czwartek, 22 czerwca 2017

BOURJOIS 123 Perfect

Rzadko trzymam się tylko jednego podkładu, owszem mam swoich ulubieńców, ale pokusa, żeby wypróbować coś nowego jest silniejsza. Na jakieś okazje zawsze używam sprawdzonych kosmetyków, a tak na co dzień mogę sobie poeksperymentować. 

BOURJOIS 123 Perfect podkład korygujący 

Bourjois użył swojej ekspertyzy kolorystycznej by stworzyć podkład „nowej generacji”, który ujednolica cerę do perfekcji aż do 16 godzin.
Koryguje 100% niedoskonałości dzięki swojej unikalnej formule, która łączy 3 korygujące pigmenty by usunąć wszystkie niedoskonałości:
- żółte pigmenty by zwalczać sińce pod oczami tak by spojrzenie było wypoczęte
- fioletowe pigmenty by dodać cerze blasku
- zielone pigmenty przeciw zaczerwienieniom dla perfekcyjnie jednolitej cery
Jego delikatna tekstura łatwo wchłania się w skórę tworząc niewyczuwalne wykończeniu typu druga skóra.
Dlaczego się wyróżnia:
- Gwarantuje nawilżanie prze 24h.
- Chroni - filtr SPF10.
- Dzięki swojej recepturze przeciwdziała świeceniu się skóry.
- Nie powoduje podrażnień a co najważniejsze pozwala skórze oddychać.



Pojemność: 30 ml
Cena: ok. 40 zł
Dostępność: Perfumesco - klik 

Pokłady firmy Bourjois są chyba wszystkim dobrze znane, mi również są znane, ale tylko z opinii. Nie wiem jak to się stało, ale nie miałam jeszcze od  nich żadnego podkładu, chociaż nie raz czaiłam się na sławny Healthy mix. Z drugiej jednak strony nie wiem czy sprostałby mojej mieszanej cerze. 

Latem staram się używać raczej lekkich podkładów, ale zależnie od pogody czasem wybieram i te bardziej kryjące. Najbardziej zależy mi na ujednoliceniu koloru skóry oraz w miarę nie zapychaniu. 123 Perfect daje efekt delikatnej satyny na twarzy, jest bardzo lekki i nie czuć go na twarzy. Po przypudrowaniu spokojnie wytrzymuje kilka godzin bez poprawek, a na mojej mieszanej cerze to dość długo. 

Mój odcień to Vanilla i jest to żółta tonacja, jak na kolor waniliowy może się wydawać zbyt ciemny, ale dla mnie na lato jest idealny. Nie lubię typowych 'opalonych' podkładów, bo według mnie to wygląda dość dziwnie. 

Jeżeli chodzi o nakładanie podkładu to od dawna używam tylko Beauty Blendera, którym najlepiej mi się nakłada podkłady. Kiedyś lubiłam i pędzle, ale teraz albo przyzwyczaiłam się już do blendera i pędzlami idzie mi oporniej albo faktycznie blender radzi sobie lepiej. 

Podkład ładnie stapia się z cerą i mimo, że jest delikatnie matujący, nie powoduje efektu maski. Suchym cerom może nie do końca pasować, może podkreślać suche skórki, ale posiadaczki cer mieszanych powinny być zadowolone, tak jak ja. 

Jako jedyny minus produktu to jego gama kolorystyczna jest nie tyle mocno okrojona, co jest tylko jeden jasny odcień (Vanille), który dla mnie dobry jest na lato, a z chęcią używałabym go również zimą.


Znacie podkład 123 Perfect? 
Macie porównanie do Healthy mix?

3

wtorek, 20 czerwca 2017

BELL Secretale przegląd nowości

Bell jest jedną z nielicznych marek kosmetycznych, w przypadku których cena nie idzie wraz z jakością. Odkąd podkład Bell okazał się najlepszym dla mojej mieszanej cery, diametralnie zmieniłam zdanie co do stosunku ceny do jakości. 
Dzisiaj chciałam Wam pokazać piękną kolekcję Secretale, w której moje oczy zaświeciły się na widok róży i matowych pomadek. 


SECRETALE VELVET LIPSTICK


Nie pozostawia uczucia suchości, ale daje wrażenie nawilżenia i wygładzenia. Kryje usta aksamitną warstwą o intensywnej, głębokiej barwie i pudrowym wykończeniu. W kolekcji znajdują się niezwykłe odcienie czerwieni i subtelne odcienie nude, które zapewnią elegancki i stylowy efekt.








SECRETALE MAT COMPACT POWDER


Puder zapewnia naturalne wykończenie makijażu, dzięki specjalnie opracowanej formule, dopasowującej się do koloru skóry. Lekka konsystencja ułatwia aplikację i pozostawia efekt gładkiej i miękkiej skóry. Puder pochłania nadmiar sebum i nadaje makijażowi matowe wykończenie na wiele godzin, bez efektu maski.



01/ 05 / 04


SECRETALE SOFT BLUSH


Lekki, satynowy róż do policzków, o miękkiej konsystencji. Kremowa formuła zapewnia gładką i komfortową aplikację, bez efektu nieestetycznych smug. Kosmetyk świetnie przylega do skóry, optycznie wygładza nierówności oraz modeluje owal twarzy. Róż pięknie ożywia koloryt cery, zapewniając naturalne wykończenie makijażu.



SECRETALE MAT EYESHADOW 


Delikatne, kremowe cienie, dające subtelny, matowy efekt. Są aksamitne w dotyku i doskonale przylegają do naskórka powiek. Dzięki temu aplikacja jest precyzyjna, bez obsypywania się i rozmazywania. Mocna pigmentacja sprawia, że cienie intensywnie malują. Nie zbierają się w załamaniach powiek i są trwałe.



SECRETALE WATERPROOF EYESHADOW STICK

Kremowe cienie, przyjemne w użyciu dzięki formie wygodnego sztyftu. Nie wymagają temperowania. Dostępne są w sześciu eleganckich kolorach, nadających oczom wyrazu i uwydatniających kobiecość spojrzenia. Dzięki zawartości miki tworzą na powiece jedwabistą powłokę, a specjalny zestaw pigmentów daje im intensywną barwę. Są wodoodporne i trwałe, a lekka konsystencja sprawia, że cień nie zbiera się w załamaniach powiek.

SECRETALE LASH SCULPTING MASCARA 

Pogrubia każdą najmniejszą rzęsę. Profesjonalna szczoteczka dociera do wszystkich rzęst, nawet do tych najkrótszych, rozdziela je i rozczesuje. Buduje ich objętość od nasady po same końce i znacznie je pogrubia. Trwała formuła tuszu nie skleja i nie tworzy grudek. Intensywny czarny kolor tworzy wrażenie wachlarza, zapewniając głębokie, tajemnicze spojrzenie. Tusz nie zawiera substancji zapachowych. Został przebadany pod kontrolą lekarza dermatologa i okulisty.




SECRETALE PERFECT COVER CONCEALER 

Optycznie wygładza powierzchnię skóry. Jego aplikacja jest gładka i jedwabista. Z powodzeniem można nakładać go pod oczy, bo poprawia elastyczność skóry i nie podkreśla zmarszczek. Każdy z odcieni daje inny efekt. Zielony maskuje naczynka krwionośne i zaczerwienienia. Różowy świetnie sprawdzi się, jeśli chcesz ukryć sińce pod oczami i nadać zdrowy wygląd zmęczonej cerze. Beżowy zakamufluje inne niedoskonałości cery. Korektor ma właściwości nawilżające i stapia się ze skórą, dzięki czemu pomaga osiągnąć nieskazitelny, ale naturalny efekt.




SECRETALE LIFT ACTIVE EYE CONCEALER 

Efekt wygładzonych zmarszczek natychmiast po nałożeniu! Korektor maskuje oznaki zmęczenia i cienie pod oczami. Proteiny pszenicy i wyciąg z nasion chleba świętojańskiego tworzą Lift-Active Complex – formułę o działaniu napinającym, wygładzającym i rozświetlającym, dzięki której skóra wygląda na wypoczętą i zregenerowaną. Lekka, płynna konsystencja korektora pozwala na komfortową aplikację i nie obciąża oka. Korektor idealnie wtapia się w kolor skóry i utrzymuje się przez wiele godzin. Przywraca gładkość, napina, a dzięki właściwościom rozświetlającym spojrzenie staje się młodzieńcze i promienne.



Pełna kolekcja zawiera jeszcze kilka kosmetyków, ale myślę, że te są najciekawsze. Moimi ulubieńcami zostały matowe pomadki, nie dość, że tanie to jeszcze pięknie się prezentują i są dość trwałe.
Później róże i pudry, ich wygląd zewnętrzny, niby nic, ale cieszy oko. Pikowany wzorek prezentuje się naprawdę elegancko. Pudry dobrze utrwalają makijaż, a róże pięknie prezentują się na twarzy.
Reszta nowości jest jeszcze w fazie testów, ale myślę, że i w nich znajdę swoich ulubieńców.


A Was, które produkty najbardziej zaciekawiły?

9

sobota, 17 czerwca 2017

Czekoladowe inspiracje na Dzień Taty od Chocolissimo

Dzień Taty już niedługo, ja od zawsze miałam problem z kupieniem prezentu dla taty. Faceci chyba już tacy są, że niczego nie potrzebują. ;) W tym roku przygotowałam mu pewną niespodziankę, ale mam również coś specjalnego. Czekoladowe słodkości na pewno ucieszą każdego, a już na pewno takie. 
Markę Chocolissimo większość z Was pewnie zna, a jeżeli nie to zapraszam na ich stronę (klik), wybór jest naprawdę ogromny i ciężko zdecydować się na konkretną rzecz. Jednak udało mi się wybrać te najciekawsze dla mnie. 


Pierwsze pudełeczko to zestaw 6 ręcznie robionych pralinek:

Oryginalne opakowanie zaprojektowaliśmy z myślą o każdym Tacie. Komiksowa postać Super Taty w połączeniu ze słodyczą sześciu ręczenie robionych pralinek, przeniesie twojego Tatę w świat super bohaterów. Bo przecież Tata jest kimś wyjątkowym...

Spraw, by Twój Tata poczuł się jak super bohater! Oryginalne opakowanie zaprojektowaliśmy z myślą o każdym Tacie. Komiksowa postać Super Taty skrywa 6 ręczenie robionych pralinek.
Zestaw uzupełniliśmy pyszną tabliczką mlecznej czekolady w kształcie serca posypaną malinami. Taflę czekolady ozdobiliśmy tabliczką z napisem "Dla Taty" z białej czekolady. Całość sprawi, że 23 czerwca będzie dla Taty niezapomnianym, słodkim dniem.


Kolejne to urocze czekoladowe serce z malinami:

Dużą tabliczkę mlecznej czekolady w kształcie serca ozdobiliśmy przepyszną suszoną maliną i wtopiliśmy w nią słodką tabliczkę z napisem "Dla taty".Taflę zapakowaliśmy w opakowanie Choc&Play. Tabliczka tej czekolady, to wspaniały upominek na Dzień Ojca.





I ostatnia rzecz to mój hit!
Skrzynka z czekoladowymi narzędziami! Macie tatę mechanika? Na pewno by się ucieszył, zresztą myślę, że każdy tato ma coś z majsterkowicza. ;)

Idealny prezent dla inżynierów, majsterkowiczów oraz wszystkich złotych rączek. Może się także przydać na parapetówkę lub generalny remont :-). Słodki zestaw majsterkowicza zapakowaliśmy w czarną skrzynkę na narzędzia.
Czekoladowe narzędzia to starannie wykonane: klucz francuski, młotek ciesielski, klucz płaski, śrubokręt oraz kombinerki. Figurki powstały z mlecznej i deserowej czekolady.





A na koniec mam dla Was jeszcze kilka fajnych propozycji. Szczególnie czekoladowe rybki wpadły mi w oko, w dodatku wyglądają naprawdę realistycznie. ;)



Jeżeli tak jak ja macie problem z zakupem prezentu dla swojego taty, to polecam czekoladowe produkty Chocolissimo, umilą chwile i wprawią w dobry nastrój. ;) 
Więcej inspiracji na Dzień Taty znajdziecie tu: KLIK


Macie już przygotowane upominki?

7

piątek, 16 czerwca 2017

BOMB COSMETICS moje małe odkrycie

O marce Bomb Cosmetics wiele słyszałam i czytałam, czasem dobre opinie, czasem złe. Jak to zwykle bywa. Mimo to, że bardzo ciekawiły mnie te kosmetyki, jakoś nigdy nie miałam okazji ich używać. Wzdychałam tylko nad opakowaniami i nazwami zapachów i nie mogąc się zdecydować odpuszczałam. 
O co tyle szumu i czy naprawdę są takie dobre?

BOMB COSMETICS Vanilla Shower Butter myjące masło pod prysznic 'lody waniliowe'


Myjące masło pod prysznic, umieszczone w pojemniku, przypominającym opakowanie lodów waniliowych. Kremowy żel posiada nutę ciepłej, subtelnej wanilii i karmelu. Aromatyczny zapach utrzymuje się na skórze przez bardzo długi czas, a także wypełnia całą łazienkę. Delikatna konsystencja intensywnie nawilża oraz szybko się wchłania. Kosmetyk zawiera naturalne składniki i olejki eteryczne, dzięki czemu przeznaczony jest dla każdego rodzaju skóry, nawet najbardziej wrażliwej. Nie zawiera SLS ani parabenów. Nie testowany na zwierzętach.





Pojemność: 320 g
Cena: 39.90 zł
Dostępność: sklep LadyMakeup


BOMB COSMETICS Mandarin Shower Butter myjące masło pod prysznic 'mandarynka z czerwoną pomarańczą'


W gustownym opakowaniu, przypominającym pudełko lodów, znajduje się myjące masło pod prysznic. Kremowy żel posiada apetyczny zapach mandarynki, świeżych jabłuszek, pomarańczy oraz idealnie słodkiego, egzotycznego kokosu. Kosmetyk na bazie gliceryny i masła shea, nawilża skórę jeszcze podczas kąpieli, pozostawiając na niej niezwykle intensywny aromat. Niezastąpiony produkt do codziennej pielęgnacji, który powinien znaleźć się w łazience każdej kobiety. Nie zawiera SLS ani parabenów





Pojemność: 320 g
Cena: 39.90 zł
Dostępnośćsklep LadyMakeup


BOMB COSMETICS Mango Unchained Body Polish Peeling pod prysznic 'koktajl z mango'


Peeling pod prysznic - KOKTAJL Z MANGO. Będzie idealny do codziennego użytku, ponieważ cukier jest bardzo drobny i delikatny. Oczyszcza skórę, nie podrażniając jej. Kosmetyk zawiera masło shea oraz naturalne olejki eteryczne z Pomarańczy i Grejpfruta. Cytrusowe aromaty działają orzeźwiająco. Po umyciu, zapach utrzymuje się na ciele przez bardzo długi czas. Produkt jest doskonałym pomocnikiem podczas codziennej pielęgnacji. 






Pojemność: 375 ml
Cena: 39.90 zł
Dostępnośćsklep LadyMakeup


Od ponad dwóch miesięcy używam na zmianę tych produktów i tu jest moje największe zaskoczenie - one chyba się nie kończą! Są naprawdę bardzo wydajne, niewielka ilość wystarczy do umycia całego ciała. 
Pierwsza moja myśl odnośnie ceny i pojemności, była 'kurczę, trochę drogie'. Tym bardziej, że produkty do kąpieli zużywamy litrami. Po pierwszym użyciu natychmiastowo zmieniłam zdanie, bo wydajność jest super. 
Zarówno masła myjące jak i peelingi są w takich samych opakowaniach. Każde z nich ma swoją uroczą grafikę. Wesołe opakowanie nie tylko ładnie wyglądają w łazience, ale też chętniej ich używam, kobieca psychologia. ;)

Moje masła to lody waniliowe i mandarynka z czerwoną pomarańczą. Tak jak z mandarynką nie trafiłam do końca, niespecjalnie podoba mi się jego zapach, to lody waniliowe to zapachowa poezja. Po kąpieli cała łazienka napełnia się jego zapachem, a również na skórze czuć je jeszcze jakiś czas. 
Jeżeli chodzi o konsystencję to jest ona typowo maślana, ale magia zaczyna się w połączeniu z wodą. Z naszego masła powstaje myjąca piana, która o dziwo naprawdę dobrze oczyszcza skórę. Jednak to nie wszystko, już w czasie mycia ciała czuć jego gładkość, która nie jest spowodowana poślizgiem parafiny, ale masłem shea. 

Peeling cukrowy o zapachu mango, a dokładniej koktajlu z mango to również strzał w dziesiątkę. Nie przepadam za peelingami na parafinie, bo mam wrażenie, że nie jestem w stanie spłukać tej warstwy z ciała. W produktach Bomb Cosmetics nie mamy ani grama parafiny (jeżeli się mylę to mnie poprawcie). 
Peeling nie różni się zbytnio od innych tego typu produktów, poza tym, że jest bardziej zbity, no i oczywiście bardziej wydajny, tak jak w przypadku maseł myjących. 
Zapach jest orzeźwiający, a zarazem lekko słodki, na pewno pobudzi was po porannym prysznicu. 

Peeling mimo tego, że jest drobno zmielony, jest naprawdę dobry zdzierakiem, ale nie zostawia podrażnionej skóry i praktycznie nie czuć tego tarcia. Zostawia skórę doprowadzoną do porządku i pachnącą. 

Podsumowując, za długo czaiłam się na produkty Bomb Cosmetics, teraz mam bardzo dużo do nadrobienia. Zapachów do wyboru jest wiele, a ciężko się zdecydować, tym bardziej, że produkty należy zużyć do 6 miesięcy po otwarciu, a znając siebie otworzyłabym wszystko na raz. 
Zastanawiam się nawet czy w przeliczeniu na wydajność i cenę z żelami pod prysznic, żele nie wyszłyby drożej. ;)
Jeżeli zastanawiałyście się nad produktami Bomb Cosmetics, to z czystym sumieniem mogę je Wam polecić, kwestia tylko wybrania odpowiedniego zapachu dla siebie. 


Znacie produkty Bomb Cosmetics?
A może macie już swoje ulubione, które możecie polecić?

Ps. Mam jeszcze małą informację, jeżeli komuś potrzebna by była obsługa prawna to zapraszam pod link: klik

10
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.