sobota, 21 lutego 2015

Remington wałki termiczne

Hej ;)

Tak jak już pisałam na facebooku jestem odcięta od świata, mój laptop się zbuntował i za karę pojechał na gwarancję. Swoją drogą nie wiem co mnie podkusiło do kupienia sprzętu z Windows 8, przestrzegam Was przed nim, bo ja mam teraz spory problem.

A przechodząc do tematu właściwego chciałam Wam dzisiaj pokazać jakie loki udało mi się uzyskać dzięki wałkom Silk Remington.



Wałki Remington Silk są niezawodne, jeżeli chodzi o stworzenie sprężystych loków nieróżniących się od zrobionych przez profesjonalnego fryzjera. Połączenie szybkości, objętości i długotrwałości efektów.

W zestawie znajduje się 20 sztuk wałków (średnich i dużych) oraz klipsów - wszystko, czego potrzebujesz do zrobienia imponujących loków.

Te jedwabiście miękkie wałki są przyjazne dla włosów, a specjalnie zaprojektowana powierzchnia pozwala im utrzymać się w jednym miejscu, co zapobiega targaniu włosów i przemieszczaniu się wałków.

Stylowy futerał nie tylko dobrze wygląda, ale również podgrzewa wałki, przygotowując je do pracy. Z tym zestawem łatwo i bez wysiłku stworzysz w zaciszu własnego domu jedwabiste loki i fale.




* Technologia podwójnego nagrzewania - nagrzewane są wałki i klipsy
* Wystarczy 5 min by uzyskać długotrwałe loki
* Powłoka Advanced Silk Ceramic z funkcją jonizacji powoduje, że fryzura jest gładka i lśniąca
* 20 welurowych wałków:
- 8 średnich - 25 mm
- 12 dużych - 32 mm
* Nagrzewanie w 90 sekund
* Nienagrzewające się końcówki
* Wskaźnik pracy urządzenia



Na początku zaznaczę, że zdjęcia są z telefonu, dlatego przepraszam za jakość, ale aparat również odmówił mi posłuszeństwa, jakaś kumulacja chyba.
Przyznam szczerze, że trochę obawiałam się pierwszego użycia, to moje pierwsze wałki do włosów. Jednak nie było czego się obawiać, wałki nagrzewają się w środku i nie ma ryzyka, że możemy się poparzyć, a dodatkowo mamy dołączoną rękawicę do zestawu, ja za pierwszym razem nałożyłam ją, jednak uważam, że można się obejść bez niej. 

Na zdjęciach możecie zobaczyć efekt jaki dają grube wałki, mają one 32 mm i jest ich w zestawie 12 więc na pewno wystarczy nawet na grube włosy. Wałki bardzo szybko się nagrzewają i po kilku minutach są gotowe do użycia. Na moje cienkie włosy wystarczy kilka wałków więc mogą korzystać jednocześnie nawet dwie osoby. Na pewno jest to szybszy sposób niż lokówka, bo nie musimy kręcić każdego pasma oddzielnie, ale zakładamy wałki i możemy zająć się czymś innym. Ja zdejmuję wałki po ok. 10 minutach i gotowe, lekko roztrzepuję loki i utrwalam lakierem, bo moje włosy mają tendencję do samoprostowania się i gotowe. Fale są bardzo naturalne i w miarę długo się trzymają, jednak mam wrażenie, że nieco krócej niż po lokówce.

Za jakiś czas postaram się jeszcze Wam pokazać jaki efekt dają mniejsze wałki, te 25 mm. 


Co sądzicie?
Wolicie lokówkę czy wałki?
A może nie kręcicie włosów?


19 komentarzy :

  1. Marzą mi się termo loki, mam sporo urządzeń do włosów ale to też chciałabym wypróbować. efekt jest bardzo naturalny,

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam pewna, że po wałkach loki trzymają się dłużej, a tu taka niespodzianka. :( Zastanawiam się czy działają one równie destrukcyjne na włosy jak prostownica? Do jakiej temperatury się nagrzewają? :) Może można to jakość obliczyć i przedłużyć czas trzymania wałków tak, żeby nie niszczyć włosów, ale też żeby się trwale zakręciły? :) Z reszta masz tak piękne włosy, że nie trzeba ich kręcić! :)

    P.S. Ja właśnie po 6 MIESIĄCACH od zakupu nowego komputera z Win8 mam go z powrotem, po wieeeelu naprawach. Przez cały czas sądzono, że blue screeny to właśnie wina aktualizacji Windowsa i miałam zakaz aktualizowania systemu (bez sensu, po co komu nowy komputer, na który trzeba tak uważać?). A teraz się okazało, że to uszkodzony procesor, co jest najmniej prawdopodobne, bo uszkodzić go można tylko w czasie produkcji. I spośród kilkudziesięciu tysięcy komputerów oferowanych w internecie, ja wybrałam właśnie ten. :D Łączę się więc w bólu i mam nadzieję, że i komputer i aparat zaczną z Tobą współpracować. :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Lokówka stożkowa mistrzostwo świata ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Efekt wygląda bardzo ładnie, ja sama od czasu do czasu używam lokówki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wolę wałki, bo lokówką nie zawsze potrafię się obsłużyć :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam, za mną od dłuższego czasu "chodzą" termoloki.
    Przyznam szczerze, że myślałam, że efekt będzie inny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja pierwszy raz z termowałkami spotkałam się 6 lat temu u siostry i muszę przyznać, że spisywały się świetnie, od jakiegoś czasu myślę czy nie kupić sobie swoich własnych wałków;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasami kręce, ale stawiam na lokówkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja strasznie nie lubię używać lokówki więc może to by była fajna opcja dla mnie. Kurcze, nie strasz z tym windowsem, mamy 2 nowe laptopy z 8 i póki co śmigają bez problemu, ale aż się boję..

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny efekt :) kurczę, może sobie takie kupię? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam wałeczki z tej firmy, ale o innej 'budowie' :) to znakomity i bardzo ułatwiający życie gadżet :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś chciałam je zamówić, ale padło na lokówkę ceramiczną grubą :) Fajne fale wyszły tymi wałkami.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś sobie te termoloki kupie :) Narazie zapuszczam włosy żeby było co kręcić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja tam jestem uzależniona od prostownicy, włosy kręcę raz na kilka miesięcy więc zwykła lokówka mi wystarcza ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie używałam tych wałków. Ale efekt widzę jest fajny!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam nigdy wałków, mam włosy kręcone a w falowanych jakoś mi nieładnie... :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Zwykle sięgam po papiloty albo od razu po lokówkę, aczkolwiek takie wałki termiczne to też fajne rozwiązanie :]

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.