sobota, 13 lipca 2013

Przyśpieszacz porostu w butelce

Hej ;)

Pokażę Wam dzisiaj produkt, o którym wspominałam przy aktualizacji włosów i który moim zdaniem mógłby być godnym następcą wcierki Jantar. Na wstępie napiszę, żeby nie było niejasności, przedwczoraj pokazywałam paczkę z kosmetykami, gdzie znalazło się to serum, ale serum i maskę do włosów dostałam na początku czerwca, a teraz doszła reszta produktów więc testuje je już 1,5 miesiącach, żeby nie było, że recenzję napisałam po dwóch dniach. Chociaż w sumie widziałam takie 'recenzje' na blogach, ale to już osobny temat. Nie przedłużając zapraszam na recenzję. ;)

Recepty babci Agafii, aktywne serum na porost włosów


Aktywne serum ziołowe na porost włosów zawiera w swoim składzie kompleks ekstraktów i olejów z roślin stymulujących pobudzenie wzrostu - prawoślaz, cytryniec chiński, żeń-szeń, melisa, korzeń łopianu, pokrzywa, kotki brzozowe oraz prowitaminę B5, kompleks drożdży piwnych, papryczkę chili i Climabazol.


Skład: Althaea Officinalis Extract (ekstrakt z prawoślazu), Shizandra Chinensis Officinalis Oil (cytryniec chiński), Panax Ginseng Extract (ekstrakt z zeń-szenia), Mellissa Officinalis Leaf Oil (melisa), Arctium Lappa Root Extract (ekstrakt z korzenia łopianu),Urtica Dioica Extract (ekstrakt z pokrzywy), Betula Alba Extract (ekstrakt z kotków brzozowych), Yeast Extract (ekstrakt z drożdży piwnych), Capsicum Anuum Fruit Extract (ekstrakt z papryki ostrej), Climbazole (hamuje rozwój  grzybków powodujących wykształcenie łupieżu), Allantoin (alantoina), Pantothenic Acid (prowitamina B5), Neolone (konserwant).


Zastosowanie:  Stosować przy nadmiernym wypadaniu włosów, łysieniu.

Sposób użycia:  nanieść równomiernie na czystą skórę głowy (u nasady włosów). Pozostawić do całkowitego wyschnięcia. Nie zmywać wodą. Stosować 2-3 razy w tygodniu przez około 2-3 miesiące.



Pojemność: 150 ml
Cena: 16,90 zł
Dostępność: sklepy z rosyjskimi kosmetykami np. Skarby Syberii, Kalina itp.


Żadna wcierka poza Jantarem i rosyjskim tonikiem przeciw wypadaniu nie dała mi satysfakcjonujących efektów, a trochę ich przetestowałam, a do tych dwóch na pewno będę wracać. Serum  na porost włosów kusiło mnie od jakiegoś czasu, a wiadomo promocje sprawiają, że człowiek zamiast pomyśleć ładuje koszyk. ;) Jednak w tym wypadku była do dobra decyzja i bardzo żałuję, że nie wzięłam dwóch butelek, ale może jeszcze będzie okazja.  
Na początku może wspomnę czego oczekiwałam od serum, ze względu na rzadkie i cienkie włosy oczekiwałam nowych włosków, ale i chciałam też, żeby porost był przyśpieszony. I działanie w tych dwóch kierunkach jak najbardziej się sprawdziło. Na jakiekolwiek efekty musiałam poczekać około 3 tygodni, bo ni oszukujmy się cudów nie ma. Po 3 tygodniach przy masażu skóry głowy poczułam małe kłujące włoski, czyli serum działa. Później próbowałam zmierzyć włosy, ale za każdym razem wychodził mi inny wynik, zdjęcie z aktualizacji włosowej też nie obrazuje efektów, bo po pierwsze zdjęcia nie są na tym samym poziomie, a po drugie są inaczej zaczesane. Nie mniej jednak wielkie było moje zdziwienie kiedy przypadkiem zobaczyłam, że dłuższe już babyhair wystrzeliły jak z procy, były dość krótkie, a po jakimś czasie tworzyły już śmieszną mini grzywkę, czyli serum jak najbardziej przyśpiesza porost włosów. ;)
Warto też wspomnieć o składzie, który jest idealny, same ekstrakty i jeden konserwant na końcu. Chyba pierwszy raz spotykam się z takim składem, miałam kilka kosmetyków o dobrych składach, ale przeważnie były w nich jakieś dodatki, niekoniecznie dobre. Co do wydajności to zostało mi jakaś 1/3 serum, a używałam go 1,5 miesiąca więc nie jest źle. Serum stosowałam codziennie, czasem zdarzało mi się zapomnieć albo umyć głowę wieczorem, ale to rzadko. Wcierki zawsze stosuje na noc, a rano myję włosy, nałożone na czyste włosy za bardzo mi je obciążają. 


Wiecie dlaczego tak bardzo lubię wcierki i jestem systematyczna?
Jeszcze rok temu miałam grzywkę, której już teraz nie widać, bo prawie zrównała się z długimi włosami, poza tym dzięki wcierkom udało mi się zejść z czarnego koloru, powoli je podcinałam, a wcierkami przyśpieszałam porost. Poza tym bardzo się cieszę, bo przynajmniej w jakimś stopniu, może nawet minimalnym udaje mi się zagęścić włosy. Dziewczyny, które mają cienkie i delikatne włosy, a w dodatku jest ich mało (tak jak u mnie) mają trochę pod górkę, ale nie ma tak, że mam cienkie włosy i nic już się nie da zrobić, geny to tylko połowa , reszta to nasze chęci. ;)

Pozdrawiam
Blanka ;*

49 komentarzy :

  1. Bardzo fajne serum, tutaj na duży plus (w porównaniu do Jantaru) zasługuje także psikacz. Ciekawa jestem czy u mnie by się sprawdził, na ilość włosów nie narzekam, bo mam ich bardzo dużo, ale są one kręcone i w ogole nie widać, że rosną...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psikacz jest fajny, ale ja i tak przelewam do opakowania po rzepie. ;)

      Usuń
  2. o tak:) cienkowłose nie mają łatwo:) wiem coś o tym. Buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale cienkie też może być piękne. ;)

      Usuń
  3. u mnie nie podziała bo mam strasznie grube włosy :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam tonik Agafii przeciw wypadaniu. Jeszcze jakiś czas temu cieszyłam się, że działa, a teraz znów kłaki mi lecą jak szalone :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może masz problemy z hormonami albo z witaminami. Mi leciały jak miałam za mało żelaza i magnezu.
      Tonik przeciw wypadaniu jest świetny. ;)

      Usuń
  5. U mnie znacznie przyspieszyła porost, ale babyhair pojawiło się niezbyt wiele. Po Rzepie Joanny miałam wysyp, aż kuły pod palcami i to za każdym razem jak wracałam do kuracji (na razie 2 razy) i to o różnych porach roku. Serum z kolei nie ma alkoholu, więc nie ma obawy wysuszenia skóry. Teraz mam 2 faworytów: Rzepkę na babyhair a serum Agafii na przyrost ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanna nie jest zła, ale ja wole wcierki bez alkoholu.

      Usuń
  6. coś czuje że na moje włosy napewno by mi pomogła, ale na szafce kosmetycznej nim mam już gdzie cokolwiek postawić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból, próbuję coś dopchać do szafki, a stamtąd się wszystko wysypuje. ;)

      Usuń
  7. Narobiłaś mi ochoty na ten produkt ;> Ja aktualnie zakupiłam szampon przeciw wypadającym włosom L`Biotica, zobaczę, co on zdziała ;)

    Pozdrawiam, http://grudzienpaulina.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szamponów p/w nie stosowałam, bo uważam, że jeżeli coś ma pomóc na wypadanie to powinno być trochę dłużej na głowie, ale kiedyś na pewno wypróbuję. ;)

      Usuń
  8. ja jestem w trakcie pierwszego spotkania z jantarem, wcieram juz 12dni. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja efekty zobaczyłam dopiero po 2 tygodniach od skończenia butelki.

      Usuń
  9. Uwielbiam ją ! Uzywam właśnie 2 buteleczki, a 3 mam w zapasie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba kiedyś też wrzucę ten produkt do koszyka ;). Bardzo spodobał mi się jego skład :).

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja wlasnie go stosuje od miesiaca;) a jeszcze z polowe mi zostalo- zobacze pozniej jaki bedzie efekt (mierze sobie długość;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam to serum, ale dopiero zaczęłam używać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa jestem jak się u mnie sprawdzi' póki co zastosowałam może 2-3 razy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam tą wcierkę ale niestety nie używam jej systematycznie. Pora to zmienić !

    OdpowiedzUsuń
  15. naprawdę przyśpiesza? to musze ją mieć :D

    OdpowiedzUsuń
  16. u mnie z włosami jest dobrze, więc nie potrzeba mi przyspieszaczy itp. ale warto pamiętać na przyszłość.

    OdpowiedzUsuń
  17. dopisuje do listy produktów do przetestowania ;) teraz mam kozieradke, później jantar i na końcu będzie to serum ;) niestety również mam cienkie i rzadkie włosy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kozieradki jeszcze nie używałam, chyba czas wypróbować. ;)

      Usuń
  18. Ciekawa jestem czy jest lepszy od jantara :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że są na podobnym poziomie działania, z tym, że serum ma lepszy skład, a Jantar chyba ma teraz gorszy skład.

      Usuń
  19. Będę musiała się za nim rozejrzeć :D

    http://for-a-beauty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. pierwszy raz widzę taką firme ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. wczoraj kupiłam sobie to serum i użyłam pierwszy raz. mam nadzieję, że przyspieszy porost moich włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny blog :)
    Obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jednak nie na marne przybieram się do jego kupna :D.

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam ją!W przyszłym tygodniu planuję zakup drugiej buteleczki.

    OdpowiedzUsuń
  25. łoooo to ja ją w takim wypadku muszę mieć :))

    OdpowiedzUsuń
  26. piekne masz włosy zapraszam do wygrania Tangle teezer :) http://madziakowo.blogspot.com/2013/07/rozdanie-wygraj-rozowy-tangle-teezer.html

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo ciekawe serum... Dopisuję do mojej listy do wypróbowania :D może jak wykończę Jantar to dla odmiany kupię takie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zgadzam się z ostatnim zdaniem!!:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Czeka na użycie w zapasach. Mam nadzieję, że sprawdzi się na moich włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Odpowiedzi
    1. W aptece wątpię, bardziej obstawiałabym zielarski.

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.