czwartek, 30 lipca 2015

Born Pretty Store pomadka i brushegg

Hej ;)
Pogoda nie dopisuje więc dobrze wybrałam czas urlopu, bo miałam cały czas słoneczko, teraz zrobiło się buro i jesiennie, no ale cóż, zaraz jesień. ;))
Dzisiaj mam dla Was dwa produkty ze sklepu Born Pretty Store, pomadkę i jajko do czyszczenia pędzli. Macie deja vu? Być może, bo pokazywałam Wam oryginalne jajeczko Brushegg, a dzisiaj chciałam Wam zrobić małe porównanie. 







Mój kolor to nr 08 i powiem Wam, że jestem zaskoczona pozytywnie, bo kolor jest taki sam jak na zdjęciu, a może raczej taki jakiego oczekiwałam, nie mniej jednak podoba mi się. 
Konsystencja jest kremowa i dobrze rozprowadza się na ustach nie powodując podkreślania suchych skórek. 
Kolor na lato jest idealny, na zdjęciu wygląda jak lekko połyskująca, ale jest kremowa. Z ust schodzi równomiernie, ale i dość szybko, a szkoda, bo kolor jest bardzo ładny. 

Cena: 4,29$
Dostępność: KLIK





Cena: 4,29$
Dostępność: KLIK

Jajko Brushegg recenzowałam Wam kilka dni temu więc teraz skupię się na różnicach między chińskim jajkiem, a tym z polskiego sklepu. 
Pierwsza kwestia to zapach, który w przypadku chińskiego jajka jest trochę bardziej intensywny. Co do wyglądu jest niemal identyczne, osobiście nie lubię takich wiernych kopii, wolę coś zrobione na a' la coś, a nie idealna podróbka. 
Co do ceny to chińskie jajko wychodzi trochę taniej, bo kilkanaście złotych, jednak w zamian musimy dłużej czekać na przesyłkę. 
Moje zdanie już znacie, jeżeli chodzi o wybór po pozostawiam go Wam, ja mam oba i wielkiej różnicy nie widzę. Mam je od mniej więcej tego samego czasu i zobaczę, które pierwsze się rozwali. 


15 komentarzy :

  1. Rzeczywiscie kolor szminki bardzo ładny :)
    Jajeczko mi nie potrzebne, ale strzelałabym w tańsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zamówiłam jajeczko z eBay i jestem bardzo zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To jajko do czyszczenia muszę mieć, bo mam problem z dopraniem pędzli

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa czy ten brushegg działa podobnie jak myjka do twarzy silikonowa z wypustkami, której używam do mycia pędzli :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jajeczko wydaję się mega !
    Szminka ma bardzo ciekawe opakowanie i śliczny odcień

    OdpowiedzUsuń
  6. ale urocze opakowanie pomadki! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Planuję kupno tego jajeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No właśnie mnie też ciekawi, które pierwsze się zepsuje :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja kupiłabym z kolei droższe jajeczko, bo zawsze obawiam się, że typowo chińskie podróbki są robione z toksycznego plastiku. :( A ta pomadka ma cudowne opakowanie! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolor pomadki jest prześliczny.

    OdpowiedzUsuń
  11. Na razie sobie odpuszczam brushegg, powtarzam sobie że go nie potrzebuję :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolor pomadki jest piękny :) A to jajeczko widzę pierwszy raz na oczy :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę sobie kupić takie jajeczko :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.