piątek, 30 stycznia 2015

REMINGTON SILK WAVING WAND lokówka eliptyczna

Chyba przeważnie jest tak, że nie doceniamy tego co mamy, prostowłose zazwyczaj marzą o pięknych falach, a kręconowłose uparcie prostują swoje kręciołki. Ze mną jest podobnie, mam proste jak druty włosy, które są oporne na stylizację, po prostu żyją swoim życiem, nawet specjalnie nie muszę się nimi zajmować, wystarczy je po wysuszeniu rozczesać. Jednak czasem chciałoby się coś zmienić, a ja zawsze marzyłam o pięknych lokach. 
Ostatnio pokazywałam Wam mój nowy nabytek, lokówkę Remington, a dzisiaj chciałam Wam o niej napisać parę słów. 

REMINGTON SILK WAVING WAND lokówka eliptyczna


* Eliptyczny kształt lokówki pozwala stworzyć urzekające fale bez wysiłku 
* wymiary lokówki 16mm x 26mm 
* Powłoka Advanced Silk Ceramic z jedwabistym efektem 3D
* Cyfrowy wyświetlacz z regulacją temperatury w zakresie 120 - 220°C
* Funkcja blokady temperatury
* Szybkie nagrzewanie w 30 sekund
* Automatyczne wyłączanie po 60 minutach
* Nienagrzewająca się końcówka
* Uniwersalne napięcie
* 3m obrotowy przewód
* Rękawiczka ochronna w zestawie
* Etui odporne na wysokie temperatury









Do tej pory rzadko kręciłam włosy, z koczka wychodziły takie nijakie, a lokówkę miałam za słabą i wydawało mi się, że pali ona włosy, ale wiecie co, nie sądziłam, że obsługiwania lokówki również trzeba się nauczyć. Na zdjęciach możecie zobaczyć różne efekty jakie daje lokówka, są to włosy zakręcone, jeszcze bez roztrzepania, Na początku wychodziło mi takie nieokreślone 'niewiadomo co', ale teraz jest lepiej i wychodzą mi już regularne fale. Często też kręcę tylko kilka pasm na całych włosach i również wygląda to fajnie. 

Do lokówki dołączona jest również rękawica, co nie powiem jest bardzo przydatne, bo nie raz zdarzyło mi się poparzyć jakimś sprzętem. Dodatkową fajną funkcją, jest to, że lokówką wyłącza się sama po 6 minutach, pewnie każdemu zdarzyło się nie wyłączyć jakiegoś sprzętu. Jeżeli chodzi o szybkość grzania to lokówka grzeje się dość szybko, po chwili jest gotowa to użytku. Temperatura jaką możemy operować to od 120 do 220 stopni, jednak ja używam mniej więcej 160 stopni i jest w porządku. 

Zbyt dużego porównania nie mam, ale miałam jakąś lokówkę mało znanej firmy i wydawało mi się zawsze, że pali włosy, nie wiem czy to było tylko wrażenie czy naprawdę się fajczyły, ale wolałam ją odstawić i nie używać. Tutaj lokówka posiada ceramiczną powłokę i wydaje mi się, że aż tak bardzo nie niszczy włosów, oczywiście o ile nie będziemy jej używać codziennie. Zaskoczyła mnie również trwałość loków, zazwyczaj były proste już w dość szybkim czasie, a tutaj trzymają się cały dzień, jednak wiadomo, że lekko się rozluźniają, ale powiem Wam, że taki efekt najbardziej mi się podoba, właśnie takich lekko rozluźnionych po kilku godzinach loków.

Podsumowując, z lokówki jestem bardzo zadowolona, w końcu mogę mieć wymarzone loki na dłużej niż godzinę czy dwie. 


Marzy mi się również gruba lokówka to robienia naturalnych fal, może polecacie jakąś?


14 komentarzy :

  1. nie mam lokówki ale mnie kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie robie loków bo moje włosy same się falują :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kurcze chyba kupie w koncu lokówkę bo pragnę loków:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taka gruba lokówka do fal też mi się marzy, ale jeszcze nie znalazłam żadnej fajnej :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawie wygląda ale ja ostatnio nauczyłam się krecić loki prostownicą i jestem z tego efektu zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam dobrą grubą lokówkę ale kupiłam ją w wlk brytanii uż bardzo dawno :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam lokówkę firmy KOENIC czy jakoś tak. Posiadam również prostownicę tej samej firmy. Z obu sprzętów jestem bardzo zadowolona, tym bardziej że kupiłam je jednego dnia i łącznie zapłaciłam 120 zł. Lokówka była troszkę droższa. Jednak mimo że sprzęty są stosunkowo tanie super się sprawują :) Na lokówce bez problemu da się wyczarować piękne fale i łódzki na każdych włosach, nawer tych najbardziej opornych. Wiem, bo przetestowalam. Co do prostownicy bardzo dobrze prostuje, mam proste włosy aż do następnego mycia. W przypadku bardzo kręconych i suchych włosów mojej koleżanki też spisuje się bardzo fajnie. Tak jak Ty chciałam kupić Remingtona, ale chciałam kupić coś tańszego i nie żałuję zakupu. Zapomniałam jeszcze powiedzieć, że mają osłonki chyba ceramiczne :) Musiałbym dokładnie sprawdzić w instrukcji.
    PS. Najładniejsze loki wychodzą na prostownicy :) Ale te twoje są też ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładny efekt. ;) Podobny daje też lokówka stożkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam "zwykłą" lokówkę Remingtona i też jestem z niej zadowolona :) Co prawda efekt utrzymuje się u mnie jakieś 2 godzinki, ale to niestety wina moich włosów, które wolą być proste. No i mam problem z końcami włosów, bo zawsze jak je lokuję, to wyglądają na "połamane. Nie umiem po prostu ich odpowiednio "chwycić" lokówką :D Wot technika! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Identyczne robię za pomocą prostownicy! :) Ale niestety krótko się trzymają. :/ Szukam czegoś, co pozwoli na zrobienie dużych, naturalnych fal, ale żeby nie były to wałki. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No ja mam proste włosy i marzą mi się kręcone ;-).

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.