piątek, 2 stycznia 2015

Timotei Jericho Rose szampon do włosów głęboki brąz

Hej ;)

Na wstępie chciałam Wam życzyć wszystkiego dobrego w Nowym Roku, oby ten rok był lepszy od poprzedniego! ;)
A na dzisiaj przygotowałam recenzję szamponu, drogeryjnego szamponu, ostatnio bardzo rzadko używałam takich szamponów jednak postanowiłam dać im szansę. Jak się sprawdził szampon Timotei i czy przekonał mnie, że warto sięgnąć po szampon z drogeryjnej półki? O tym niżej. ;)


Szampon Timotei Głęboki Brąz zawiera naturalny wyciąg z henny do wszystkich odcieni brązowych włosów, by pokreślić ich naturalny blask i pozwolić na wydobycie głębi koloru brązowych włosów.





Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Selaginella Lepidophylla Extract, Lawsonia Inermis Leaf Extract, Trehalose, Gluconolactone, Glycerin, Dimethiconol, Guar Hydroxypropyltrmonium Chloride, Parfum, TEA-Dodecylbenzenesulfonate, Maltodextrin, Disodium EDTA, Mica, Carbomer, PPG-12, Citric Acid, Sodium Hydroxide, TEA-Sulfate, Triethanolamine, DMDM Hydantoin, Sodium Benzonate, Methylchloroisothiazolino ne, Methylsothiazolinone, Alpha-Isomethyl Ionone, Butylphenyl, Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, CI 77491, CI 77499


Po drogeryjne szampony sięgałam od pewnego czasu bardzo niechętnie, szampony Syoss skutecznie mnie zniechęciły. Nie dość, że mocno mi obciążały mi włosy, to w dodatku na kilka godzin po myciu włosy wyglądały na nie świeże. Fakt, że włosy muszę myć codziennie, takie dwudniowe już mi nie odpowiadają, ale oczekuję, żeby szampon nie przyśpieszał tego i utrzymywał włosy w miarę świeże chociaż przez dzień. 

Szamponów Timotei używałam bardzo dawno i nawet nie pamiętam czy byłam zadowolona, jednak uważam, że warto wrócić czasem do produktów, które używałyśmy kiedyś, nawet do tych, które się nie sprawdziły, kto wie czy nie podpasują nam teraz. 

Przechodząc do działania szamponu to produkt bardzo dobrze się pieni i nie potrzeba go dużo do umycia całych włosów (ja posiadam włosy długie za łopatki). Konsystencja jest dość gęsta, szampon nie spływa błyskawicznie z dłoni, dodatkowo ma bardzo fajną barwę, jest miedziano -brązowy z mieniącymi się drobinkami. Szampon bardzo ładnie pachnie, nie jestem w stanie jednoznacznie określić zapachu, ale jest bardzo przyjemny dla nosa, w dodatku jeszcze jakiś czas utrzymuje się na włosach. Jeżeli chodzi o działanie to szampon dobrze oczyszcza włosy, co prawda nie są skrzypiące, ale czuć, że są świeże. 
Szampon nie plącze włosów, jednak ja dla zasady zawsze po myciu używam odżywkę, nie puszy włosów i ich nie elektryzuje oraz za bardzo ich nie przyklepuje, włosy po wyschnięciu są w miarę gładkie i ujarzmione, 

Czy szampon ma szansę wydobyć głębię koloru dzięki zawartemu w składzie ekstraktowi z henny? Moim zdaniem niekoniecznie, jednak myślę, że ma szansę podtrzymać farbowany kolor, a naturalnym brązowym włosom dodać brązowego blasku. 

Podsumowując, szampon zaskoczył mnie pozytywnie, mimo, że jest to drogeryjny szampon to chętnie po niego sięgnę od czasu do czasu tym bardziej, że słyszałam o kokosowej wersji Timotei, która na pewno będzie moja. ;)


Znacie szampony Timotei? Lubicie? 

16 komentarzy :

  1. Szampony Timotei z różą z Jerycha są świetne! Pięknie pachną i są w dodatku bardzo tanie :) Odżywki również mają dobre. Tylko mnie czasami obciążają, a że mam cienkie włosy wolę Babydream :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś szampon Timotei, ale jakiś inny. Z tego co pamiętam spisał się całkiem, całkiem...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie kolejny rosyjski szampon rozczarował chy ba musze sie przejść do drogerii i kupić jakiś drogeryjny. Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  4. Niedawno kupiłam szampon Timotei, ale tą olejową wersję. Zaskoczył mnie bardzo bogaty skład na dodatek ciekawy. Szampon sam w sobie - jak szampon, ale w połączeniu z odzywką z tej samej serii bardzo usztywnia moje włosy u nasady, przez co zyskują jeszcze większą objętość niż zazwyczaj, ale nie przepadam za stosowaniem ich razem. Zapach też ma bardzo ciekawy i trudny do określenia, ma taką lekko perłową barwę, tzn ciężko mi określić : taka bardzo lśniąca biel :D Ja jestem zadowolona, chociaż na razie jestem na etapie rezygnowania z typowo drogeryjnych szamponów i rzadko myję nim włosy. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze sięgam po te szampony dla włosów brązowych i z nadzieją liczę na piękne refleksy. Pamiętam, że miałam Timotei do włosow brązowych, trochę inny od tego, który recenzujesz i spisał się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Timotei znam i używam od czasu do czasu, jestem z niego zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam wersję dla blondynek, całkiem przyjemna, ale jakoś nie na tyle był sięgnęła po niego drugi raz :) póki co u mnie co butelka to inny szampon. Żaden mnie nie potrafi zatrzymać na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tego szamponu. Może wypróbuję wersję dla blondynek.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie bym go wypróbowała, bardzo ładnie wygląda - nigdy nie widziałam szamponu z drobinkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. też go mam, ma mocny zapach

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest wersja kokosowa?;D fajnie się prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja używałam kiedyś wersji do włosów blond, też jest całkiem dobry, jak na drogeryjny szampon. Lubię Timotei, mają całkiem niezłe produkty. Mnie też zraził Syoss, ale pianka do stylizacji i lakier, które tylko kleiły włosy i nic więcej.
    http://biala-koszulka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś bardzo lubiłam szampony Timotei :) OD jakiegoś czasu jednak zapomniałam o ich istnieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapowiada się ciekawie, szkoda tylko, ze SLS na drugim miejscu w składzie, ale to standard w przypadku tego typu marek;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie widziałam go, ale na pewno się za nim rozejrzę bo wygląda ciekawie. :D

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.