poniedziałek, 26 czerwca 2017

PAUL MITCHELL Awapuhi Wild Ginger serum do włosów

Mimo, że moja pielęgnacja włosów w dużej mierze zależy od ilości wolnego czasu, to pewne rzeczy wykonuję automatycznie. Przez tyle lat odnalazłam sposób na swoją pielęgnację włosów i wbrew pozorom nie było to wywalenie wszystkich suszarek i produktów z silikonami do kosza. Powiem więcej, moje włosy zdecydowanie lepiej wyglądają wysuszone niż jeżeli schną same, a odstawienie silikonów znacznie pogorszyło ich wygląd. 
Nawet jeżeli nie mam za dużo czasu, to mimo wszystko zawsze pilnuję zabezpieczenia końcówek. 

Paul Mitchell Wygładzający primer nadający połysk
Wygładza powierzchnię włosa dla gładkiego, pełnego blasku efektu, pomaga kontrolować niesforne kosmyki. Zapewnia ochronę termiczną.
Ekskluzywny kompleks KeraReflect™ w połączeniu z olejkiem abisyńskim uzupełnia odpowiedni poziom nawilżenia we włosie, dodaje blasku i chroni włos zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz.
Odporna na wilgoć formuła tworzy gładkie wykończenie niezależnie od pogody i chroni przed zniszczeniem termicznym.




Cena: 115 zł
Pojemność: 100 ml

Przez moje włosy przewijały się różne produkty do zabezpieczania końcówek. W ich przypadku niespecjalnie przyglądam się na skład tych produktów, ponieważ w nich silikony są wręcz pożądane. Ja używam ich tylko na końcówki, myślę, że całe włosy zbytnio by mi obciążyły. Jednak czasem zdarza mi się przejechać 'pozostałościami' po całych włosach i muszę przyznać, że błyszczą niesamowicie. 
Serum ma dość gęstą i delikatnie śliską konsystencję, bezproblemowo rozprowadza się na włosach, a dodatkowo ma bardzo ładny zapach. Bardzo lubię lekko perfumowane sera, bo czuję ten zapach jeszcze jakiś czas dookoła siebie. 

Wystarczy bardzo mała ilość do zabezpieczenia końcówek i ze swoją wydajnością myślę, że bardzo długo będzie mi towarzyszyło. Przechodząc od razu do ceny, która nie jest moim zdaniem wysoka, ponieważ koszt rozłoży się nam na kilka miesięcy. Lubię tego typu produkty, ale z drugiej strony czasem potrzebuję odmiany i odstawiam jeden produkt na rzecz innego i robi się później niezła kolekcja. 

Jeżeli chodzi o efekty to serum idealnie spełnia swoje zadanie, włosy są wygładzone, gładkie i nabłyszczone, a także dobrze zabezpieczone. Bez problemu mogę posługiwać się suszarką, bez obawy o późniejszą szopę. 

Podsumowując, serum ujęło mnie swoim delikatnym zapachem, ładnym opakowaniem, a także efektami, które jak dla mnie są wystarczające do codziennego zabezpieczania końcówek. 

8 komentarzy :

  1. słyszałam o tej marce ale nie miałam jeszcze z nią fizycznego kontaktu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się :) ciekawa jestem jakby to serum się u mnie spisało.

      Usuń
  2. o bardzo ciekawa formula kosmetyku do wlosow. Ja standartowo na koncowki uzywam olejkow, ale to serum mnie zaciekawilo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Silikony nie są takie złe na końcówki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam produktu, bardzo ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawiło mnie to serum, chętnie przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje wlosy najlepiej wygladaja po olejku arganowym i wysuszeniu :))
    MALINOWAbeauty

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.