piątek, 19 grudnia 2014

Manufaktura Kosmetyczna peeling ze skały wulkanicznej i olej z krokosza

Hej ;)

Dzisiaj na blogu będzie gościł duet i to nie byle jaki duet. Olejów używam już od długiego czasu, ale z krokosza jest moim pierwszym, za to peeling ze skały wulkanicznej kusił mnie od długiego czasu. Jak się sprawdziły oba i każdy z osobna? Zapraszam na recenzję. ;)

Peeling ze skały wulkanicznej 


Peeling ze Skały Wulkanicznej to peeling bardzo intensywny, ostry, przeznaczony do pielęgnacji ciała. Znakomity do pielęgnacji okolic z mocno zrogowaciałym naskórkiem, tj. łokci, kolan czy stóp, ale także do peelingu ud, w celu eliminacji rozstępów, poprawienia napięcia skóry.

Peeling ze Skały Wulkanicznej ma postać proszku. Aby wykonać zabieg peelingujący, należy wymieszać go z dowolnym olejem lub masłem kosmetycznym. Szczególnie polecamy mieszanie z Olejem Avocado, ze względu na jego znakomite właściwości natłuszczające i kojące.

Peeling możemy dodać także do gotowego żelu do kąpieli lub balsamu, albo do żelu przygotowanego samodzielnie na bazie gumy ksantanowej lub gumy arabskiej.

Po intensywnym peelingu zaleca się przemycie skóry Hydrolatem Różanym z dodatkiem D-Pantenolu, oraz natłuszczenie jej olejem - tym samym którego użyliśmy do przygotowania peelingu.

Peeling ze Skały Wulkanicznej z Manufaktury Kosmetycznej (INCI: Pumice) to produkt w pełni naturalny i ekologiczny. Uzyskujemy go poprzez sproszkowanie i sterylizację skały, która ma znakomite właściwości ścierne.





Cena: 7 zł
Pojemność: 40 g
Dostępność: Manufaktura Kosmetyczna - klik

Olej z krokosza


Olej z Krokosza Barwierskiego zawiera do 80% kwasu linolowego, czyli najwięcej z pośród wszystkich olei roślinnych. Zawiera także znaczne ilości witamin A i E. Jest szczególnie polecany do skóry tłustej i mieszanej, trądzikowej. Łagodzi stany zapalne i normalizuje wydzielanie sebum. Olej z Krokosza Barwierskiego bywa stosowany także do nacierania po depilacji. Zabieg ten prowadzi do stopniowego osłabiania się depilowanych włosów. Działanie to wykazuje różną intensywność u różnych osób i nie jest potwierdzone naukowo.

Olej z Krokosza Barwierskiego z Manufaktury Kosmetycznej (INCI: Carthamus Tinctorius Seed Oil) to naturalny, zimnotłoczony, nierafinowany olej kosmetyczny najwyższej jakości, bez żadnych domieszek, importowany bezpośrednio z Australii. Olej z Krokosza Barwierskiego jest wrażliwy na działanie światła, dlatego nasz Olej jest zapakowany w białe, nieprzeźroczyste buteleczki. Dla wygody użytkowania opakowania 100, 200 i 500 ml wyposażone są w pompkę, zaś opakowanie 50 ml w zamknięcie typu zatrzaskowego (flip-top).






Cena: 38 zł
Pojemność: 200 ml
Dostępność: Manufaktura Kosmetyczna - klik


Jak wspomniałam wyżej peeling ze skały wulkanicznej był produktem wokół którego krążyłam dość długi czas, jednak zawsze brakowało odwagi, bałam się bardzo mocnego zdzieraka. Moje obawy były nieuzasadnione, gdyż razem z olejem tworzą bardzo fajny peeling, owszem mocny, ale nie robiący krzywdy. Z jakim olejem rozmieszany peeling to już zależy od nas, ja na razie stosuję do tego olej z krokosza i lniany, oba spisują się dobrze. W zasadzie peeling można dodać do różnych produktów: maseł, żeli czy balsamów do ciała, ze wszystkimi dobrze współgra.

Skóra po takim peelingu jest bardzo gładka w dotyku, oczyszczona i bardzo miękka, ale przy tym wszystkim niepodrażniona, jak mogłoby się wydawać patrząc na ostre drobinki. Jednak moim zdaniem osoby z wrażliwą skórą powinny uważać, bo jednak peeling należy raczej do tych mocnych. Moja skóra jest wrażliwa tylko na twarzy, więc peeling stosowany na pozostałą część ciała krzywdy mi nie robi.

Jeżeli chodzi o konsystencję peelingu to ma postać bardzo drobno zmielonego proszku, ale wyczuwalne są w nim bardzo malutkie drobinki skały wulkanicznej. Jest raczej bezzapachowy, w minimalnym stopniu pachnie jak kreda. Jest naprawdę wydajny, bo nie potrzeba go dużo nawet do peelingu całego ciała.

Olej z krokosza dodawałam do peelingu gdzie tworzyła się papka, którą masowałam skórę, jednak oleju używałam również na włosy. Jeżeli chodzi o działanie to mogę powiedzieć, że jest poprawne, bo ani nie wywołał zachwytów ani nie puszył mi włosów więc jest w miarę odpowiedni dla moich włosów. Bardzo pomocy jest dozownik do butelki, w końcu ktoś o tym pomyślał, nie cierpię szklanych opakowań, które ciężko się obsługuje tłustymi od oleju rękami, tutaj szybko, bezboleśnie i higienicznie. 

Podsumowując, olej jak olej jego działanie uważam za poprawne, jednak jestem bardzo zadowolona z peelingu ze skały wulkanicznej, na pewno po skończeniu opakowania zakupię kolejne. 


20 komentarzy :

  1. Ja mam ochotę na ten peeling ze skały wulkanicznej -zaciekawiłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zainteresowałam się peelingiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię mocne ścierki, gdybym miała okazję przetestować ten peeling z chęcią bym to zrobiła. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. skała wulkaniczna rzeczywiście brzmi jak niezła tarka dla skóry :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Z peelingiem na pewno bym się polubiła :3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten peeling to coś jak korund. Fajna sprawa, bo można nim uzupełniać mniej trafione peelingi sklepowe.

    OdpowiedzUsuń
  7. ten peeling z miłą chęcią bym przygarnęła :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam obydwa kosmetyki i jestem z nich bardzo zadowolona :) Jeśli jesteś ciekawa mojego zdania- u mnie na blogu znajdziesz ich recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Myslałam, że ten peeling będzie zabijał ceną a tu taka miła niespodzianka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie znam tych kosmetyków, ale ten peeling mnie zaciekawił

    OdpowiedzUsuń
  11. Dopisuję peeling do chciej listy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam olej z krokosza, ale na mojej głowie szału nie robił ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam okazji zobaczyć jak się sprawują ale brzmią zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  14. Peeling wygląda na dosyć ostry, więc raczej nie dla mojej mega wrażliwej skóry :( Natomiast olej mnie zaciekawił. Lubię testować oleje na włosach. W dodatku ten ma bardzo praktyczny i przemyślany pojemnik, a takie bardzej chce się używać ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Strasznie ciekawy ten peeling... :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaskoczyłaś mnie trochę, cały czas myślałam że będzie on taki mega, mega mocny. Rozwiałaś trochę moje obawy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten peeling wygląda rewelacyjnie...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten peeling jest dużo mocniejszy niż korund. Jak dla mnie to numer 1.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.