask, zapobiega wypadaniu.
Oman wielki  (Inula Helenium Extract) – działa antyseptycznie i przeciwbakteryjnie
Mącznica lekarska ( Arctostaphylos Uva Ursi Extract) znakomity naturalny antyseptyk
Ostropest plamisty (Silybum Marianum Extract) - łagodzi stany zapalne i hamuje zmiany skórne.
oraz oleje z zimnego tłoczenia:
Olej z kiełków  pszenicy (Triticum Vulgare Germ Oil) - regeneruje wnętrze włosów, odtwarza naturalną osłonkę i wygładza ich powierzchnie. Chroni przed nadmierną utratą wody oraz promieniowaniem UV.
Olej z nasion białej porzeczki (Ribes Aureum Seed Oil) – wykazuje działanie przeciwzapalne, intensywnie odżywia włosy.
Olej z orzeszków cedrowych (Pinus Siberica  Cone Oil) – ogranicza łojotok, zwalcza łupież, stymuluje krążenie podskórne i przeciwdziała wypadaniu włosów
Olej z owoców dzikiej róży ( Rosa canina Fruit Oil) - odżywia, nawilża i uelastycznia włosy
   
Sposób użycia:
nanosimy maskę na czyste, wilgotne włosy. Równomiernie rozprowadzamy na całej długości aż do podstawy włosa. Po 1-2 minutach zmywamy wodą.

Skład: 
Aqua with infusions of: Yeast Extract (ekstrakt z drożdży piwnych), Betula Alba Juice (sok brzozowy); enriched by extracts: Inula Helenium Extract(oman wielki), Arctostaphylos Uva Ursi Extract (mącznica lekarska), Silybum Marianum Extract (ostropest plamisty), Cetrionium Chloride (antystatyk), Cetearyl Alcohol (emulgator), Ceteareth-20 (emulgator) , Guar Gum, ; cold pressed oils: Triticum Vulgare Germ Oil (olej z kiełków  pszenicy), Ribes Aureum Seed Oil (olej z nasion białej porzeczki), Pinus Siberica  Cone Oil (olej z orzeszków cedrowych), Rosa Canina Fruit Oil (olej z owoców dzikiej róży), Ascorbic Acid (antyoksydant), Panthenol (nawilżacz), Glucosamine, Citric Acid (zmiękczacz), Parfum, Benzoic Acid (konserwant), Sorbic Acid (konserwant)

Pojemność: 300 ml

Cena: 20 zł

Dostępność: maski możecie kupić np. tutaj: KLIK

Moja opinia:
Robiłam kilka razy domową maskę z drożdży, ale zapach jakoś był nie ten. Za to rosyjskiej maski zapach jest cudny. Mój mąż stwierdził, że śmierdzi więc to może ja mam dziwne upodobania zapachowe, ale w końcu to mi ma się podobać. Nawet ciężko określić czym pachnie, dla mnie takimi maślanymi ciasteczkami, znaczy bardzo ładnie. ;) 
Pojemniczek maski jest bardzo fajnie zabezpieczony plastikowym wieczkiem. 
Producent poleca stosować ją na 1-2 minuty, ale zaraz zaraz to jest przecież maska, a nie odżywka. W zasadzie ja nawet odżywkę trzymam dłużej. Nakładam ją średnio na godzinkę, czasem dłużej czasem krócej, pod czepek. Konsystencja jest bardzo dobra, bo nie za bardzo lejącą i nie za gęsta przez co łatwo się rozprowadza na włosach. Maska jest bardzo wydajna, bo używałam ją dość często, na zmianę z maską Bingo, a zostało jej jeszcze prawie połowa. To co najbardziej mi się podoba to, to że włosy po niej są wygładzone, nie wspominając już o miękkości i nawilżeniu, które czuć pod rękoma. Maska też dobrze dociąża włosy, ale ich nie obciąża. Zauważyłam też, któregoś razu, że włosy po masce były błyszczące. Maskę wmasowywałam głównie w skórę głowy, w końcu ma pobudzić nasze cebulki do wzrostu. Jednak nie jestem w stanie jednoznacznie powiedzieć czy przyśpieszyła mi porost, bo używam też innych wspomagaczy, aczkolwiek włosy ładnie mi podrosły w ostatnim czasie więc bardzo możliwe, że maska również przyczyniła się do tego. ;)
Kusi mnie jeszcze wypróbowanie wersji jajecznej i łopianowej, ale wszystko w swoim czasie, na razie muszę zużyć to co mam w zapasach. 
Od siebie polecam wypróbowanie tej maski. 

Stosujecie może którąś z rosyjskich masek?
A może macie zamiar?

20 komentarzy :

  1. miałam zamiar kupić właśnie tę, więc dzięki za recenzję =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jakie wrażenia będą u Ciebie ;)

      Usuń
  2. Coraz bardziej mnie kusicie tymi rosyjskimi kosmetykami. Maska pobudzająca porost włosów to coś dla mnie. Musiałam je ściąć, ponieważ były bardzo zniszczone i chciałabym, żeby jak najszybciej urosły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja, pozbyłam się połowy włosów. :(

      Usuń
  3. JAk polecasz to nie pozostaje mi nic innego jak się na Nią skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam ale bardzo ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj zaciekawiłaś i to bardzo, w ogóle te rosyjskie kosmetyki mnie strasznie kręcą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj, bo jak już się wkręcisz to przepadniesz ;)

      Usuń
  6. Jestem bardzo ciekawa czy przyspiesza porost.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego nie jestem pewna, aczkolwiek skład ma taki, że to bardzo możliwe.

      Usuń
  7. Też mam ją na liście zakupowej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Osobiście nie staram się o wzrost włosów bo i tak naturalnie dość szybko rosną ;) Poza tym farbuję więc nie potrzebuję przyprawiać się o odrosty zbyt szybko ;) Wolę maski regenerujące i nawilżające :) Ale wydaje się bym ciekawym produktem:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ach te maseczki ! kusza kusza :D

    OdpowiedzUsuń
  10. ja wlasnie czaje sie na maske z tej firmy jarzebina mieta i nagietek, oraz na szampon chlebowy (?!) :)) mam nadzieje ze bede zadowolona bo jeszcze u nikogo nie widzialam recenzji tych produktow, widzialam je na allegro. stosowalas moze?

    OdpowiedzUsuń
  11. No mi niestety zapach się nie podoba. Ale maska bardzo fajna, szkoda że taka"lejąca". Mieszam ją ze skrobią ziemniaczaną i jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  12. uzywam tej maski od ponad miesiaca. Trzymam krotko, okolo 2 minut ale efekty sa bosssskie. Polecam :)O

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.