środa, 10 lipca 2013

Mariza Selective, be chic! kredki do ust

Hej ;)

Kredki z Marizy były całkowicie przypadkowym zakupem, w ostatniej chwili wrzuciłam do koszyka, bo nie bardzo byłam przekonana do kredek do ust. To chyba największy minus zakupów katalogowych, nie można zobaczyć koloru czy zwyczajnie pomacać (oczywiście tester). Ogólnie kolory w katalogu są bardzo przekłamane, zdjęcia też wyszły lekko zgaszone, bo Amarant jest dość oczojebny. ;)
  Czy kredki pozytywnie przeszły testy?



Mariza Selective, be chic! Kredki do ust
Amarant i Zgaszony róż


Amarant:

Zgaszony róż:

Cena: 9,50 zł
Dostępność: konsultanki Marizy

To moje pierwsze starcie z kredkami do ust, nigdy nie zdecydowałam się na zakup, bo wydawało mi się, że będą niekorzystnie wyglądać na ustach. Jak widać na zdjęciach nie jest źle, jednak usta muszą być nawilżone, bo kredki  bezlitośnie podkreślają suche skórki. Z rozprowadzeniem kredek na ustach nie miałam problemu dzięki kremowej konsystencji, lekko się aplikują i nie sprawiają większych problemów. Schody zaczynają się po paru godzinach, bo kredki lubią zbierać się w załamaniach ust i często brzydko z nich schodzą. Kolorów kredek jest 5 i każdy może wybrać coś dla siebie, jednak kolory z katalogu są lekko przekłamane niż w rzeczywistości. Ogólnie mam mieszane uczucia co do tych kredek, fajne doświadczenie, ale raczej nie skuszę się na inne kolory.

Używacie kredek do ust czy stawiacie na bardziej tradycyjne mazidła? ;)

Pozdrawiam
Blanka ;*

20 komentarzy :

  1. podobają mi się oba kolorki ale bardziej mi się podoba zgaszony róż :))

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kolorki pięknie się prezentują

    OdpowiedzUsuń
  3. Amarant mi się bardzo podoba, chociaż na pewno nie pasowałby do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ładne :)

    za każdym razem jestem pod wrażeniem twoich ust - mają genialny kształt!

    OdpowiedzUsuń
  5. przepięknie nadają kształt ustom i ogólnie ich koloor <3

    OdpowiedzUsuń
  6. obie są piękne, ale amarant podoba mi się bardziej :-)
    chętnie widziałabym taki kolorek u siebie na ustach :D w końcu lato jest!

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne kolorki ;) też nie mam jeszcze kredek do ust ale planuję kupić z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jedyna "kredka" do ust, która mnie przekonała to ta z Jelly Pong Pong, ale w sumie to jest bardziej błyszczyko-pomadka :)
    Kredek nie lubię z powodu, o którym, wspomniałaś w poście - strasznie podkreślają najmniejszą suchą skórkę. Niestety moje usta nie są idealne ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ładne kolorki, zgaszony róż ładniejszy ;)
    co do podkreślania suchych skórek to fakt, na pewno jest to duży minus...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta druga bardziej kolorystycznie mi się widzi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś nie mam przekonania do kredek i wolę pomadki. Ale kolorki ładne.

    OdpowiedzUsuń
  12. Drugi kolor bardziej mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kredek do ust jeszcze nie miałam, ale mam zamiar to zmienić. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. zgaszony róż jest ładniejszy :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.