piątek, 10 kwietnia 2015

Vaseline Intensive Care Essential Healing Loiton Balsam do ciała

Hej ;)

Pogoda robi się coraz ładniejsza, nareszcie, mam nadzieję, że tak już zostanie, a przynajmniej, że weekend będzie ładny. ;) A dzisiaj zapraszam na post z balsamem w roli głównej. ;)

Vaseline Intensive Care Essential Healing Loiton Balsam do ciała


Balsam Essential Healing zawiera mikro kropelki wazeliny które wnikają głęboko w skórę, by ją nawilżać i regenerować od wewnątrz. Nawilżenie skóry utrzymuje się przez 3 tygodnie. Szybko się wchłania nie pozostawiając tłustego uczucia.







Pojemność: 200 ml
 Cena: ok. 14 zł
Dostępność: drogerie

Gdzieś obiło mi się o uszy, że firma istnieje od dawna, a teraz odświeżyła szatę graficzną i wprowadziła nowe kosmetyki. Dzisiaj właśnie mam dla Was do pokazania balsam do ciała właśnie tej firmy. 
Balsam ma dość lekką, dla mnie odpowiednią konsystencję. Po rozprowadzeniu szybko się wchłania, jednak pozostawia lekką warstwę na skórze i tu jest pies pogrzebany, bo ta wydawać by się mogło przyjemna warstwa nawilżenia to nic innego jak parafina i o ile na krótszą metę nic złego mi nie robi to już balsam z parafiną używany dłuższy czas, zapycha mi skórę i powoduje podrażnienia po goleniu. 
Zapach jest bardzo przyjemny, delikatny i niedrażniący. Mimo tego, że producent zapewnia o nawilżającej mocy balsamu, moim zdaniem to niestety tylko "zasługa" parafiny. Zerknę jeszcze na wersję kakaową, jeżeli nie będzie miała parafiny w składzie to na pewno się na niego skuszę.



Znacie firmę Vaseline?
Co polecacie?

16 komentarzy :

  1. to fakt, kosmetyki są już na rynku bardzo długo, ale ja dopiero od niedawna widuję je w Polsce :) do tej pory zapasy tych balsamów przywoziła moja ciocia z Ameryki. mi się wydaje, że one są przeznaczone raczej do skóry normalnej, bezproblemowej. moja mama ma taką i uwielbia te balsamy, używa ich cały czas od kilku lat. ja mam skórę raczej suchą i dla mnie są za słabe, efekt nawilżenia utrzymuje się do kolejnego mycia albo i krócej. warto je jednak wypróbować, bo są przyjemne, a wersja kakaowa pięknie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nie przepadam, gdy krem zostawia jakąkolwiek warstwę, dla mnie musi być niewyczuwalny na skórze, a tylko to co ma po sobie pozostawić, to nawilżenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię tej lepiej warstwy po zastosowaniu balsamu więc raczej na tę wersję się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam dokładnie ten sam i bardzo go lubię, choć faktycznie - raczej do skóry bez większych problemów
    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś zawsze omijałam tę firmę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mam ochote w końcu wypróbowac ten produkt

    OdpowiedzUsuń
  7. Marka ta istnieje od 150 lat i właśnie niedawno powróciła na nasz rynek. Choć ja nie pamiętam tych produktów wcześniej, musiało to być zatem dawno.
    Miałam ten balsam, mnie pasuje, byłam z niego zadowolona - dodatkowo świetnie sprawdził się do kremowania włosów - dawał dobre rezultaty.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety wersja kakaowa również zawiera parafinę. Miałam właśnie ją i nie byłym z niej ani trochę zadowolona :(.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie ta marka nie przekonuje do siebie...

    OdpowiedzUsuń
  10. Pewnie kiedyś się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie bardzo ciekawią te balsamy w sprayu :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.