niedziela, 11 września 2016

Nowości z Zaful i SammyDress

Miałam nadzieję, że kończymy remont i urządzenie mieszkania, ale niestety. Nie dość, że mamy ocieplanie bloku to jeszcze czeka nas demontaż wielkiej szafy i tym samym kolejne malowanie ... No cóż, ponarzekałam więc pora na coś przyjemniejszego czyli nowości. A jakie? Zapraszam na wpis. 


Jak ciężkie jest wcelowanie się z rozmiarami w sklepie internetowym wiedzą tylko Ci, którzy tam zamawiają. Dodatkowo istnieje opcja, że rzecz będzie wyglądała inaczej. Jednak jak to mówią, jest ryzyko jest zabawa. Czasem kiedy się nie ma czasu na spokojne zakupy stacjonarne trzeba wybrać internet. A więc zaczynamy krótki przegląd zamówienia.

Pierwsza rzecz to zwykły T-shirt w kobiecych barwach wojskowych. ;) Spodobało mi się takie połącznenie i muszę Wam przyznać, że również na żywo bluzka prezentuje się bardzo ładnie. 

Cena i zdjęcia ze sklepu: KLIK

Kolejna rzecz już trochę zawiewa jesienią, ale sweterków nigdy dość. Tutaj jestem średnio zadowolona, bo sweterek mimo, że na zdjęciu wyszedł biały, tak na żywo jest lekko żółtawy. Nie jest brudny, po prostu ma taki dziwny odcień. Wolałabym, żeby był śnieżnobiały, ale może się jeszcze przekonam. 

Cena i zdjęcia ze sklepu: KLIK

Kolejna rzecz to biustonosz, który zauroczył mnie na zdjęciach, a zawiódł w rzeczywistości. Na zdjęciu prezentuje się zupełnie inaczej (KLIK). Wydaje się sztywny i z wyprofilowany, a przyszedł po prostu koronka. Z drugiej strony po nałożeniu zdążyłam się już do niego przekonać, ale zdjęć na mnie niestety nie będzie. ;)

Cena i zdjęcia ze sklepu: KLIK

Następną rzeczą jest bluzeczka, którą uwielbiam. Bardzo ładnie się prezentuje i jest przewiewna. Zasadniczo pasuje zarówno do dżinsów jak i na wyjście. To był strzał w dziesiątkę.

Cena i zdjęcia ze sklepu: KLIK

Oczywiście w zamówieniu nie mogło zabraknąć torebki. Długo szukałam czegoś fajnego, ale nauczyłam się już, żeby na pewno nie brać zestawów. Są one kiepskie jakościowo i moim zdaniem lepiej wziąć jedną, a porządną torebkę. A tutaj trafiłam idealnie, brakowało mi małej torebki, miałam kiedyś podobną, ale się rozpadła. Ta wydaje się być solidna i dobrze wykonana, mam nadzieję, że długo posłuży. 

Cena i zdjęcia ze sklepu: KLIK

Kolejny T-shirt, ale niestety kula w płot. Materiał oczywiście poliester, który dla mojej skóry jest nie do zniesienia. Mimo, że bluzka ładna, to ukiszenie się z braku tlenu murowane. 

Cena i zdjęcia ze sklepu: KLIK

Kolejna ładna bluzka i kolejna zagadka. Mimo, że bluzka jest wykonana z bawełny to jak na mój gust bardzo dziwnej. Źle się w niej czuje, mam wrażenie, że skóra nie oddycha, a człowiek poci się jak nigdy. Niestety, ale miłości z tego nie będzie. 

Cena i zdjęcia ze sklepu: KLIK

Ostatnia już rzecz to moje niedoczytanie. Miał być dywanik, ale jest mata. Nie wiem jak to się stało, że niedoczytałam, ale mimo wszystko córki zadowolone więc jak najbardziej na plus. Uroku dodaje "odgryziony kawałek materiału". ;)

Cena i zdjęcia ze sklepu: KLIK


Podsumowując, zamówienie oceniam pół na pół. Część z mojej winy mi nie pasuje, część niedopatrzenie sklepu. Nie mniej jednak liczę się z tym, że nie wszystko będzie mi pasować więc to na pewno nie ostatnie zamówienia. ;)


Coś Wam wpadło w oko?




9 komentarzy :

  1. śliczne koszulki, a torebka rewelacyjna, mam buty o podobnym- srebrno wężowym wzorze z ccc.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej zainteresowała mnie ta mata
    wygląda ciekawie
    pozdrawiam MARCELKA♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkiem fajne rzeczy.
    Ja też nie dawno dostałam paczkę z sammydress. Zamówiłam min. ręcznik z kapturem dla córki, a przyszedł kocyk z kapturem. ;) Ale córka zadowolona więc to najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie zamawiałam ubrań z chińslich sklepów i wolałabym raczej nie ryzykować ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciężko jest mi zwykle trafiać z rozmiarami, więc już nie kupuję przez internet :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawie ubrania:) Niech się dobrze noszą:)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.