piątek, 4 grudnia 2015

Synchroline THIOSPOT INTENSIVE krem do cery z przebarwieniami

Ten tydzień należał chyba do najbardziej intensywnych w ostatnim czasie, miałam i nadal mam mnóstwo pracy, chociaż powinnam odpoczywać, ale nie umiem siedzieć w miejscu. Nawet w 9 miesiącu ciężko mi to przychodzi, chociaż ledwo łażę. ;)
Już jutro wybieram się na Mikołajkowe Spotkanie blogerek, a pojutrze impreza urodzinowa mojej córki, także piękne zakończnie tygodnia mnie czeka. ;)
A dzisiaj chciałam Wam przedstawić specjalistyczny krem do cery z przebarwieniami, czy sprawdził się  na moje przebarwienia? Zapraszam na recenzję.

Synchroline THIOSPOT INTENSIVE krem do cery z przebarwieniami



Wskazania i działanie


- krem służący redukcji zmian barwnikowych. Do usuwania przebarwień wykorzystano zjawisko równoległego oddziaływania różnych substancji aktywnych, jednocześnie ingerujących w przyczynę nadmiernej pigmentacji skóry. Idealny dla rozległych plam lub obszarów z dużą ilością drobnych plamek. Rozjaśnianie plam skórnych jest wynikiem innowacyjnego podejścia naukowego opartego na zsynchronizowanym działaniu różnych aktywnych składników oddziaływujących równocześnie na przyczyny przebarwień skórnych.
- technologia Synchrosomes została stworzona specjalnie w celu zwiększenia skuteczności zastosowania substancji aktywnych, poprzez wydłużenie czasu ich działania, co pozwala na uzyskanie długotrwałych efektów. Technologia Synchrosomes polega na budowaniu struktur przy użyciu ciekłych kryształów w celu uzyskania wielopłytkowej krystalicznej fazy, do której przyłączane są elementy fosfolipidowe. Krem zawiera: kwas liponowy, etyl linolowy, kwas mlekowy, o ctadecenedioic acid, filtr SPF10, MSM. Kwas salicylowy i mlekowy wspomaga usuwanie melaniny nagromadzonej na poziomie powierzchniowych warstw naskórka.
- Thiospot krem rozjaśniający przebarwienia zalecany jest dla wszystkich rodzajów skóry. Jego receptura charakteryzuje się doskonałą wydajnością. Krem szybko się wchłania nie pozostawiając skóry tłustej ani lepkiej. Krem jest szczególnie zalecany przy dużych zmianach pigmentacyjnych oraz na obszarach z dużą ilością małych plam.

Dawkowanie
Zaleca się nakładanie kremu cienką warstwą raz lub dwa razy dziennie. Po nałożeniu należy delikatnie wmasować krem, aż do całkowitego wchłonięcia.










Pojemność: 30 ml
Cena: ok. 60 zł
Dostępność: apteki


Z kremami na przebarwienia miałam już wiele przygód, inne działały skutecznie, inne mniej, jednak problem zawsze powracał i myślę, że będzie powracał dopóki nie znajdę skutecznego sposobu na trzymanie rąk z daleka od twarzy. 
Na początku muszę zaznaczyć, że moje przebarwienia są świeże i niezbyt mocne, z takimi jest łatwiej i nie wiem czy jakikolwiek krem poradzi sobie ze starymi przebarwieniami czy zostaje wtedy już tylko laser. 

Krem na pierwszy rzut oka ma lekką konsystencję, ale bardzo szybko zmienimy zdanie kiedy nałożymy go  na twarz. Wtedy pokazuje swoją bogatą konsystencję, czuć go na twarzy, która świeci się jak szalona, jednak krem przeznaczony jest na noc i w tym momencie jest mi wszystko jedno czy współgra z innymi produktami, bo nie musi, Z ciekawości spróbowałam zastosować go pod makijaż, jednak to nie był dobry pomysł, ponieważ tak jak przypuszczałam krem rolował się, a moja cera zaczynała się świecić już po godzinie. 

Producent ostrzega, że krem może delikatnie szczypać po aplikacji jednak ja nie zauważyłam niczego takiego, może dlatego, że nie miałam żadnych świeżych ranek. Na efekty w przypadku tego typu kremów trzeba dość sporo poczekać, bo nie wierzę w cuda, że komuś po tygodniu wybieliło cerę, a i takie opinie słyszałam, jednak wybaczcie dla mnie to nie jest wiarygodne. 
U mnie pierwsze efekty zaczęły być widoczne po około miesiącu codziennego stosowania kremu, przebarwienia i drobne plamki zaczęły delikatnie jaśnieć. Kolejny miesiąc spowodował to, że nie potrzebowałam już kryjącego korektora i wystarczał sam podkład nałożony cienką warstwą. Kolejnego etapu nie będzie, bo tak jak mówiłam takie kremy mają na celu rozjaśnienie przebarwień, a nie ich całkowice usunięcie, do tego potrzeba już specjalisty. 

Podsumowując, krem spisał się na mojej cerze bardzo dobrze, pojedyncze przebarwienia zostały dość znacznie zniwelowane, ale moja już w tym głowa, żeby tego nie zaprzepaścić i pilnować swoich łapek, żeby w żadnym wypadku nie miały szansy znaleźć się za blisko twarzy.  ;)


9 komentarzy :

  1. Też słyszałam, że na efekty tego typu produktów trzeba długo czekać, ale... u mnie jeden zadziałał już na drugi dzień stosowania :P Nie wiem jakim cudem, ale 1/3 przebarwień zniknęła ;) Tym bardziej, że czytałam ostatnio na jego temat negatywną opinię, więc już sama nie wiem, jak to wszystko działa :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie spotkałam się wcześniej z tą firmą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, no to moze jest dla mnie jeszcze jakas nadzieja. Zobaczymy ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie marka zupełnie obca, ale zainteresowałaś mnie nim:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego produktu nie znam, ale ogólnie lubię kosmetyki Synchroline :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Synchroline są świetnymi kosmetykam, ja polubiłam już jakiś czas te kremy, takiego ne stosowałam, bo nie mam takiej potrzeby ale ciesze się, że pomógł

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm, nie słyszałam o tej marce...nawet jej nigdy w aptakach nie widziałam:) Chętnie bym przetestowała:)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.