niedziela, 26 stycznia 2014

Fitomed, lawendowy płyn nawilżający do cery zmęczonej

Hmm ja i lawenda? Nie wydaje mi się. To dlaczego wybrałam sobie akurat lawendowy płyn i to jeszcze do twarzy? Nie przed przypadek, ponieważ zamysł był taki, że płyn ma mnie rano 'obudzić'.
Czy płyn się spisał? O tym niżej. ;)

Lawendowy płyn nawilżający do cery zmęczonej


Składniki naturalne: aromatyczna woda lawendowa (20%), olejek lawendowy, miód wielokwiatowy, ocet owocowy, nalewka z kwiatu lawendy.

Właściwości i działanie: płyn lawendowy o świeżym zapachu jest idealnym środkiem do "ożywienia" skóry zmęczonej. W stosowaniu zewnętrznym poprawia ukrwienie naskórka i nadaje mu ładny kolor. Cera nabiera zdrowego połysku, staje się gładka, jędrna i elastyczna.


Pojemność: 150 ml
Cena: 12 zł
Dostępność: KLIK


Skład: Aqua, Lawandula Angustifolia Flower Water, Glycerin, Panthenol, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil, Allantoin, Cytric Acid, Phenoxyethanol(and) Ethylhexylglycerin, Lawandula Angustifolia Oil (linalool), C.I.42090+C.I. 16255.

Jak już wspominałam wyżej lawenda nie zalicza się do grona moich ulubionych zapachów, ale stwierdziłam, że może być dobra na poranne orzeźwienie i faktycznie tak było. Zapach lawendy sprawił, że szybciej się rano ograniałam, po psiknięciu lawendowym płynem szybciej nakładałam krem, żeby zabić zapach lawendy. Nie utrzymuje się on na skórze, sam zapach czyję tylko po rozpyleniu mgiełki, ale to nawet lepiej, ponieważ w połączeniu ze skórą zapach robi się jakiś dziwny. 

Atomizer w tym przypadku jest bardzo dobrym wyjściem i przede wszystkim szybkim. Płyn zaskakuje swoją wydajnością, używam go już codziennie od ponad 2 miesięcy i zostało jeszcze trochę na dnie. Wszelkie toniki schodzą mi o wiele szybciej także wydaje mi się, że to zasługa atomizera. 

Jeżeli chodzi o działanie płynu to w sumie mam mieszane uczucia, płyn owszem odświeża skórę, ale poza tym nie robi nic nadzwyczajnego, może jakby miał inny zapach to przekonałby mnie do siebie, marzy mi się kokosowy płyn odświeżający, kupowałabym hutrem. ;)

Podsumowując, dla wielbicielek lawendy polecam, ale w moim przypadku się nie spisał, dlatego zostaję przy  Fitomedowym płynie oczarowym, który opisywałam tu: KLIK

27 komentarzy :

  1. Mam płyn z tej firmy, ale dla cery mieszanej, tłustej z kwiatem pomarańczy.. jest świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie miałamżadnego płynu tej firmyale jakoś mnie nie ciągnie ,ale może zmienie zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię bardzo takie płyny w upalne dni, ale wystarczają mi zupełnie toniki :)

    I-am-Journalist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. hm.. sama nie wiem, raczej po niego nie sięgnę...

    OdpowiedzUsuń
  5. też nie lubię lawendy :|)
    ale mgiełek do twarzy też nie lubię

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że muszę na swojej skórze sprawdzić jakiś płyn z fitomed! ;P
    już o kilku czytałam i stwierdziłam, że muszę któryś sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo! Jestem strasznie ich ciekawa :)

      Usuń
  7. Też nie przepadam za zapachem lawendy :) Na razie mam różany i bardzo lubię ale wypróbuję też oczarowy;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Używam teraz różanego płynu i spodobał mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie lubię różanego zapachu.

      Usuń
  9. Podobny zrobiłam sobie latem.
    Lubiłam trzymać go w lodówce, bo świetnie odświeżał twarz, a zapach lawendy po zetknięciu z twarzą nie zmieniał się ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. wszędzie gdzie widzę lawendę to omijam szerokim łukiem więc konkretnie na ten się nie skuszę ale rozejrzę się wśród ich oferty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczarowy pachnie bardzo ładnie. ;)

      Usuń
  11. ja lubię lawendę, ale nie lubię żadnych mgiełek do twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie latem są jedynym ratunkiem. ;)

      Usuń
  12. Mnie lawenda by przytłumiała ;)

    Pozdrawiam, http://grudzienpaulina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja natomiast lubię zapach lawendy, kojarzy mi się z wakacjami spędzanymi u babci.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja kosmetyki z zapachem lawendy uwielbiam choć przypuszczam że twarzy psikaćby mi się nie chciało bo takowych rozwiązań akurat nie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płyny nie rozmazują makijażu, a nawet lekko matują także bez obaw. ;)

      Usuń
  15. Ja nienawidzę zapachu lawendy więc na pewno nie zdecyduję się na taki zakup.

    OdpowiedzUsuń
  16. Lawendę lubię, ale skoro w sumie nie robi nic to nie skuszę się ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja bym go chciała wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.