sobota, 6 września 2014

Zadenkowane w sierpniu

Hej ;)

Zużywanie kosmetyków utrzymuje się na poziomie dobrym, jestem zadowolona z ilości, w końcu to więcej miejsca na półce. ;) Nie przedłużając zapraszam na 'pustaki' ;)


FITOMED Mój krem nr 7
Recenzja: KLIK
Kupię ponownie


Organique peeling solny do ciała bambus 
Recenzja: niedługo
Na pewno kupię ponownie


Yves Rocher żel do kąpieli i pod prysznic kokos z Malezji - jak wiele z Was wie kokos jest moim ulubionym zapachem wśród kosmetyków. Płyn jest dość gęsty i przede wszystkim pięknie pachnący,  w ogóle uwielbiam zapachy YR, większość z nich jest genialna.
Kupię ponownie


Tołpa płyn micelarny do mycia twarzy i oczu - w poprzednim roku w czasie darmowej dostawy kupiłam chyba ze 3 butle tego płynu, jednak nauczka dla mnie, żeby nie kupować niesprawdzonych kosmetyków w ilości większej niż 1 sztuka. Płyn jest średniakiem, radzi sobie z podstawowym makijażem, jednak jeżeli chodzi o eyeliner żelowy nie radzi sobie z nim kompletnie.
Nie wiem czy kupię ponownie


Yves Rocher, żel pod prysznic kakao i pomarańcza - wiecie jak pachną pomarańczowe delicje? To już wiecie jak pachnie płyn. ;) Na pewno zaopatrzę się w kolejną butelkę na zimę, będzie cudownym umilaczem kąpieli. 
Kupię ponownie


Loreal Casting Creme Gloss czarny imbir - to już któraś z kolei farba tej firmy i jak na razie jestem zadowolona, efekty koloryzacji będziecie mogły zobaczyć za kilka dni w aktualizacji włosowej. 
Kupię ponownie


Planeta Organica balsam nadający objętość włosom cienkim i delikatnym
Recenzja: KLIK
Kupię ponownie


Serical Crema al Latte - słynny Kallos, niesłusznie nazywany Kallosem, bo producent to Echosline. Szał na niego jest spory, jednak jak dla mnie to przeciętna maska, nie jest zła, ale efektów nie wow nie odnotowałam. Jednak skuszę się na kolejny zakup ze względu na zapach, bo pachnie ślicznie, dodatkowo włosy również pachnął jeszcze jakiś czas. Szkoda tylko, że nie ma mniejszych pojemności tej maski.
Kupię ponownie


La Rive Cash dezodorant perfumowany - lubię deozdoranty tej firmy, są całkiem trwałe, tanie i łatwo dostępne. 
Kupię ponownie


Balea żel pod prysznic kokos i nektarynka - bardzo lubię żele Balea przede wszystkim ze względu na zapachy, z działania na plus, że nie wysuszają skóry i są cenowo prawie za darmo. ;)
Na pewno kupię ponownie


Oriflame woda perfumowana
Recenzja: KLIK
Kupię ponownie




Jestem zaskoczona tym, że prawie wszystkie produkty z tego denka się u mnie sprawdziły, bo to rzadkość. ;)

34 komentarze :

  1. Sporo udało Ci się zużyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spore denko, gratuluję trafnych wyborów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawe i zróżnicowane denko. Zostaję u Ciebie na dłużej i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę w końcu wypróbować Castinga :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tez wydenkowałam w tym miesiący kallosa i mam o nim takie samo zdanie jak Ty, jest ok, ale z butów nie wyrywa. Żel o zapachu pomarańczowych delicji musi być mój!

    OdpowiedzUsuń
  6. mam ochotę na tą maskę Crema all latte :) bo mam samą Latte a lepsza jednak ta którą Ty masz a raczej miałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę moją ulubioną farbę tyle, że ja używam w kolorze brązu :) Kosmetyki do mycia ciała z Yves Rocher miałam tyle, że w wersji waniliowej - nawet je lubiłam :) tej wersji z pomarańczą nie miałam okazji używać :).ale wiem, że pięknie pachnie :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet co nieco znam z Twojego denka :) Tą maskę budyniową długo się zużywa ale ja ją uwielbiam za zapach i to że nie obciąża moich włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. właśnie, niesamowite że tyle dobrych produktów udało Ci się skończyć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam nic z tych rzeczy

    OdpowiedzUsuń
  11. Żel pod prysznic Yves Rocher pachnie jak pomarańczowe delicje? To tak jak jeden z żeli Orginal Source ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kusi mnie ten Casting, farbuję włosy od roku henną Khadi i myśle, że dzięki tej farbie mogłabym nieco ochłodzić kolor. Kiedyś bardzo lubiłam te farby. Co do maski "Kallos" to w Hebe widziałam też mniejsze opakowanie ale z tego co wiem maja trochę inne składy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę wypróbować kiedyś tego "Kallosa". Moim ulubionym płynem jest ten z Biedronki i przy nim zostanę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Yves Rocher, żel pod prysznic kakao i pomarańcza to była edycja limitowana :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Maski Latte jeszcze nie próbowałam, choć rzeczywiście popularności ująć jej nie można :)

    OdpowiedzUsuń
  16. JA bardzo lubię Balea - ale żele pod prysznic właśnie, szampony mniej.. :) Rzeczywiście rzadko się zdarza, żeby się dużo kosmetyków na raz sprawdziło :) Pozdrawiam i jeśli masz ochotę zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. też mam ten żel z YR czekolada z pomarańczą, uwielbiam!! oszczędzam jak mogę.. dla mnie za słabo się pieni troszkę :( do tego w późniejszym czasie kupiłam płyn do kąpieli Luksji choco&orange <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam żadnego z tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Żele YR bardzo lubię. Zapachy niektórych z nich są obłędne.

    OdpowiedzUsuń
  20. Żel pod prysznic YR z pomarańczą muszę sobie kupić <3
    Już czuję te delicje!

    OdpowiedzUsuń
  21. Są mniejsze pojemności Crema al Latte! :) 275ml :)

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielbiam tego kallosa, jest świetny i zużyłam już kilka litrów

    OdpowiedzUsuń
  23. Też uwielbiam żele z Yves Rocher! Czekam na recenzję solnego peelingu Organique, mam na niego ochotę.Lepszy płyn miceralny od Tołpy to ten z Garniera, zdecydowanie polecam.

    Jeśli ktoś ma ochotę, zapraszam na mojego zaczynającego się bloga
    http://biala-koszulka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Jejku ile produktów! jak tego dokonałaś w miesiąc?:)
    Obserwuję i zapraszam do siebie angelika-shows-her-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawe zużycia, niestety nie miałam żadnego z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  26. I co i co?:) Nie testowałam jeszcze ŻADNEGO kosmetyku z Twojego denko:)

    OdpowiedzUsuń
  27. są mniejsze pojemności masek Kallos w Hebe;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zaciekawily mnie 3 produkty, które sobie zapisalam i po które na pewno sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam ten sam peeling Organique, czeka na swoją kolej na razie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dopiero teraz zdenkowałaś tego cudaka delicjowego z YR? :D Nieźlee :D Maska Serical Crema al Latte i u mnie zbliża się do dna ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.