piątek, 27 marca 2015

Nacomi nawilżająca kula do kąpieli

Witam wieczorową porą, nie śpicie jeszcze?
Jestem zła na cały świat, bo po 3 tygodniach naprawy laptopa, oczywiście zepsuł się kolejny raz, a najlepsze z tego wszystkiego jest to,  że gość, który miał mi go naprawić po tygodniu trzymania laptopa u siebie stwierdził,  że naprawa mu się nie opłaca także muszę naprawić sobie sama .. ale dość marudzenia, bo dzisiaj mam dla Was coś bardzo ładnego i bardzo pachnącego, a mianowicie kulę do kąpieli Nacomi, ciekawe? To zapraszam. ;) 

Musująca kula do kąpieli o zapachu maliny


Kula o zapachu malin z dodatkiem oleju z pestek winogron oraz masła shea. Pięknie pachnie i nawilża skórę po kąpieli. Zawiera naturalne olejki, które pielęgnują skórę. 

Stosowanie: Wrzuć do ciepłej wody musującą kulę, a następnie ciesz się aromatyczną kąpielą.






Cena: 10,95 zł
Dostępność: KLIK

Kto nie lubi pachnących kąpieli w wannie pełnej piany? Chyba mało osób. W każdym razie ja je uwielbiam, szkoda tylko, że nie mam wanny która sama by podgrzewała wodę, bo czasem mam ochotę zostać i zasnąć w wannie. ;)

Jeżeli chodzi o skład to kula jest z tych naturalnych, zawiera olej z pestek winogron i masło shea. Ładnie pachnie malinami, jednak nie jest to zapach, który po chwili roznosi się po całym mieszkaniu, zapach jest delikatny, a przez to nie drażniący. 

Kula rozpuszcza się bardzo szybko, moja przyszła do mnie w dwóch połówkach, a potem jeszcze bardziej się pokruszyła więc podzieliłam ją na mniej więcej dwie równe części i miałam na dwie kąpiele.

Na kule do kąpieli nie pozwalam sobie za często, bo wiadomo to dość drogi interes, żeby używać takiej kuli codziennie  czy nawet co drugi dzień, dlatego zawsze mam płyn do kąpieli, a z kuli korzystam od czasu do czasu. Jeżeli średnio Wam pasuje zapach malinowy macie do wyboru jeszcze zapach: pomarańcza z wanilią, grecki i zielona herbata.


Lubicie kule do kąpieli? ;)


21 komentarzy :

  1. Lubię kosmetyki Nacomi. Moja mama uwielbia krem arganowy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze nigdy takiej kuli, ale mam wielką chęć :) Zazwyczaj płyn albo sól. Też mam nerwy na laptopa drugi ciągle w naprawie, a ten zastępczy też ledwo zipie, dzisiaj już się przestraszyłam, że też po nim bo nie chciał się włączyć! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tam sobie robię kule do kąpieli:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kula jest fajna, tyle, że ja nie lubię moczeia się w wannie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo umilają kąpiel takie kule :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ehhh... przy takich postach niezmiennie żałuję że mam prysznic a nie wannę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kuli nigdy nie miałam jedynie płatki do kąpieli ale zawsze mam żel i płyn ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie korzystam bo nie mam wanny ;)
    A nawet jak miałam wannę to nie korzystałam. Nigdy nie lubiłam siedzieć i sie moczyć. Nudziło mnie to zawsze. Wolę prysznic :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie myję się zbyt często w wannie. Raczej używam prysznica ponieważ jak wiadomo nie mam czasu. Ale taka kula to naprawdę świetna sprawa :)

    I am Journalist

    OdpowiedzUsuń
  10. Nawet nie wiedziałam, że ta firma ma też w asortymencie kule do kąpieli!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię takie relaksujące kąpiele :)

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam kąpiele z takimi cudami w wannie:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam i kule do kąpieli i Nacomi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię wszelkie umilacze tego typu :), tej nie znam ale chętnie bym kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Musi pięknie pachnieć, mimo, że delikatnie :) Ja praktycznie wcale nie używam takich kul, bo nie mam wanny.. :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam chwile relaksu w wannie. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kule do kąpieli są ekstra, jednak niewiele z nas wie, że są łatwe do przygotowania w domowym zaciszu ;)
    wystarczy zmieszać sodę oczyszczoną z oliwą z oliwek i dodać parę kropel olejku eterycznego, uformować dowolnie i mamy własną kulę bez sztucznych barwników ;)

    Zapraszam do siebie po więcej domowych metod pielęgnacji ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.