piątek, 8 sierpnia 2014

CosmoSPA naturalna czerwona glinka

Hej ;)
Jak do niedawna sądziłam "glinka to glinka", wydawało mi się, że różnią się tylko kolorami, nie zagłębiałam się w temat, bo i nie specjalnie lubię glinki ze względu na problemy ze zmywaniem. Jednak nie taki diabeł straszny, poza tym okazało się, że z glinki nie tylko można zrobić maseczkę, a co jeszcze? O tym dowiecie się z postu. ;)

Glinka czerwona 100 % NATURALNA


Bogata w minerały i mikroelementy
Do cery tłustej, mieszanej i naczyniowej
Do zabiegu na ciało i twarz






ZASTOSOWANIE:

maseczka na twarz
Wsypać odpowiednią porcję glinki czerwonej do miseczki w zależności od zastosowania. Do mieszania nie używać metalowych przedmiotów. Grubą warstwę nałożyć na twarz i pozostawić do wyschnięcia ok.20 min. Dokładnie zmyć ciepłą wodą i nałożyć krem. Proponuję przy cerze suchej dodać kilka kropli olejku arganowego. 
- absorbuje zanieczyszczenia
- aktywizuje procesy odbudowy komórek
- tonizuje skórę i regeneruje
- łagodnie zamyka rozszerzone pory
- zapobiega pękaniu naczynek krwionośnych
- pomaga przy leczeniu trądziku różowatego
- wygładza zmarszczki i zapobiega im
- poprawia koloryt skóry i odżywia

okład na ciało
Przygotuj kilka łyżek glinki czerwonej z gorącą woda, aż do uzyskania masy o konsystencji gęstej śmietany. Tak przygotowaną maskę nałóż na całe ciało, lub jego wybrane partie. Całość owiń folią i pozostaw na 30-60 min. Zmyj pod prysznicem bez użycia mydła. Po zabiegu wmasować balsam. 
- usuwa zgromadzone toksyny
- stymuluje krążenie krwi
- ujędrnia i wygładza
- poprawia koloryt skóry i odżywia

kąpiele
Do wanny należy wsypać pół szklani glinki czerwonej i relaksować się. Można dodać ulubione olejki eteryczne lub napary ziołowe np. z rumianku, szałwi. Po kapieli wmasować balsam.
- oczyszcza i tonizuje
- likwiduje uczucie bolesności
- usuwa zmęczenie i napięcie


Pojemność: 100 g
Cena: 7,99 zł
Dostępność: www.cosmospa.com.pl


Glinek używałam dotychczas jako maseczek, jednak w przypadku glinki czerwonej postanowiłam używać jej nieco inaczej.  Oprócz maseczki można jej również używać jako okładów na całe ciało. Kilka łyżek glinki mieszamy z ciepłą wodą i powstałą papkę nakładamy na ciało, owijamy folią i czekamy od pół godziny do godziny, jednak trzeba mieć na to czas. Dlatego ja skupię się dzisiaj na używaniu glinki do kąpieli oraz na włosy, bo jak działa glinka na twarz większość pewnie wie.

Glinka jest w postaci sproszkowanej o zabarwieniu czerwonym, po rozcieńczeniu z wodą staje się odrobinę jaśniejsza. Na maseczkę nie trzeba jej wiele, bo około łyżeczki, do kąpieli zaleca się dodanie pół szklanki. Ja na pierwszy raz dodałam 1/3, jednak przy kolejnych próbach dodawałam jej już zalecaną ilość. Kąpiel z glinką to fajna przyjemność, a jeżeli jeszcze dodamy do niej kilka kropli olejku eterycznego, pozwala nam na chwilę odprężenia, jednak szału nie robi.

Jeżeli chodzi o włosy to trochę się obawiałam użycia na nich glinki, jednak jeżeli szampon z glinką nie zrobił mi krzywdy to maseczka też nie powinna. Glinkę nałożyłam na 15 minut po myciu włosów, jednak cały czas spryskiwałam włosy wodą, żeby nie dopuścić do jej zaschnięcia, wtedy bym chyba włosy z glinką zdjęła. ;)
Po wysuszeniu włosy były tępe i nieprzyjemne w dotyku, kolejnym razem trochę zniwelowałam ten efekt płukanką aloesową. Jedyny plus maseczki glinkowej to objętość włosów, miałam wrażenie jakbym ich miała 2 razy więcej. Jednak ze względu na siano i splątanie włosów oraz ich matowy wygląd nie będę praktykować maseczki z glinki na włosach.

Opakowanie ma 100 g przy czym kosztuje 8 zł, a że glinka jest wydajna więc jest to bardzo opłacalne. 

Podsumowując, liczyłam na więcej, ale chyba jednak pozostanę przy glince stosowanej jako maseczka na twarz. 

17 komentarzy :

  1. Uwielbiam czerwoną glinkę, stosuję ją regularnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja glinek używam wyłącznie jako maseczek na twarz, na włosy pewnie bałabym się ją zaaplikować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się bałam, ale wypłukuje się dobrze ;)

      Usuń
  3. Spróbuj nałożyć ją na włosy tylko u nasady, albo na sam skalp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz może tak właśnie spróbuję. ;)

      Usuń
  4. glinki warto dodać do szamponu - wtedy mamy objętość a susz zlikwidowany jest przez późniejszą odzwykę :)
    albo tylko jako maseczka dla skóry głowy :)

    czerwonej jeszcze nie próbowałam, ale juz zakupiłam, także czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuję też dodawać do szamponu. ;)

      Usuń
  5. Ostatnio bardzo polubiłam czerwoną glinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Glinka na włosy też się świetnie sprawdza. Bardzo dobrze oczyszcza :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze okazji stosować czerwonej glinki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zmieniam adres bloga
    www.asiulcowaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam... i muszę ją na włosach spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie stosowałam jeszcze czerwonej, nie potrafiłam też jej zdobyć dziwnym trafem :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Na włosy bałabym się nałoży glinkę ale czerwoną powinnam kupić na moje naczynka :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.