niedziela, 30 listopada 2014

Yankee Candle w zimowym nastroju

Zima to okres kiedy palę woski codziennie, nie ma nic lepszego na chłodne wieczory niż palący się w kominku wosk. Tym razem chciałam Wam przedstawić pierwsze trzy woski z zimowej kolekcji Yankee Candle.




BERRYLICIOUS


Dojrzałe, soczyste jagody otulone kremowym, waniliowym lukrem.


Lubicie jagody? Ja uwielbiam! Już sama naklejka na wosku powoduje, że można się zaślinić od samego patrzenia. I na tym kończą się plusy, a szkoda, bo myślałam, że okaże się on moim ulubieńcem, jednak mimo, że połączenie jagód i wanilii może być ciekawe to w tym wypadku chyba nie koniecznie się udało. Zapach jest mdły i na szczęście słabo wyczuwalny. Jagody przebijają się gdzieś za dominującą wanilią, a sam zapach jest jakiś taki bez wyrazu. Niestety mnie nie porwał. 






Jesień jest w powietrzu... lekkość porannego wiatru połączonego z mocnym zapachem suchych, opadających liści.

Hmm jakby spojrzeć na opis wosku to sugeruje on nam zapach jesienny, jednak dla mnie jest to mroźny, zimowy poranek. Zapach chłodu, który jest dość rześki i bardzo intensywny. Dodatkowo można w nim wyczuć także i jakąś męską nutkę. Ogólnie wosk jest dość specyficzny, jednak jak dla mnie może być, chociaż bez szału. 




Zapach zimowego lasu, pokrytych lodem sosnowych gałęzi i nut pikantnego cynamonu.

Wosk Icicles jest typowo rześkim i orzeźwiającym zapachem, jednak myślę, że spodoba się tylko wybranej grupie osób. Obrazek na wosku idealnie obrazuje jego zapach, z tym, że sam zapach jest dość złożony, na początku wyczuwalny jest mroźny poranek plus choinka pokryta śniegiem, gdzieś dalej przebija się delikatna nuta cynamonu, pieprzu i goździków. Jest to bardzo ciekawy i intrygujący zapach, jednak trzeba ostrożnie dozować ilość, bo jest naprawdę mocny. 




Który z wosków jest najbliższy Waszym upodobaniom?

23 komentarze :

  1. może zabrzmi śmiesznie ale jak się używa takich wosków? :)
    nigdy nie miałam możliwości wypróbowania a kusi mnie :)
    zawsze jakoś u mnie dominowały świecę czy coś mogła byś podpowiedzieć gdzie takie cuda znaleźć i jak stosować żeby nie przesadzić z ilością? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odłamuje się mały kawałeczek tarty i pali się w kominku tak jak tu: http://swiat-blanki.blogspot.com/2014/04/letnie-nowoscie-yankee-candle.html

      Woski na pewno znajdziesz w sklepach internetowych, a stacjonarnie już trzeba się zorientować w konkretnym mieście, u mnie jest to np. Wyspa Zapachów, ale słyszałam, że w Organique też podobno są. Powiem Ci tyle, że jak się wciągniesz to koniec. ;)

      Usuń
    2. muszę koniecznie ich poszukać tym bardziej że oboje z moim narzeczonym uwielbiamy wieczorami żeby w całym pokoju unosił się zapach ze świec myślę że taki wosk też przypadnie nam do gustu swoją drogą może być ciekawą alternatywą na prezent świąteczny :)

      Usuń
  2. A mnie berrylicious kupił w 100% :) Uwielbiam takie zapachy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A jak wąchałam ten jagodowy w sklepie to mi się podobał :o i własnie czułam w nim bardziej jagody niż wanilię

    OdpowiedzUsuń
  4. A wiązałam nadzieję z tym jagodowym woskiem.. Kurczę no!

    OdpowiedzUsuń
  5. ja wciąż myślę o tym jagodowym :D ciekawe czy bym się z nim polubiła...

    OdpowiedzUsuń
  6. Najbardziej mnie zainteresowały 2 woski ten jagodowy i ten o zapchu brzozy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. chyba postawiłabym na ten BERRYLICIOUS

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj na pewno ślicznie pachną... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. tych zapachów jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  10. Jagodowy wąchałam na sucho w świecy i pachniał pięknie <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Berrylicious jednak uważam że byłby moim zapachem,lubię jagody a wanilię uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Berrylicious i Icicles są na mojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  13. pierwszy najbardziej mi sie podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam żadnego, ale może się skuszę na tą jesień w powietrzu :-).

    OdpowiedzUsuń
  15. wąchałam wszystkie, ale zdecydowałam się jedynie na Berrylicious. Nie mogę się doczekać aż go odpalę, bo zapach na zimno baaardzo mi się podoba. Mam nadzieję, że nie rozczaruję tak jak Ty ;< na szczęście mnie jest ciężko zemdlić :D

    OdpowiedzUsuń
  16. BERRYLICIOUS to mój ideał! <3 ale jak widzisz, każdy lubi co innego :). Lada dzień wybiorę się po kolejne woski, coś świątecznego, ale bez cynamonu (nie znoszę!).
    Kolejna sprawa jest taka, że woski inaczej pachną w opakowaniu, a inaczej jak się je pali... :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi jakoś wosk Icicles najbardziej podchodzi i może sie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja ostatnio wybrałam BERRYLICIOUS i czeka tylko na odpalenie. :D Mimo to w opakowaniu pięknie pachnie. :D

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.