czwartek, 8 września 2016

Tisane nowości: peeling i balsam do ust Fresh

W końcu zaczął się rok szkolny i przedszkole, bo moja starsza córcia nie mogła już wysiedzieć w domu. Dwa lata temu przeżywałam jej pójście do przedszkola, w tym roku obyło się bez stresu. Prawdziwa trauma czeka mnie za 2 lata kiedzy młodsza pójdzie do przedszkola, a starsza do szkoły. Najchętniej zamknęłabym je w złotej klatce, ale gdzieś tam czai się głos zdrowego rozsądku, że przecież krzywda im się nie stanie. A Wasze dzieciaczki na jakim są etapie?
A tak odbiegając od przedszkoli, dzisiaj mam dla Was recenzję nowości marki Tisane. Chyba wszyscy znają słynne słoiczki Tisane, a dzisiaj przestawiam Wam wersję miętową.

Tisane miętowy balsam i peeling do ust


Sprawdź, jak bardzo odświeżający i orzeźwiający może być balsam do ust! Nowe, zielone Tisane Fresh z dodatkiem naturalnych olejków ze świeżej mięty, eukaliptusa i cytryny to doskonałe rozwiązanie dla osób wymagających ekspresowego nawilżenia i odświeżenia ust.

Przyjemny efekt chłodzenia sprawdzi się nawet w bardzo suche i upalne dni, a bogactwo nawilżających składników szybko zregeneruje przesuszone usta. A wszystko to w formie lekkiego, aksamitnego balsamu o intensywnym, słodkim zapachu świeżej mięty.



Cena: 11,99 zł
Pojemność: 4,7 g
Dostępnośćhttp://sklep.farmapol.pl

Tisane peeling do ust Crystal Scrub



Peeling ust to jeszcze mało znany, ale często polecany przez kosmetologów zabieg. Zabieg ten pozostawia widoczne efekty, a jest niezwykle prosty i przyjemny w wykonaniu. Wystarczy 2-3 razy w tygodniu nałożyć na palec niewielką ilość kosmetyku i delikatnie masować nim usta. Na koniec można opłukać usta letnią wodą (choć niektórzy preferują zlizanie peelingu z ust J). Peeling stanowi specjalnie dobrana frakcja cukru, która ułatwia ścieranie naskórka, nie drażniąc przy tym ust.

W naszym peelingu Tisane Scrystal Scrub nie mogło zabraknąć wartościowych substancji odżywczych. Są to: olejek ze słodkich migdałów, olejek rycynowy, olejek z oliwek, masło shea, sylimaryna, miód, wosk pszczeli i witamina E. Dzięki temu po wykonanym zabiegu masz pewność, że usta pozostaną odżywione i nawilżone na dłużej. Na sam koniec warto nałożyć dodatkową warstwę ulubionego balsamu do ust z serii Tisane. Wtedy efekt zdrowych i ponętnych ust będzie jeszcze lepszy!
 

Cena: 2,35 zł
Pojemność: 2 g
Dostępność: http://sklep.farmapol.pl


Produkty Tisane są chyba znane większości z Was. Może nie są one zapakowane w urocze opakowania, ale nadrabiają działaniem. Słoiczki Tisane bardzo dobrze znam, miałam już kilka opakowań, ale przyszedł czas na miętową wersję "fresh". 
Zapachem i smakiem faktycznie przypomina miętę, eukaliptusa. Nie przepadam za tego typu smakami pomadek, ale w kwestii orzeźwienia działa nieźle. 
Forma słoiczka nie jest najwygodniejsza, ale z taką konsystencją to jedyna opcja. Balsam koi usta, zapewnia im wygładzenie i sprawia, że skórki stają się miękkie i niewidoczne. Ja jestem zadwolona z postawowej wersji, ale zielony słoiczek zostawię sobie na upały, wtedy działa najlepiej.

W kwestii peelingu mam mieszane uczucia, bo jak wiadomo usta wypeelingować mozemy sobie cukrem z miodem. Tutaj nie podoba mi się forma saszetki, sporo produktu zostaje na opakowaniu. Za to działanie jest niezłe, peeling sprawia, że suche skórki znikają, usta są gładkie i miękkie. 


Podsumowując, wielkiego efektu wow nie odnotowałam. Produkty są fajne, ale np. w kwestii słoiczka zdecydowanie wolę jego postawową wersję, a jeżeli już ma być inna to widziałabym tu wersje owocowe: malinę, jagodę czy kokos. :)


15 komentarzy :

  1. Mi się własnie też nie widzi ten peeling w formie saszetki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do peelingu też bardzo nie lubię saszetek, zawsze wybieram te w saszetkach zakręconych oraz w tubach :) Ja właśnie robię peeling z cukru i miodu i świetnie się spisuje :) Bardzo lubię balsamy do ust z chęcią w najbliższym czasie zakupie :)
    Buziaki Kochana.

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do peelingu też bardzo nie lubię saszetek, zawsze wybieram te w saszetkach zakręconych oraz w tubach :) Ja właśnie robię peeling z cukru i miodu i świetnie się spisuje :) Bardzo lubię balsamy do ust z chęcią w najbliższym czasie zakupie :)
    Buziaki Kochana.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jeszcze dzieciaczkow nie mam ale juz bym bardzo chciala:) nie slyszalam o mietowej wersji sloiczka a moze mi przypasc do gustu bo lubie efekt chlodzenia, peeling wykonuje szczoteczka do zebow wiec dla mnie to zbedny kosmetyk:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja go jeszcze nie miałam, ale fajnie że się sprawdza :)
    Jeśli możesz, kliknij w linki w najnowszym poście, dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. ja nie miałam jeszcze niczego z Tisane ale wypróbuję masełko

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie wolę wszelkie balsamy w pomadkach :D

    OdpowiedzUsuń
  8. To ja pewnie jako jedna z niewielu nie używałam ani podstawowej wersji, ani tej nowej ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. znam klasyczną wersję tisane, a peeling mam z sylveco:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurczę, na ten balsam się już po prostu CZAJĘ :)

    OdpowiedzUsuń
  11. hmm a to dla mnie nowość :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nie testowałam niczego z tej firmy, jakoś nam nie po drodze ;)
    Pozdrawiam,
    beauty-love

    OdpowiedzUsuń
  13. Peeling jest bardzo ważny by mieć gładkie usta :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.