środa, 6 kwietnia 2016

MIZON Azjatyckie BB kremy nawilżający i ze śluzem ślimaka

Ostatnio bardzo mało mnie na blogu, ale ledwo wyrabiam się ze wszystkim. Doba taka krótka, a w nocy już nie mam siły siedzieć, nie te lata. :)) Dobrze, że już wiosna, bo ta szaro nijaka pogoda wcale nie podnosiła na duchu. 
Dzisiaj chciałam Wam zaprezentować dwa azjatyckie kremy BB. Nigdy nie było mi jakoś po drodze z tego typu kremami. Odkąd zraziłam się przez krem BB Garniera, dość niechętnie zwracałam uwagę na inne. Jednak azjatyckie miały wiele dobrych opini, dlatego postanowiłam się skusić. Czy dla mnie również są godne uwagi? Zapraszam na recenzję. 



BB krem z śluzem ślimaka Snail Repair Blemish Balm


- wspomaga regenerację skóry - 45% filtratu śluzu ślimaka
- działa przeciwzmarszczkowo - adenozyna i peptydy
- rozświetla - arbutyna
- chroni przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych - SPF32/PA++
- daje piękne, naturalne krycie bez efektu maski


Skład: Snail Secretion Filtrate, Ethylhexyl, Methoxycinnamate, Titanium Dioxide, Polymethyl Methacrylate, Peg/ppg-17/6 Copolymer, Dicaprylyl Carbonate, Dimethicone, Cetyl Peg/ppg-10/1 Dimethicone, Arbutine, Bis-ethylhexyloxyphenol, Methoxypheryl Triazine, Sodiumchloride, Ozokente, Cyclopentasiloxane, Triethyl Citrate, Disteardimonium Hectorite, C12-15 Alkyl Benzoate, Glycosiltrehalose, Hydrogenated Starch Hydrosylate, Calcium Stearate, Hexyl Laurate, Zinc Oxide, Sorbitan Sesquioleate, Sodium Hyaluronate, Lauryl Peg/ppg-18/18 Methicone, Polyhydroxystearic Acid, Alumina, Sorbitan Sesquiolate, Aluminum Stearate, Allantoin, Panthenol, Triethoxycaprylylsilane, Beta-glucan, Adenosine, Lecithin, Tocopheryl Acetate, Caprylic/capric Triglyceride, Ubiquinone, Diisopropyl Adipate, Glycerin, Amica Montana Flower Extract, Artemisia Absinthium Extract, Achillea Millefolium Extract, Gentiana Lutea Root Extract, Ethanol, Castanea Sativa (chestnut) Seed Extract, Carica Papaya (papaya) Fruit Extract, Lavandula Angustifolia (lavender) Extract, Cornusofficinalis Fruit Extract, 1,2-octanediol, Ethylhexylglycerin, Tropolone, Disodium Edta, Fragrance, Ci77491, Ci77492, Ci77499

 




Pojemność: 50 ml
Cena: 67,99 zł
Dostępność: Mizon,pl -> klik 

Ten krem wpadł mi w oko jako pierwszy, na początku lekko przerażał mnie ten śluz ślimaka, bo jest go aż 45% i nie bardzo wiedziałam czego mogę się spodziewać, Jednak moje obawy były niesłuszne, bo krem jest nie tyle tłusty (chociaż przypudrowanie go to konieczość), a gęsty i to nawet bardzo, ale przekłada się to na plus w kwestii wydajności. Wystarczy naprawdę niewielka ilość, żeby pokryć całą twarz i nie zrobić sobie maski. 
Kolor jest moim zdaniem uniwersalny, bo nie podchodzi ani żółtymi ani różowymi tonami, jednak jest dość jasny, do bladej cery będzie idealny, ale do ciemniejszej wypadałoby już go z czymś pomieszać. 
Krycie? Idealne! Naprawdę mało, który podkład tak kryje. Zakrywa wszelkie blizny, zaczerwienienia i niedoskonałości, na cienie pod oczami również by się pewnie sprawdził, ale moim zdaniem byłby za ciężki. 
Trwałosć kremu na twarzy jest bardzo dobra, wytrzymuje bez problemu cały dzień, jednak przy mojej mieszanej cerze, muszę go przypudrować. 
Krem jest ciężki, dlatego nie polecam stosować go na co dzień, chociaż w okresie zimowym ja stosowałam go dość często i żadnych efektów ubocznych nie odnotowałam. Krem posiada dość wysoki filtr więc nie potrzeba dodatkowego kosmetyku. 
Również bardzo ważne spotrzeżenie, kremu nie można nakładać na "czystą" skórę, musi być jakiś krem pod niego. Zdaje się krem pod krem? Bez sensu, ale jednak różnica jest dość spora. Dobrze współpracuje zarówno ze zwykłym kremem jak i jego ślimaczym bratem (o którym również będzie osobny wpis).

Posumowując, krem jest bardzo wydajnym, mocno kryjącym i trwałym produktem. Byłabym w pełni usatysfakcjonowana, żeby pojawiła się jego ciemniejsza wersja.

Intensywnie nawilżający BB krem WaterMax Moisture BB Cream


- beztłuszczowy krem BB
- daje naturalne krycie, stapia się z skórą bez efektu maski
- zawiera wodę polodowcową, sok brzozowy, wodę z głębin morskich, dzięki czemu doskonale nawilża
- jest wodoodporny
- chroni przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych SPF 25/PA++
- zawiera naturalne olejki, które dodatkowo odżywiają


Skład: Aqua, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Cyclomethicone, Titanium Dioxide, Glycerin, Butylene Glycol, Cetyl Ethylhexanoate, Sodium Hyaluronate, Cyclopentasiloxane, Dimenthicone, Crosspolymer, Cetyl Peg/ ppg-10/1 Dimethicone, Dsodium Chloride, Trehalose, Natto Gum, Rosa Hybrid Flower Extract, Biosaccharide Gum-1, Sodium Pca, Sorbitol, Glycine, Alanine, Proline, Serine, Threonine, Arginine, Lysine, Glutamic Acid, Iris Florentina Root Extract, Viola Mandshurica Flower Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Extract, Glacier Water, Sea Water, Betula Platyphylla Japonica Juice, Hydrolyzed Coralline Officinalus Extract, Butyrospermum Parkii(Shea Butter), Mangifera Indica (Mango) Seed Butter, Olea Europaea (Oluve) Fruit Oil, Helianthus Annus (Sunflower) Seed Oil, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Oil, Disodium Edta, {Polymethyl Methacrylate, Ci 77492, Ci 77492, Ci77499, Phenoxyethanol, Methyl Paraben, Propyl Paraben, Fragrance


 

Pojemność: 50 ml
Cena: 59,99 zł
Dostępność: Mizon,pl -> klik

Ten krem jest już zupełnie inny niż jego powyższy brat. Po pierwsze różni się odcieniem, ten jest zdecydowanie ciemniejszy i już bez mieszania pasuje do mojej karnacji, Krem nawilżający, jak sama nazwa sugeruje jest również lżejszy w swojej konsystencji, a w zasadzie jest bardzo lekki i znacznie mniej kryjący. Czuć, że jest na bazie wody przy rozprowadzaniu na twarzy, wytwarza małe kropelki wody, które bardzo szybko absorbuje skóra. 
Kremu używam na co dzień, kolor idealnie stapia się z cerą, jednak do zatuszowania niedoskonałości musimy użyć korektora. 

Posumowując, krem jest bardzo dobry na co dzień, nie zapycha cera, a dodatkowo ją nawilża. Króry jest lepszy w moim odczuciu? Otóż, chyba nie ma lepszego, bo oba są inne i każdy dobrze spełnia swoje zadanie. 


Porównanie odcieni:




Który z kremów bardziej wpasowuje się w Wasz gust?
Macie swoje sprawdzone BB kremy?

16 komentarzy :

  1. też mam ten BB z garniera, ale męczy mnie jego dość ciężka konsystencja... chyba czas poszukać czegoś lżejszego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie faworytem są Lioele bb cream są genialne......próbowałam Skin79 ale to nie to....wcześniej stosowałam tez missha cover ale Lioele lepsze ma krycie i nawilżenie. ...musze i tych bb cream ów sprubowac

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przepadam za kremami BB i nie używam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie niestety koreańskie słynne BB zapychają totalnie od pierwszego nałożenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ten nawilżający bym chętnie sprawdził. Podoba mi się jego kolor

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe produkty, jednak chyba zostanę przy minerałach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię azjatyckie BB, aczkolwiek z Mizon jeszcze nic nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten nawilżający BB ma dość ciemny kolor. Ciekawa jestem czy ciemniejszy od Dr G Bright + :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolor pierwszego mi bardziej pasuje ale konsystencja drugiego. Ten drugi, nawilżający nie występuje w jaśniejszej tonacji?? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepadam za kremami BB, więc raczej nie kupię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja będę szukać jakiegoś fajnego BB na lato, więc każda recenzja pomocna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta ślimaczkowa wersja ma świetny kolor, moglibyśmy się polubić :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Te kremy są ostatnio bardzo popularne :) Ja na razie jednak się nie skuszę na nie :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi bardziej przypadłby ten z śluzem ślimaka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zamówiłam kilka kremów z Skin79 zobaczę jak u mnie się sprawdzą.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.