wtorek, 8 grudnia 2015

COSMEPICK odprężający peeling do ciała z kamelią japońską

Ostatkiem sił, jeszcze w dwupaku przygotowałam na dzisiaj recenzję peelingu firmy Cosmepick. Jest to moje pierwsze spotkanie z produktami tej firmy, ale czy udane? Zapraszam na recenzję. ;)


Cosmepick odprężający peeling do ciała z kamelią japońską


Specjalnie opracowana, bogata receptura na bazie 3 olejów - z kamelii japońskiej, słodkich migdałów oraz winogron

- wspomaga wyszczuplanie oraz odżywia i doskonale wygładza ciało. Wyselekcjonowane kryształki cukru usuwają
zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka, poprawiając mikrokrążenie i jędrność skóry. Regularne stosowanie peelingu do ciała zapewnia uczucie wypielęgnowanej i jedwabiście gładkiej skóry, a zniewalający orientalny zapach relaksuje zmysły, odpręża umysł i wyraźnie poprawia nastrój.






Pojemność: 200 ml
Cena: 17 zł

Dostępność: klik -> Cosmepick

Pierwsze co przyciąga uwagę to ładne opakowanie peelingu (nie byłabym prawdziwą kobietą jakbym nie zwracała na to uwagi ;)). Nie mniej jednak opakowanie prezentuje się bardzo ładnie i przede wszystkim jest bez zbędnych zagłębień, z których ciężko wydobyć produkt. Dodatkowym plusem jest zabezpieczenie sreberkiem - niespodzianka dla potencjalnych macantów. ;)

Zapach - bardzo ładny, delikatny i kwiatowy, delikatnie wyczuwalny jeszcze po kąpieli. Mimo, nieporozrnego wyglądu kryształki cukru są dość ostre i dobrze ścierają martwy naskórek. Podczas aplikacji możemy wyczuć tłustą warstwę, przez parafinę i olejki zawarte w peelingu, jednak po osuszeniu skóry zostaje nam tylko uczucie nawilżenia, odżywienia i wygładzenia skóry. 

Konsystencja jest gęsta i zbita, co wpływa na dobrą wydajność peelingu. Wystarczy niewielka ilość do oczyszczenia skóry z martwego naskórka.


Podsumowując, peeling wkradł się w moje łaski zapachem oraz przyjemnym wyglądem i dobrym działaniem, jednak w pełni usatysfakcjonowana byłabym jakby producent pozbył się parafiny ze składu produktu. ;)


19 komentarzy :

  1. na pewno ładnie pachnie, ale cukrowe to nie moje ulubione

    OdpowiedzUsuń
  2. Za peelingami nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam wersje kawową i stał się moim hitem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za parafinową powłoczką po peelingowaniu :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię tłustej warstewki po peelingu, dlatego zwykle wybieram te w formie bardziej żelowej, albo porządną gąbkę do szorowania :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię peelingi, tego też chętnie bym używała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam wszelakie peelingi :D ta tłusta powłoczka mi osobiście nie przeszkadza w takich produktach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię taką zbitą konsystencję w peelingach do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapachem na pewno by mnie skusił, działaniem pewnie także :)

    OdpowiedzUsuń
  10. kOLOR JEST SUPER TYLKO SZKODA ŻE TA PARAFINA :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny produkt, choć ta parafina trochę straszy... Ja ostatnio poznałam firmę BeautyLab - znasz ich? To angielskie kosmetyk. Widziałam,że mają w swojej ofercie ciekawy peeling przed opalaniem. Będę musiała przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zachęca już swoim kolorem :) Fajna nowość dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z chęcią bym go przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.