środa, 29 kwietnia 2015

Piwo na włosy? Oczywiście!

Hej ;)
Pogoda nam się niestety zepsuła, dobrze, że nie zaplanowałam większych wyjazdów na długi weekend, bo bym się chyba wściekła, ale cóż takie uroki kwietnia, mam nadzieję, że maj będzie bardziej łaskawy. A dzisiaj będzie o piwie, a raczej o piwnym szamponie do włosów. Ciekawe jak się sprawdził? Zapraszam na post. ;)

Regenerujący piwny szampon do włosów 


Doskonały szampon do włosów z prawdziwym, czeskim piwem. Odżywia, wzmacnia włosy, zmniejsza ich łamliwość i zapewnia im naturalny blask. Aktywny składnik chmielu wspomaga porost włosów i pielęgnuje skórę głowy. Szampon piwny idealnie nadaje się do codziennego zastosowania, zapewniając Twoim włosom witalność i naturalną ochronę każdego dnia.





Pojemność: 300 ml
Cena: 25 zł
Dostępność: klik -> Łaźnie Piwne

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Beer, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide DEA, Sodium Chloride, Sodium Cocoyl Hydrolyzed Wheat Protein, Panthenol, Polyquaternium-7, PEG-75, Lanolin, Parfum, Peat Extract, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Phenoxyethanol, Citric Acid, Lilial, Ci 19140, Ci 14700


Pierwsze na co muszę zwrócić uwagę to skład szamponu, przyznam, że pierwsze co pomyślałam to ciekawe czy w ogóle piwo widnieje w składzie, no i niespodzianka, bo widnieje i to na 3 miejscu więc jak najbardziej szampon zasługuje na dopisek "piwny". Cały skład jak dla mnie jest ogólnie w porządku, z tym, że ja nie mam problemu z nadwrażliwą skórą głowy. 

Jeżeli chodzi o konsystencję jest dla mnie odpowiednia, jednak z stronę rzadszej. Wydajność? Szamponu używam już ponad miesiąc, a jeszcze mam prawie połowę butelki więc wydajność jak najbardziej na plus, ponieważ włosy myję codziennie lub prawie codziennie. 

A jak z działaniem? Otóż szampon już na pierwszy rzut oka kojarzy nam się z piwem bardziej ze względu na kolor, bo zapach średnio kojarzy mi się z piwem, ale nie oszukujmy się przy tylu innych składnikach to nawet średnio możliwe. Szampon tak naprawdę polubiłam od pierwszego mycia, potem już tylko utwierdziłam się w tym, że pasuje on dla moich włosów. A co konkretnie robi na moich włosach? Po pierwsze ujarzmia na tyle, że przez cały dzień są gładkie, nie elektryzują się i są przede wszystkim bardzo miękkie. A co najlepsze, ostatnio nie używałam wcierek, bo chciałam, żeby skóra głowy trochę odpoczęła i po jakimś czasie zauważyłam, że włosy przestały mi nadmiernie wypadać i jakby delikatnie się wzmocniły, czyżby zasługa szamponu?

Podsumowując, szampon spodobał się moim włosom zarówno działaniem jak i przypuszczalnym wzmocnieniem cebulek. Piwo ogólnie jest dobre na włosy więc czemu by nie w kosmetykach do włosów. ;)

23 komentarze :

  1. Hehe dobrze ze nie pachnie piwem :D ni powiem ze ciekawy salon jeszcze o takim nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam ten szampon i jak dla mnie cudo! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piwny szampon? Ciekawe :) haha właśnie sobie wyobraziłam co by było, gdyby włosy faktycznie było czuć piwem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie dam mu szansę i wypróbuję :) Ja też na szczęście na majówkę dłuższego wyjazdu nie zaplanowałam..

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa propozycja. Oczywiście już bardzo dawno temu słyszałam o płukankach z piwa na włosy, ale jakoś nigdy nie mogłam się za to zebrać, aby wypróbować :) teraz mam szanse, przede wszystkim bez tego zapachu piwa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piwny szampon widzę pierwszy raz ale o pielegnacyjnych właściwościach piwa słyszałam już dawno temu, od mojej babci.

    OdpowiedzUsuń
  7. W moich zbiorach jest szampon piwny z Czech z Manufaktury, ale tam piwo jest użyte na 1 miejscu zamiast wody ! Ciekawe czy będzie szał:)

    OdpowiedzUsuń
  8. jako mieszkanka najbardziej piwnego miasta w Polsce jestem bardzo zainteresowana takimi kosmetykami :) Ostatnio nawet szukałam piwnych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  9. widzę, że coraz to większe uznanie zdobywają piwne kosmetyki :o)

    OdpowiedzUsuń
  10. Będąc dzieckiem babcia płukała mi włosy piwem ;) chętnie bym taki szampon przetestowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piwo podobno dobrze działa na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja mam olejek piwny i jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurczę pierwszy raz słyszę o piwie na włosy :p Ciekawe :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Moim włosom również mógłby się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawa sprawa, zwłaszcza, że piwnej płukanki nadal nie przetestowałam, a szampon jakoś zawsze szybciej i łatwiej niż płukanki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam kiedyś szampon piwny, który u mnie kompletnie się nie spisał.

    OdpowiedzUsuń
  17. Moim włosom tez przydałaby się jakaś odmiana. Może akurat piwny szampon by dał sobie z nimi radę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Też go mam, ale jeszcze nie próbowałam :) wolę swoje piwne zabiegi, o których pisałam w konkursie :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajnie wyglądający szampon :) Podoba mi się opakowanie a i po działaniu nieźle się prezentuje

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.