sobota, 31 grudnia 2016

ARGAN MY LOVE - odżywczy balsam do ciała z masłem shea i olejem arganowym

Korzystamy z poświątecznego lenistwa na całego. Nie pamiętam kiedy ostatnio wstałam o 11. ;) Nawet dziewczyny mi się rozleniwiły. Większość z Was pewnie rusza na Sylwestrowe imprezy, my w tym roku świętujemy we czwórkę i mamy do wyboru zdaje się Polsat, Jedynkę i pewnie coś jeszcze. ;)
W wolnej chwili zapraszam zatem na recenzję balsamu, który polubiłam od pierwszego powąchania. Jesteście ciekawe czym jeszcze mnie 'kupił'?

ARGAN MY LOVE - odżywczy balsam do ciała z masłem shea i olejem arganowym


Orientalny balsam do ciała dla niej lub dla niego to kompozycja najlepszych marokańskich składników pielęgnujących skórę. Balsam jest bogaty w masło shea i oleje roślinne, ma właściwości przeciw utleniające i chroni skórę przed utratą wody. Doskonale się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy. Jego wyjątkowy skład sprawia, że jest najlepszym sprzymierzeńcem skóry suchej i pozbawionej witalności. Balsam nadaje jej gładkość i witalność. 

Balsam do ciała z masłem shea to niezwykła orientalna kompozycja białych kwiatów z delikatną słodką nutą ananasa. Jego zapach jest uwodzicielski i zmysłowy. Hipnotyzuje i wprowadza w dobry nastrój od pierwszych chwil po użyciu. Nadaje skórze uczucie świeżości i witalności. Dodaje energii i siły pochodzącej z nasłonecznionego Maroko.




Skład: Aqua, Butyrospermum Parkii (shea) butter, Argania Spinosa Kernel Oil, Glyceryl Stearate, Cetostearyl Alcohol, Panthenol, Hydrolyzed Corn Starch, Caprylyl Glycol, Sodium Benzoate, Glycerin, Caprylhydroxamic Acid, Tocopherol, Coumarin, Butylphenyl Methylpropional, Argania Spinosa Kernel Extract.

Pojemność: 200 ml
Cena: 32, 90 zł
Dostępność: Maroko Sklep -> klik


Jak już wspominałam pierwsze czym mnie zauroczył to zapach, orientalny, ciepły i bardzo kobiecy, przywodzi na myśl zmysłowe perfumy. Nie jestem dobra w opisywaniu zapachów więc najchętniej podsunęłabym balsam Wam do powąchania. ;) Myślę, że osobom, które lubią intrygujące i orientalne zapachy, ten na pewno się spodoba. 

W kwestii składu cieszę się, że balsam nie opiera się na parafinie, tylko na lubianym przez moją skórę maśle shea. Balsam moim zdaniem ma dość dobry skład, mojej skórze odpowiada w 100%, jest po nim nawilżona, zmiękczona i delikatnie rozświetlona, bo balsam nadaje delikatnego blasku. 

Kolejną dość istotną dla mnie kwestią jest opakowanie z pompką dozującą produkt. Balsam jest również dość wydajny. Konsystencja jest lekka, ale zarazem treściwa, lekko tłustawa, jednak w kontakcie ze skórą staje się aksamitna i wchłania się całkowicie. 


Podsumowując, balsam nie dość, że ma niezły skład, wygodne opakowanie to posiada jeszcze jedną jak dla mnie istotną cechę: pachnie niesamowicie!


4 komentarze :

  1. W moim przypadku większość kosmetyków z olejkiem arganowym sprawdzają się doskonale, zarówno te do twarzy ciała czy włosów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Roku bez trosk i zmartwień,
    życia w miłości, przyjaźni i szczęściu.
    Oby najskrytsze marzenia znalazły urzeczywistnienie,
    a każdy dzień przynosił tylko radość i uśmiech

    Szczęśliwego NOWEGO ROKU kochana :*

    Buziaki :*:*

    Baw się dobrze :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę że mi by zapach podpasował ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również, bardzo mnie kusi ten balsamik :)!

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.