środa, 30 kwietnia 2014

Relacja ze Spotkania Blogerek w Białymstoku. ;)

Planować rzecz ludzka, co jednak jak nasze plany co końca nie wypalą? No cóż trzba się wziąć w garść i albo nie planować albo się podporządkować. U mnie wyszło jak wyszło i musiałam się podporządkować, miał być dzień z blogerkami, a wyszedł dzień z blogerkami + małym brzdącem, którego musiałam pociągnąć za sobą. Mam nadzieję, że nie sprawiła większych problemów dla dziewczyn, ale ja czuję  niedosyt, bo nie nagadałam się z dziewczynami czego bardzo żałuję, ale mam nadzieję, że szybko się zobaczymy i nadrobię straty. ;)
Przechodząc do rzeczy jak większość z Was pewnie wie w sobotę odbyło się kolejne już Spotkanie Blogerek Podlaskich i nie tylko, bo były z nami również Ala z Wrocławia i Ola z Warszawy. ;) Cieszę się, że dziewczyny pokonały taki kawał drogi, żeby się z nami zobaczyć. Jednak jak się chce to się da. ;))


Przy pierwszym spotkaniu wspierałyśmy akcję Stowarzyszenia Kibiców Jagiellonii Białystok "Dzieci Białegostoku" - "Wózki na nakrętki", tym razem padło na białostockie Hospicjum dla Dzieci. Wraz z Olą ogłosiłyśmy akcję wpisowego na spotkanie, którym były rzeczy dla hospicjum. Dziewczyny spisały się na medal! Oczy mi się śmiały jak widziałam zapełniający się kosz torebek i torebeczek. Dziewczyny dziękujemy Wam bardzo za Wasze zaangażowanie w akcję i poważne podejście do sprawy! ;

Udało nam się zebrać:
12 książek od wydawnictwa FLOSART, 16 książek ( od nas ), 16 bloków, 4 kremy od BETASKIN, 15 zeszytów, 4 notesy, 7 papierów kolorowych, 5 bibułek kolorowych, 1 miś, 6 zestawów naklejek, temperówka, 1 farby plakatowe, 1 małe puzzle, 1 zestaw pędzelków, 1 farby akwarelowe, 1 farby w tubkach, 2 kleje, 1 zestaw kolorowej kredy , 3 zestawy ołówków, 2 zestawy długopisów, 16 zestawów mazaków, 11 opakowań plasteliny, 18 opakowań kredek świecowych, 14 zestawów kredek ołówkowych, 8 kolorowanek od wydawnictwa PROMIC, 60 kolorowanek ( od nas ).


Dziękujemy również firmie BETA SKIN, która podarowała Hospicjum 4 pełnowymiarowe opakowania kremów Beta-Skin Natural Active Cream. BETA-SKIN (http://betaskin.pl/). 

Zobaczcie ile radości będą miały dzieciaki z Hospicjum! ;)



A teraz przechodząc do dalszej części, spotkałyśmy się już po raz kolejny w restauracji La Bella, przy listopadowym spotkaniu byłyśmy zadowolone więc nie zmieniałyśmy już miejsca spotkania. Jednak tym razem nie wszystko dopisało (obsługa mogła się bardziej postarać, a chociaż wysilić na uśmiech), no ale cóż nie można mieć wszystkiego, jedzenie jak zawsze było smaczne, dużo i tanio. ;) Niżej możecie zobaczyć również towarzysza mojej córki, który tym razem towarzyszył dziewczynom przy sałatkach. ;)


Jeszcze wszystkie uczestniczki nie przybyły na spotkanie, a już przybyła Pani Ania wraz z mężem, którzy prowadzą sklep Ana Collection. Pani Ania zaprezentowała nam kosmetyki marokańskie, które ma w asortymencie sklepu, a zwieńczeniem tego był rytuał Hammam, na którego prezentację zgodziła się Karolina



Zasłuchane dziewczyny ;)



No to zaczynamy, nakładamy na twarz czarne mydła peelingującego Savon Noir:



Mina i kciuk Karoliny mówią, że jest zadowolona. ;)



Macamy, czy zabieg faktycznie przyniósł efekty. ;)



Pani Ania przygotowała nam bardzo miłą niespodziankę w postaci upominków, w których znalazł się również zestaw do zabiegu Hammam w domu, ja już jestem po jednym zabiegu i powiem Wam, że sam zabieg jest bardzo fajny, ale glinka jest dla mnie średnio do zniesienia. Jednak plus tego jest taki, że czarne mydło peelingujące musi być moje, tak gładkiej twarzy jak po tym mydle chyba jeszcze nie miałam, a w połączeniu z olejkiem arganowym - BAJKA! ;)






Blogerki oglądają, wąchają i macają ;)




Kolejną niespodziankę załatwiła Ola, po prezentacji Pani Ani przyjechał kurier z tortem od Torty Online (http://www.tortyonline.pl/), swoją drogą bardzo fajna sprawa, bo zamawiamy tort na stronie i dowożą nam go pod sam nosek, gdzie sobie życzymy. ;)


Macania i radości ciąg dalszy ;))





Na zakończenie chciałam podziękować wszystkim firmom, które swoimi upominkami umiliły nam nasze spotkanie, dziękuję ;)


Allepaznokcie
https://www.facebook.com/AllePaznokcie

MK Natural Cosmetics
https://www.facebook.com/MKNaturalCosmetics

Armed i Beta-skin



Love Me Green



Pollena:
https://www.facebook.com/pages/Pollena-Ostrzesz%C3%B3w/180749391970552

Virtual
https://www.facebook.com/pages/Virtual-kosmetyki-do-makija%C5%BCu/197588836963669?fref=ts

Apis Natural Cosmetic
https://www.facebook.com/pages/APIS-Natural-Cosmetics/260402573997434

Coloris
https://www.facebook.com/LauraContiPoland

Gentle Day
https://www.facebook.com/pages/Gentle-Day-dla-kobiet/1410873719163377

Paskal
https://www.facebook.com/paskalnonwoven

Ana Collection

https://www.facebook.com/pages/Ana-Collection/250177584999792

Verona




Ufff ... dotarłam do końca, mam nadzieję, że Wy też. ;) 
Jeżeli chodzi o spotkanie to mam niedosyt, nie nagadałam się z dziewczynami, a z niektórymi nie zamieniłam nawet słowa (wybaczcie córka zajmowała większość mojej uwagi), następnym razem na pewno będę sama i mam nadzieję, że nagadam się ze wszystkimi. ;))
Mam nadzieję, że jesteście zadowolone ze spotkania i że Wam się podobało, co złego to nie my. ;) ;P

Kochane, do następnego! Jak najszybciej! ;))

19

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

ORGANIC SHOP Cukrowy peeling do ciała z organiczną papają

Hej ;)
Przedwczoraj odbyło się spotkanie blogerek Podlaskich, dziewczyny stawiły się w pełnym składzie z czego jestem dumna, bo to pierwsze spotkanie, na którym byli wszyscy, którzy się zgłosili. ;) Dodatkowo spisały się na medal, bo nasza akcja dla Hospicujm wypaliła w 200%, dziękujemy dziewczyny za wasze zaangażowanie. Relacja ze spotkania będzie na dniach, a dzisiaj o peelingu, który mimo plastikowego i mało solidnego opakowania, pozytywnie mnie zakoczył działaniem, a mowa o:



Delikatny owocowy peeling do ciała na bazie organicznego ekstraktu papai i cukru trzcinowego miękko oczyszcza skórę, odmładzając ją i nadając jej zachwycający aromat.


Skład: Sucrose, Glycerin, Carica Papaya Friut Extract, Bambusa Vulgaris Leaf Extract, Cetearyl Alcohol, Sodium Cocoyl Isethionate, Mangifera Indica Seed Oil, Butyrospermum Parkii, Iron Oxides, Parfum.





Pojemność: ok. 20 zł
Cena: 250 ml
Dostępność: KLIK, sklepy zielarsko-medyczne, apteki, drogerie kosmetyczne z naturalną kosmetyką oraz sklepy internetowe



Produkt jest dystrybuowany przez firmę Biosfera Polska.



Moja pielęgnacja ciała nie może obyć się bez peelingu, peeling musi być i już, mogłabym go nawet używać codziennie. Ten peeling jest ogólnie moim pierwszym produktem z Organic Shop i jest to strzał w 10. Generalnie lubię mocne zdzieraki, ale ten mimo, że nie zdziera mocno to stał się jednym z moich ulubieńców.

Pierwsze od czego zacznę to zapach, długo wachałam się z wyborem zapachu, ale trafiłam idealnie, bo zapach jest oszałamiający, pachnie cudownie i w dodatku utrzymuje się na skórze, nie mówiąc już o łazience, z której po użyciu peelingu mogłabym nie wychodzić.

Jeżeli chodzi o działanie to tak jak już wspominałam peeling nie jest typowym mocnym zdzierakiem, ale mimo wszystko radzi sobie z martwym naskórkiem i pozostawia uczucie gładkości i nawilżenia skóry. Jest dobrym wyjściem dla osób takich jak ja, które przeważnie wieczorem marzą o łóżku, a nie balsamowaniu ciała, po użyciu peelingu wszelkie balsamy są już raczej zbędne. Jeżeli chodzi o stosowanie to nie polecam stosować go na wilgotną skórę, drobinki rozpuszczą się pod wpływem wody i nici z peelingu, ja go stosuje tylko na suchą skórę i efekt jest najlepszy. 

Warty uwagi jest również skład produktu, widzicie jaki jest krótki, w dodatku nie ma w nim parafiny, która moim zdaniem nie powinna się znajdować w produktach do ciała, ale to tylko moje zdanie. ;) Nie mniej jednak skład jest moim zdaniem rewelacyjny.

Podsumowując, peeling jest moim zdaniem jak najbardziej godny uwagi, nie dość, że pachnie obłędnie to jeszcze działa jak trzeba. Przy okazji uzupełnienia zapasów rosyjskich na pewno wpadnie inna wersja zapachowa. ;)

Znacie ten peeling? ;)


23
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.