sobota, 29 listopada 2014

BeautyBlender cudowne jajo? + porównanie z innymi gąbkami do makijażu

Chęć posiadania BeautyBlendera kiełkowała we mnie już od długiego czasu, jednak co raz to kusiłam się  na tańsze jego odpowiedniki, które nawet mi pasowały, szczególnie pierwszy, jednak z czasem i coraz to kolejnym "jajem" zaczęłam jednak dostrzegać różnicę. BeautyBlender dostałam do testowania wraz z płynem do jego czyszczenia. Co sądzę o BeautyBlenderze? Jak wypada w porównaniu z innymi gąbkami? O tym dowiecie się z postu. ;)


BeautyBlender – innowacyjna gąbka do makijażu stosowana przez szerokie grono topowych wizażystów w USA, Polsce, Francji oraz wielu innych krajach Europy i świata.

beautyblender daje efekt makijażu wykonywanego metodą airbrush, pozostawiając cerę perfekcyjnie wygładzoną i równomiernie pokrytą fluidem, podkładem wkompakcie czy też mineralnym pudrem sypkim. Wyjątkowa "zamszowa", zwarta struktura gąbki pozwala na znaczną oszczędność stosowanych kosmetyków. 

beautyblender nie pochłania podkładu, dzięki czemu zużywasz mniej produktu niż przy nakładaniu go palcami, pędzlem czy trójkątną gąbką lateksową. Oszczędzasz zatem podkład, ale również czas, ponieważ beautyblender pozwoli Ci uzyskać perfekcyjny efekt zaledwie w kilka chwil!

Charakterystyczny eliptyczny kształt i brak ostrych krawędzi sprawiają, że beautyblender umożliwia perfekcyjne nałożenie podkładu na całej twarzy – szeroka podstawa ułatwia aplikację na czole, policzkach i brodzie, podczas gdy zaostrzony koniec sprawia, ze dokładne nałożenie podkładu w załamaniach skóry i trudno dostępnych miejscach, takich jak kąciki oczu czy okolica skrzydełek nosa staje się niezwykle proste.

Gąbka nie zawiera lateksu, jest hipoalergiczna i bezzapachowa, a ponadto wielokrotnego użytku -
przy codziennym stosowaniu i odpowiedniej pielęgnacji, można korzystać z niej nawet 6 miesięcy.

Do jej oczyszczania najlepiej stosować blendercleanser - specjalnie stworzony do tego płyn o właściwościach pielęgnujących tworzywo, z którego wykonany jestbeautyblender.










SYIS Make Up, Gąbeczka do aplikacji podkładu



Ebelin Profesional gąbka do podkładu




Oriflame gąbeczka do makijażu




Beauty Blender gąbka do makijażu


Na powyższych zdjęciach możecie zobaczyć 4 różne blendery do podkładu, jako pierwsze kupiłam jajko z Ebelin i byłam bardzo zadowolona z efektów jakie dawało stemplowanie podkładu gąbką, ponieważ do tego czasu używałam flat topów to podkładu. Kolejne było jajo z Syis, które znajdowało się w ShinyBoxie, jednak z nim się nie polubiłam, jest twarde i ciężko nim się operuje. Kolejne było jajko z Oriflame, które kupiłam stosunkowo niedawno, całkiem nieźle współpracuje z podkładem, jednak trzeba się trochę bardziej namachać niż przy BB.

Na chwilę obecną używam tylko BeautyBlendera i od czasu do czasu na zmianę używam gąbki Ebelin. Stosowanie BB jest bardzo proste, moczymy gąbeczkę w wodzie odciskamy jej nadmiar i stemplujemy twarz "wciskając" podkład. Taka aplikacja znacznie różni się od zwykłego rozcierania podkładu, ponieważ takim sposobem nie narobimy sobie smug, a podkład idealnie stopi się ze skórą. Wierzcie mi lub nie podkład wygląda naprawdę naturalnie, sama nie wierzyłam dopóki nie spróbowałam, dodatkowo wiele zmienia aplikacja wilgotną gąbeczką, efekt jest już gorszy jeżeli zaaplikujemy podkład suchą gąbką. 

Jeżeli chodzi o czyszczenie BB z podkładu to idealnie nadają się do tego wszelkie mydełka, ja używam tych naturalnych. Wbrew pozorom to czym czyścimy nasze gąbki i przede wszystkim jaką wodą ma znaczenie. Jedna z gąbek Ebelin była czyszczona czym popadnie tak naprawdę i w ciepłej wodzie, gdzie po dość krótkim czasie była bardzo zniszczona. Teraz czyszczę gąbki delikatnymi produktami i w chłodnej wodzie i są jak nowe. Płyn dołączony do BB bardzo dobrze i w szybki sposób doczyszcza gąbkę, jednak cena jest trochę zaporowa. 

Podsumowując, tak jak wcześniej nie byłam w stanie zrozumieć co może być takiego w zwykłej gąbce, tak teraz dołączam go grona zachwyconych owym "kawałkiem gąbki", jednak w tym przypadku jakość ma znaczenie i to duże, bo efekt naturalnie wyglądającego podkładu dość ciężko jest uzyskać rozcierając podkład pędzlem, a w przypadku gąbki poradzą sobie również osoby początkujące w tym temacie. Ja jednego jestem pewna, to na pewno nie ostatnia moja gąbka BB. 




Znacie gąbkę BeautyBlender?
Czym aplikujecie podkład?

20 komentarzy :

  1. ja również uważam, że oryginalny BB nie ma swojego zastępcy i jednak jest najlepszy :) nie wiedziałam, że oriflame wypuściło swoje jajeczko

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie probowalam:) w sumie jakos nie ciekawi mnie taka metoda nakladania podkladu.. Jakos ufam swoim palcom. Jeszcze mnie nie zawiodly;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba muszę napisać list do Mikołaja, bo od dawna mnie kusi, ale teraz już chce go mieć)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też bardzo lubię tą gąbkę, następpna będzie czarna :) na razie mam różowy duopack ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciągle ciężko jest mi sobie wyobrazić nakładanie podkładu innym sposobem niż palcami i jakoś nie mogę się przekonać do tego typu produktów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam chińską podróbkę, która kosztowała mnie 7 zł. Trzyma się bez większych zarzutów od lutego i przyznam, że bardzo ją lubię. Na oryginalny BB bym się nie zdecydowała, ze względu na cenę ;).

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyobrażam sobie, że to jajo jest genialne, ale jestem na tyle zadowolona tym z Real Techniques, że jakoś mnie nie ciągnie ;)) ale i tak jestem w stanie zrozumieć jego fenomen ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym kiedyś wypróbować Beauty Blender jednak póki co pozostanę przy pędzlu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używam podkładu. W sumie w ogóle się nie maluję, nie mam na to rano czasu ani ochoty. Zdolności manulanych również brak :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja dostałam różową gąbeczkę ;) Użyłam jej wczoraj po raz pierwszy i jak na razie jestem zachwycona, ale zobaczymy, jak będzie się sprawować dalej.

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja wciąż siedzę w epoce kamienia łupanego i nakładam podkład paluchami :D. Może najwyższa pora zrobić coś w tym kierunku... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja się jakoś nie mogę zdecydować gdzie kupić taką gąbeczkę
    Zapraszam na moje rozdanie, już ostatnie dni!!!!
    http://agnieszkatestuje.blogspot.com/2014/08/rozdanie-z-naturalne-kosmetyki-24.html

    OdpowiedzUsuń
  13. używam palców :P
    ale może w końcu przekonam się do innej aplikacji

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja do BB sie po prostu przyzwyczailam, gdyz lubie ten sposob nakladania podkladow, niemniej uwazam wciaz ze szalu nie robi, pedzlem uzyskuje ten sam efekt :P

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawy produkt, na razie nie próbowałam ale coraz bardziej mnie kusi:) zastanawiam się tylko czy przez to za dużo podkładu nie zostaje na gąbeczce tzn czy on się nie marnuję używając tej metody?

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja (nie)stety nie próbowałam, z jednej strony mnie ciągnie do spróbowania z drugiej strony cena za gąbeczkę..

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mam tej gąbki, ale Twój wpis jest bardzo zachęcający.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja niedługo swoją będę mieć i jestem bardzo ciekawa jak sie u mnie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Strasznie dużo osób poleca te jajo, muszę chyba kupić i przetestować. :D

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.