środa, 6 sierpnia 2014

The Body Shop masło Wild Argan Oil

Hej ;)
Zapewne jako jedna z ostatnich publikuję recenzję, jednak czas na testy był moim zdaniem za krótki i dzisiaj po 2 tygodniach stosowania mogę co nie co o nim powiedzieć. Ciekawe jak się sprawdziło u mnie? Zapraszam na recenzję. ;)


Rozkoszuj się najbardziej luksusowym rytuałem piękności dla twojego ciała, bogate masło nawilżające do skóry suchej zostało wzbogacone olejem Arganowym z Maroka, pozyskiwanym w ramach Sprawiedliwego Handlu ( Fair Trade ).
- 24 godzinne nawilżenie
- skóra staje się miękka i gładka
- maślana tekstura.
Nasze szlachetne orzechy arganowe pochodzą z odległych gór Atlasu z Maroka, są ręcznie zbierane i łupane, a następnie poddawane procesowi tłoczenia, dzięki któremu otrzymujemy najwyższej jakości olej arganowy.





Aqua/Water/Eau (Solvent), Butyrospermum Parkii Butter/Butyrospermum Parkii (Shea) Butter (Skin Conditioning Agent - Emollient), Theobroma Cacao Seed Butter/Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter (Emollient), Glycerin (Humectant), Cetearyl Alcohol (Emulsifier), Glyceryl Stearate (Emulsifier), PEG-100 Stearate (Surfactant), Orbignya Oleifera Seed Oil (Emollient), C12-15 Alkyl Benzoate (Emollient), Ethylhexyl Palmitate (Skin Conditioning Agent), Cera Alba/Beeswax/Cire d’abeille (Emulsifier/Emollient), Argania Spinosa Kernel Oil (Skin-Conditioning Agent), Dimethicone (Skin Conditioning Agent), Parfum/Fragrance (Fragrance), Caprylyl Glycol (Skin Conditioning Agent), Phenoxyethanol (Preservative), Xanthan Gum (Viscosity Modifier), Disodium EDTA (Chelating Agent), Sodium Hydroxide (pH Adjuster), Coumarin (Fragrance Ingredient), Citric Acid (pH Adjuster), CI 15985/Yellow 6 (Colorant), CI 19140/Yellow 5 (Colorant).





W poprzedniej akcji testowania maseł The Body Shop również brałam udział, jednak zapach miodowego masełka odrzucił mnie już na wstępie, w przypadku masła arganowego było inaczej. Tak naprawdę spodziewałam się raczej mało przyjemnego zapachu, jeżeli ktoś zna zapach oleju arganowego wie dlaczego, jednak byłam miło zaskoczona, bo masełko pachnie bardzo przyjemnie. Przy kontakcie ze skórą staje się on otulający, lekko słodki, ale nie mdły, utrzymuje się jeszcze jakiś czas na skórze, a za jakiś czas powoli znika. 

Pojemność masła, które otrzymałyśmy do testowania to 50 ml, są również takie o pojemności 200 ml, ale po co robić reklamę większym kosztem. ;) Masło jest małe i poręczne więc na pewno sprawdzi się w wakacyjnej kosmetyczce lub po prostu na wyjazdy. Generalnie staram się używać latem balsamów, jednak pokusiłam się na używanie tego masełka, bo nie jest bardzo ciężkie w konsystencji i w miarę szybko się wchłania. 

Jeżeli chodzi o skład to masło jest oparte głównie na maśle shea, maśle kakaowym i glicerynie, zaś olej arganowy, który widnieje w nazwie masła jest daleko na końcu, zaraz przed zapachem więc nie bardzo rozumiem promowanie go jako masła arganowego, bardziej pasowało by masło z masłem shea, ale biorąc pod uwagę to jak teraz 'modny' stał się olej arganowy to zrozumiałe posunięcie marketingowe. Jednak z drugiej strony w opisie jest napisane, że zostało tylko wzbogacone olejem arganowym z Maroka więc jeszcze można to zrozumieć. 

A jak z działaniem masła? Otóż tutaj spisało się nieźle, dobrze nawilża i wygładza skórę, nawet w najbardziej przesuszonych miejscach. Jednak jest to działanie doraźne, masło działa od nałożenia do nałożenia, nawilżenie nie utrzymuje się na dłużej. 

Podsumowując, masełko bardzo ładnie pachnie, działanie zaliczam do średnich, dlatego cena raczej średnio adekwatna. Ja z TBS uwielbiam mgiełki, mam ich w swojej kolekcji kilka, na masło pewnie jakieś się skuszę, może będzie lepsze w działaniu.

Któraś z Was testowała masełko?
Jakie są Wasze odczucia?



16 komentarzy :

  1. Nie miałam przyjemności poznać tego masła. Ale konsystencja "bardzo moja".
    Jestem ciekawa zapachu :))

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam, ale z przyjemnoscia poznam to masełko

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie załapałam się do testów, ale z tego co czytam, niewiele straciłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytalam kilka roznych i zupelnie skrajnych opinii na temat tego produktu. Sama nie uzywalam ale chyba jako jedna z nielicznych nie jaram sie firma TBS i jej produktami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja mało wymagająca skóra jest z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku jak ja chce w końcu wypróbować te masła!!! musze sie w końcu wybrać do Belfastu bo tam jest sklep z tymi cudami.....

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie jest genialne. A w zapachu totalnie się zakochałam.
    P.S. Ja jeszcze nie napisałam recenzji, ale zaraz się biorę do roboty ! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi to już zbrzydło te masło ;D W prawdzie go nie używałam ale codziennie czytam po parę recenzji tego masła i wychodzi mi ono uszami ! :D Ale z tej serii kusi mnie peeling! :D może być niezły:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ;D atakuje z każdej strony ;D

      Usuń
    2. Tak to jest jak firmy robią masówki. ;) Jednak starałam się dodać recenzję przy samym końcu, żeby nie było wysypu w liście czytelniczej, ale chyba się nie udało. ;)

      Usuń
  9. Każdy u kogo czytałam recenzję tego masełka chwali je za zapach aż bym niuchła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest ładny, jednak w jego przypadku głównie zapach, bo szału nie robi.

      Usuń
  10. A ja to miodowe mega polubiłam, zapach mi bardzo podpasował i bardzo polubiła go moja skóra! :)
    Gdyby nie cena, skusiłabym się na inne, ale na razie odpuszczam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana z publikacją to chyba ja jestem ostatnia, bo dzisiaj dałam posta ;))

    Co do masła - mnie zapach odrzuca, ale działanie ma świetne ;))

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.