poniedziałek, 18 maja 2015

Murier - kosmetyki z roślinnymi komórkami macierzystymi

Marka Murier szybko wkradła się na blogi kosmetyczne ze swoimi kosmetykami, moją ciekawość wzbudziły tym, że są trochę inne niż te których dotychczas używałam i byłam bardzo ciekawa czy kosmetyki, które nie są milion w jednym, a są przeznaczone do konkretnej cery czy konkretnego problemu, są w stanie się lepiej spisać. A co firma Murier mówi o sobie:

"Murier to jedna z pierwszych firm na rynku, która oferuje szeroką gamę najwyższej jakości kosmetyków z wykorzystaniem roślinnych komórek macierzystych (Stem Cells). Nasze produkty powstają w wyniku zastosowania unikalnych technologii, będących efektem badań naukowych, prowadzonych przez znakomitych specjalistów z dziedzin kosmetologii i dermatologii. Dzięki ich wiedzy i zapałowi oferujemy Państwu całą gamę innowacyjnych kosmetyków przeznaczonych do każdego rodzaju skóry, również tej problematycznej (serie anty-angin oraz przeciwzmarszczkowe) o bardzo intensywnym działaniu liftingującym i napinającym skórę.

Nieustannie, dbając o najwyższą jakość kosmetyków, jak również bezpieczeństwo klientów, gwarantujemy, że każdy z naszych produktów przed trafieniem na rynek przeszedł liczne testy laboratoryjne i dermatologiczne. Ponadto, nasze produkty nie zawierają parabenów, co daje pewność ich najwyższej skuteczności i jakości.Wszystko to po to, abyście mogli Państwo jak najdłużej cieszyć się młodym wyglądem."


MURIER Toner MP-acti+


Łagodny tonik nawilżający, utrzymując naturalny poziom pH w naskórku. Przygotowuje skórę na lepsze wchłanianie składników czynnych.





Cena: 49 zł
Pojemność: 250 ml
Dostępność: KLIK


Pierwszym produktem, który mnie zaciekawił był tonik. Jeżeli chodzi o wszelkiego rodzaju toniki to dłuższy czas używałam tylko hydrolatów, teraz powoli wplatam do nich typowe toniki. Jedyne czego nie używam w demakijażu to mleczka, nie lubię ich i nie mam zamiaru się do nich przekonywać.
Mój problem polega na tym, że moja cera nie lubi się z wodą, dlatego jeżeli nie mam wody demineralizowanej pod ręką, nie tykam wody z kranu, ponieważ wtedy moja cera robi się szorstka i zaczerwieniona. 
Jeżeli chodzi o tonik, to ma on bardzo praktyczną pompkę, nie lubię wlewać toników na wacik, bo wtedy mam wrażenie, że sporo się marnuje, a tak mamy od razu aplikację na twarz.
Zaskoczył mnie zapach toniku, ponieważ bardzo ładnie pachnie, a myślałam, że będzie bezzapachowy.
Tonik działa tak jak powinien koi i odświeża twarz, a nawet delikatnie nawilża, ja używam go zarówno rano jak i wieczorem, chwilę odczekuję i aplikuję krem, o których poniżej. 


Murier Depigment control D3+



Specjalistyczny krem Depigment control D3+ redukujący przebarwienia opracowany z myślą o pielęgnacji skóry z przebarwieniami, które powstają jako efekt zaburzeń produkcji i dystrybucji melaniny. Unikalna receptura z wyciągiem z roślinnych komórek macierzystych działa antyoksydacyjnie i odmładzająco na skórę oraz przyspiesza jej regenerację. Ekstrakt z Palmaria palmata działa wybielająco, zmniejsza widoczność plam i przebarwień. Olej bawełniany i masło shea natłuszczają i regenerują skórę.

Do stosowania na większość defektów pigmentacyjnych w celu zredukowania przebarwień i złagodzenia niejednorodnego zabarwienia skóry.

Krem należy stosować codziennie rano po wcześniejszym użyciu Tonera MP-acti+.








Cena: 119 zł
Pojemność: 50 ml
Dostępność: KLIK

Krem Depigment wzięłam z tego względu, że cały czas borykam się z przebarwieniami skóry, raz mniejszymi raz większymi, jednak cały czas gdzieś tam się pojawiają. Wiadomo, najlepsze są kwasy, jednak trochę się ich obawiam, a poza tym teraz nie jest na nie czas. Nie mniej jednak kremu używam już dłuższy czas i powiem Wam szczerze, że nie bardzo widzę, żeby były jakiekolwiek efekty. Dodatkowo krem lekko wysuszał moją cerę, co było bardzo uciążliwe ze względu na suche skórki. Pod względem składu kosmetyk jest taki sobie, a nawet jak dla mnie nieodpowiedni ponieważ co tam robi wysuszający isopropyl alhokol? Kremu nie będę dalej używała i nie polecam. 


Murier Acne action Asr+



Krem Acne action Asr+ zawiera wyciąg z roślinnych komórek macierzystych i ekstrakt z zielonej herbaty. Unikalne połączenie dobrodziejstw natury i nowoczesnej medycyny wspomaga odbudowę skóry. Bogactwo aktywnych składników sprawia, że krem jest odpowiedni do pielęgnacji cery problematycznej, przede wszystkim tłustej i trądzikowej. Polifenole, taniny i kofeina zawarte w zielonej herbacie oraz witamina E walczą z wolnymi rodnikami i wspomagają ochronę przed zagrożeniami związanymi z aktywnym trybem życia. Stosujac krem regulurnie poprawimy wygląd oraz kondycję skóry.



Cera mieszana, tłusta, ze skłonnością do zmian trądzikowych, cera sucha z niedoskonałościami.

Krem należy stosować codziennie rano i wieczorem po wcześniejszym użyciu Tonera MP-acti+.








Cena: 119 zł
Pojemność: 50 ml
Dostępność: KLIK

Krem Acne action mimo, podobnego do poprzenika składu przypadł mi do gustu. Używam go tylko na noc, ponieważ nie nadaje się on pod makijaż, dość szybko zaczyna mi się świecić cera, znacznie szybciej niż bez kremu. Jeżeli chodzi o konsystencję jest równie lekki jak poprzednik, dobrze się rozprowadza i dość szybko wchłania. Spodobał mi się jego zapach, krem pachnie bardzo delikatnie, lekko kwiatowo. 
Czym zaskoczył mnie krem? Otóż poradził sobie z nadmiernym błyszczeniem cery, wydaje mi się, że cera lekko się uspokoiła i nie produkuje już tak dużo sebum, zapewne to zasługa mocznika wysoko w składzie. Kolejną rzeczą jaką zaobserwowałam jest widoczne zwężenie porów, nadal są one gdzieś tam widoczne jednak nie aż tak i nie jest ich już tak dużo.
Moja cera nie jest cerą trądzikową więc odniosę się do cery z niedoskonałościami i faktycznie tych niespodzianek jest o wiele mniej niż wcześniej i przede wszystkim znacznie szybciej się goją. Jeżeli chodzi o ceny kremów to moim zdaniem są trochę za wysokie jak na kosmetyki o takich składach, jednak jeżeli macie nadmiar gotówki i chcecie wypróbować to czemu nie.


Znacie kosmetyki Murier?
Z których jesteście zadowolone?

6 komentarzy :

  1. Obecnie używam kremu na dzień oraz na noc z witaminą C, jak na razie jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie spotkałam się z tą marką!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o tej marce nigdy ale widzę że powinnam się z nią zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja używam serii Collagen Hydration O2, ale od niedawna, więc jeszcze nie mogę się wypowiedzieć.
    Z Twoich kosmetyków najbardziej zaciekawił mnie produkt tonizujący ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie spotkałam się jeszcze z tą firmą chociaż jak piszesz, coraz częściej pojawia się na blogach. Ciekawią mnie te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam 3 produkty tej firmy i są naparwdę świetne. Fakt cena niektórych może odstraszać jednak waro spróbowac

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.