środa, 30 sierpnia 2017

SheIn ostatnie tchnienie lata

Długo buszowałam po stronie, żeby znaleźć coś fajnego, coś nietypowego i w końcu znalazłam. Spodenki w kolorowe palmy, jak mniemam są one pewnie traktowane jako normalne krótkie spodenki, ale ja wzięłam je sobie do spania. 
Zauroczyły mnie nie tylko swoim wzorem, ale też malutkimi pomponami na brzegach. Stara jestem, ale nadal takie rzeczy mnie cieszą. ;) 
Jedyny minus spodenek to ich materiał - poliester, jednak z drugiej strony, żeby były bawełniane, może straciłyby na wyglądzie.
Nie mniej jednak jestem z nich zadowolona i będę polować na inne perełki.
Cena i zdjęcia katalogowe: KLIK




7

wtorek, 29 sierpnia 2017

Niekosmetycznie: o schroniskach i fundacjach

Czasem potrzebuję chwilę odetchnąć i podjąć całkiem inny temat, zupełnie niezwiązany z kosmetykami. Poza tym chciałabym też poznać Wasze zdanie na takie tematy. Generalnie ludzie dzielą się chyba na dwa typy jeżeli chodzi o zwierzęta: tych co przygarniają wszystko i tych co nie widzą innej opcji niż wzięcie zwierzęcia z hodowli. To oczywiście tak mówiąc już z dużym zapasem. Ja z moim mężem jesteśmy właśnie tymi dwoma biegunami, ja od dziecka zawsze przygarniałam wszystko co mi w ręce wpadło, całe szczęście, że mieszkaliśmy w domu, bo w przypadku mieszkania w bloku to by raczej nie przeszło. Jednak nie jestem typem 'szalonej kociej mamy', bo przecież utrzymanie zwierzęcia również kosztuje i to nie mało jeżeli chcemy, żeby nie chorował. 
Za to mój mąż nie da się przekonać jeżeli chodzi np. o psa ze schroniska i nie chodzi o to, że stary, ale o nasze małe dzieci. W sumie może trochę racji ma, nie mniej jednak przyjdzie czas na spory o psa. 
Aktualnie mamy kota, mimo, że wzięliśmy kociaka to był on "z odzysku". Ktoś wrzucił do rowu, z niewiadomego nikomu powodu. Długo zastanawialiśmy się nad zwierzęciem dla naszej starszej córki, bo dla mnie to decyzja na kilkanaście lat. Na psa dziewczynki są za małe, poza tym nie dysponujemy jeszcze odpowiednim czasem, gryzonie odpadały ze względu na młodszą i choć nigdy nie przepadałam szczególnie za kotami, zdecydowaliśmy się właśnie na kota. 
A dlaczego akurat na tego konkretnego? Wpadła mi w oko na zdjęciu, była taka inna niż wszystkie koty, może to przez te nietypowe oczy, zresztą zobaczcie sami jak wyglądała:

Post udostępniony przez Magda (@ma_le_zo)

Generalnie mimo dwójki małych dzieci nie jest jej chyba najgorzej, bo z małej słodkiej kulki wyrosła na niezłego cwaniaka ;)


A na koniec właśnie chciałam poruszyć temat fundacji dla zwierząt. Nasza kotka jest właśnie z białostockiej fundacji. Ja się bardzo cieszę, że takie fundacje istnieją, ponieważ  z tego co zauważyłam są w nich o wiele lepsze warunki niż w schroniskach. Poza tym do schronisk się mocno zraziłam przez postawę ludzi tam pracujących, ale to już temat rzeka. Dlatego teraz staram się pomagać fundacjom, wspierając je datkiem czy też karmą lub kocami. 
Jeżeli również porusza Was los zwierząt to na stronie fundacji NaszeZoo możecie ich wspomóc datkiem, ale również smyczami dla psów. Zdaję sobie sprawę, że nadchodzi koniec lata kiedy schroniska i fundacje są przepełnione (wiadomo wakacje i podrośnięte prezenty Gwiazdkowe), dlatego potrzeba praktycznie wszystkiego. 

A tak jeszcze odbiegając lekko od tematu, jeżeli są tu jacyś kociarze podzielcie się proszę wiedzą na czym śpią Wasze koty albo jaki drapak kupić? Mieliśmy budkę z półką i drapakiem, ale została lekko mówiąc zignorowana, a koteczka musi mieć jakieś swoje miejsce, chociaż mam wrażenie, że wszędzie jej dobrze. 
Znalazłam tego typu legowiska (https://naszezoo.pl), ale nie wiem czy sprawdzą się przy kocie? 



A jakie jest Wasze zdanie na temat pochodzenia zwierzęcia?
Preferujecie hodowlę czy macie może zwierzaki ze schroniska czy fundacji?

9

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

LIFERIA Bon Voyage! sierpień 2017

Na pudełka Liferia zawsze czekam z dużą niecierpliwością, wiem, że zawsze mnie czymś zaskoczą i znajdę tam prawdziwe nowości kosmetyczne. A jak było w tym miesiącu? Czy wysoki poziom został utrzymany? Zapraszam na prezentację zawartości. 





Beauty Droplet Profesjonalna gąbka do makijażu / Hiszpania,

gąbka służy do nakładania korektora, podkładu, pudru oraz różu. Specjalne antybakteryjne włókna zapobiegają rozwijaniu się bakterii. Dzięki temu, że gąbka ma zaokrąglony kształt, dociera nawet do trudno dostępnych partii twarzy, np. skrzydełek nosa lub wewnętrznych kącików oczu. Jeśli aplikjesz produkt kremowy, najpierw zmocz gąbkę i odciśnij nadmiar wody.

25 zł/szt.



Figs&Rouge Ideal Equilibre CC Cream / Anglia

Krem CC doskonale dopasowuje się do koloru skóry i wyrównuje jej koloryt. Dzięki kwasowi hialuronowemu zapewnia optymalny poziom nawilżenia a zawarte w kremie witaminy Ci E przyspieszają proces produkcji kolagenu.



50 ml /112 zł



Sanase Morelowa maseczka do twarzy / Hiszpania 

Maseczka dogłąbnie nawilża, poprawia elastyczność i wyrównuje kolory skóry. Nałóż na oczyszczoną skórę twarzy, zmyj wodą po 15-20 minutach, aby cieszyć się gładką skórą.

10 ml/38 zł


Termissa Wyszczuplający balsam antycellulitowy / Polska

Wyjątkowa formuła opracowana na bazie bogatej w cenne minerały wody termalnej z Podhala wzbogacona o unikatowy kompleks roślinny DRENALIP zapewnia nawilżenie i odżywienie skóry. Ekstrakt z kawy i aloesu redukuje tkankę tłuszczową i zwiększa jędrność, a zawarte w balsamie ekstrakty z traganka chińskiego, ruszczyku, skórki cytryny i nawłoci przyspieszają metabolizm oraz zmniejszają obrzęki.
250 ml/38 zł


Farmona Jantar kuracja do włosów na gorąco / Polska

Kuracja na gorąco Jantar jest bogata w składniki aktywne, które odżywiają, wzmacniają i chronią włosy od cebulek, aż po same końce. Opakowanie zawiera: maskę olejową, która intensywnie regeneruje włosy; szampon nawilżający, który przywraca włosom witalność i sprężystość; balsam wygładzający, który nadaje włosom gładkość. Do zestawu dołączony jest również czepek.

 7 zł zestaw


plus próbki


Najciekawszym produktem dla mnie jest krem CC z Figs&Rouge, obawiam się tylko czy nie jest zbyt ciemny, ale najwyżej będę go mieszać z jaśniejszym podkładem. 
Bardzo zadowolona jestem również z gąbeczki Beauty Droplet, pędzle już dawno odstawiłam na rzecz blenderów, bo o wiele łatwiej się z nimi współpracuje. 
Intrygująca jest również maseczka Sanase, ale ze względu na cenę. Nie wiem jak Wy, ale ja chyba nie skusiłabym się w ciemno na maseczkę jednorazową za 38 zł. Jestem bardzo ciekawa co w niej jest takiego, że cena jest tak wysoka. Sprawdzimy, ocenimy. 
Dwa produkty kuracja Jantar i balsam Termissa, które jak dla mnie są takimi średniaczkami i pewnie pójdą w inne ręce.

Ogólnie pudełko jest fajne, nowe produkty, których nie znam, ale mimo wszystko czegoś mi w nim brakuje. Chyba przyzwyczaiłam się po prostu, że za każdym razem kiedy otwieram pudełko jest efekt 'wow', a tutaj mały szczegół go zabrał. Nie mniej jednak nie mogę powiedzieć, że pudełko jest nieudane, bo jest!  ;) 

4

niedziela, 27 sierpnia 2017

Nowości z Zaful i Rosegal

Jak dobrze, że się trochę ociepliło, będę żyć. ;) Dzisiaj zapraszam na mały przegląd ostatnich zamówień z Rosegal i Zaful. Moje zamówienia są zawsze dość różnorodne, ale to dlatego, że zawsze wpadnę na coś ciekawego, a rzeczy jest tyle, że nie starcza czasu na przejrzenie wszystkiego. Plus musimy się liczyć z tym, że dana rzecz może znacząco różnić się od zdjęć katalogowych.
A jak to jest z moim dzisiejszym zamówieniem? Czy dostałam to co zamówiłam?

Jako pierwsza piżamka, która zachwyciła mnie już na stronie. Piękna, granatowa i z miękkiej bawełny. Jakościowo muszę przyznać, że bardzo dobrze wykonana. Z kompletu jestem bardzo zadowolona, szkoda, że nie ma dostępnych innych kolorów, bo z chęcią bym domówiła.

Zdjęcia katalogowe: KLIK

Mam już dwa obrusy z chińskich sklepów i muszę Wam powiedzieć, że jestem bardziej z nich zadowolona niż np. z biedronkowych, które są znacznie cieńsze.  Obrus jest gruby, dobrze wykończony, a po praniu wygląda równie dobrze jak przed. Na pewno domówię jeszcze kilka na zmianę.

Zdjęcia katalogowe: KLIK

Kolejna rzecz to hmm ... szczerze mówiąc zamawiając je myślałam o spodenkach do spania, ale przyszły jakieś majtasy? Mają rozcięcia po bokach i po założeniu wyglądają dość dziwnie, tym bardziej, że sam fason jest dość dziwny. Nie, nie polecam. 

Zdjęcia katalogowe: KLIK

Zawsze brakowało mi porządnego lusterka. Od zawsze albo strąciłam i się potłukło albo korzystałam z łazienkowego, bo lustro od toaletki również pobiłam. ;) Na jakimś blogu zobaczyłam ostatnio lusterko z oświetleniem Led. Możemy je używać jako zwykłego lusterka, a przy problemach z dobrym światłem włączamy lampki. Lusterko jest o tyle wygodne, że możemy je podłączyć np. do laptopa. Zakup super, jestem zadowolona. 
Więcej zdjęć i cena: KLIK

Jest powód, z którego cieszę się, że mam dwie córki, a nie synów - dzięki nim mogę spełniać swoje dziecięce marzenia. No może nie tyle marzenia, ale wiadomo, że ponad dwadzieścia lat temu było co było, a teraz można przebierać i wybierać. Czasem nawet mam wrażenie, że samo kupowanie sprawia mi więcej frajdy niż córkom. 
Dlatego jak zobaczyłam plecak z flamingami wiedziałam, że zamówię go dla córki. Wykonanie świetne, wygląd również, czekam na inne wzory. ;) Plecak na żywo prezentuje się o wiele lepiej niż na zdjęciach.
Zdjęcia katalogowe: KLIK

A na koniec czarna listonoszka, moja już jest na tyle wysłużona, że zamówiłam następną. Ogólnie lubię duże torby, ale aktualnie potrzebna jest mi mała, żeby zmieścić klucze i telefon, ale też żeby nie przeszkadzała na placu zabaw. Ma aż trzy kieszonki więc dużo miejsc na schowki. Wykonana wydaje się porządnie, ale zobaczymy ile wytrzyma codziennego noszenia. 

Zdjęcia katalogowe: KLIK


Coś Wam wpadło w oko z mojego zamówienia?

8

piątek, 25 sierpnia 2017

ShinyBox sierpień 2017 'Welcome to the Beauty Jungle'

To już ostatnie wakacyjne pudełko w tym roku. Wakacje minęły mi w mgnieniu oka, zresztą tak samo jak ciepłe dni. Nie zdążyłam się nim porządnie nacieszyć, kiedy bezczelnie wkracza jesienny krajobraz. 
Zapraszam zatem na prezentację najnowszego ShinyBoxa. 
Obudź w sobie dzikie piękno, odkryj sekrety drzemiące w niezwykłych kosmetykach i odwiedź tajemniczą krainę niespodzianek. Rozbudź swoją dziką naturę wraz z sierpniowym pudełkiem ShinyBox, którego minimalna wartość to aż 400 zł!


Kueshi Regenerująca emulsja do twarzy

Wykorzystywana głównie do zapobiegania przedwczesnemu starzeniu się skóry. Jego mieszanka aktywnych składników regenerujących, takich jak ekstrakt ze śluzu ślimaka i olejek różany przeciwdziałają oznakom starzenia się skóry i drobnym zmarszczkom, ukrywając plamy, blizny, oparzenia i inne niedoskonałości skóry.

76 zł/ 50 ml


Shefoot domowe spa dla stóp: maska + peeling


Peeling z naturalnymi składnikami peelingującymi zmiękcza i usuwa twardy naskórek, pozostawiając stopy gładkie i miękkie już po pierwszym zastosowaniu. Formuła dodatkowo wzbogacona o panthenol i glicerynę, aby zapewnić skórze pielęgnację i odżywienie. Zawiera składniki aktywne tj.: naturalne składniki ścieralne - pestki oliwek, łupiny orzecha włoskiego, łupiny orzechów macadamia, mocznik, panthenol, gliceryna.

5,31 zł 




Cztery Pory Roku hipoalergiczny balsam do ciała


Balsam do ciała przynosi natychmiastową ulgę szorstkiej i suchej skórze już po jednokrotnym zastosowaniu. Dzięki wysokiej koncentracji głównych składników przywraca odpowiedni poziom nawilżenia, przyspiesza proces regeneracji oraz zapewnia długotrwałą ochronę przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych. regularne stosowanie sprawia, że skóra staje się gładka, miękka i elastyczna. 

7,99 zł/ 250 ml



AA Kremowa emulsja do mycia Tucuma


Niezwykła moc masła Tucuma, ukryta w kremowej emulsji do mycia ciała, jest idealna zarówno pod prysznic, jak i do kąpieli. Wyjątkowe właściwości egzotycznego masła w połączeniu z kremową emulsją sprawią, że skóra po umyciu stanie się miękka i elastyczna. Masło Tucuma, bogate w antyoksydanty, koi i regeneruje skórę, chroniąc ją przed działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych. Olejek avocado oraz masło shea wzmacniają naturalną barierę ochronną skóry.

10,99 zł/ 400 ml


Delia Farba do włosów Cameleo Omega

Farba trwale koloryzująca. Przełomowa technologia High Conditioning Enhancer zapewnia intensywne wnikanie koloru we włosy i maksymalny efekt, a to wszystko za sprawą unikatowej kompozycji pigmentów, którre zapewniają intensywny i wielowymiarowy kolor.


9,50 zł.szt.



Vis Plantis serum do skóry głowy z dziegciem brzozowym

Serum o dobrych własnościach redukujących, bogate w emolienty i składniki odbudowujące naturalną barierę ochronną. Nie zawiera barwników, parabenów i kompozycji zapachowej, ma charakterystyczny zapach. Regularnie stosowane stopniowo reguluje pracę gruczołów łojowych, redukuje oznaki łupieżu oraz zapobiega jego ponownemu powstawaniu. Zmniejsza przetłuszczanie się włosów. Przyspiesza resorbowanie się zmian grudkowo-łuszczących skóry głowy, poprawia jej nawilżanie, elastyczność i komfort. Skóra jest mniej podatna na świąd.

14,99 zł/ 200 ml


Dr Barbara Voucher - dostęp do aplikacji

Dr Barbara to aplikacja mobilna, która dopasuje dla Ciebie spersonalizowaną dietę i pomoże Ci w jej codziennym stosowaniu. Została zaprojektowana przez specjalistów tj. lekarz, dietetyk, analityk medyczny, domowy księgowy, psycholog, coach, trener personalny z myślą o osobach korzystających z urządzeń mobilnych. 


pakiet Gold 369 zł / 3 miesiące



Efektima chusteczka brązująca do ciała

Wyjątkowa, odpowiednio nasączona chusteczka brązująca o przyjemnym zapachu, do stosowania na twarz i ciało. 

1,87 zł/ szt.


Donegal pędzel do rozcierania cieni do powiek

JUNGLE - seria pędzli do makijażu, które zachwycają wysoką jakością wykonania, niezwykle miękkim włosiem oraz fantazyjnym połączeniem kolorów tworzących piękny efekt ombre na trzonkach. Designerskie opakowania przywołują letnie, wakacyjne wspomnienia i nawiązują do naturalnych efektów jakie możemy uzyskać tworząc makijaże z użyciem tych znakomitych pędzli. Dobierając odpowiednie kosmetyki w łatwy sposób uzyskujemy rezultaty jak z salonu kosmetycznego - gładką, muśniętą słońcem skórę z idealnym, precyzyjnie wykonanym make-upem.

16,49 zł/ szt.


Constance Carroll Metallix cień do powiek

Ten intensywnie napigmentowany cień do powiek z efektem metalicznym rozświetli Twoje spojrzenie intensywnym kolorem! Dzięki specjalnej formule cień skupia światło i rozprasza je pięknym metalicznym blaskiem. Jego delikatna, aksamitna konsystencja sprawia, że aplikacja jest wyjątkowo łatwa. Kolor rozprowadza się gładko, równomiernie i jest wyjątkowo trwały. Nie zawiera parabenów. Dostępny w 10 odcieniach. 

9,90 zł/ szt.


W pudełku mamy 8 produktów plus dwa prezenty, z czego tak naprawdę spodobały mi się dwa: emlulsja Kueshi i emulsja do mycia AA. Trochę słabo, ale lećmy po kolei. 
Jak już wspominałam z emulsji Kueshi jestem zadowolona, ponieważ znam te kosmetyki i nie spotkałam się jeszcze z żadnym nietrafionym dla mnie, dlatego liczę, że emulsja również mi podpasuje. 
Balsam z Cztery pory roku jest dla mnie nowością, ale ze względu na to, że otwartych balsamów mam kilka, a w zapasie jeszcze więcej, ten będzie musiał poczekać na swoją kolej. 
Farba to chyba największa kość niezgody tego pudełka, ja również uważam, że to mało udany produkt do pudełka. Ja dostałam farbę w odcieniu jasny brąz i niestety nie skorzystam, bo mam swoje ciemniejsze włosy. 
Kolejny produkt to serum do skóry głowy, aktualnie jestem w trakcie używania innego serum więc i tak by musiało poczekać, jednak jego zapach (zawilgoconej piwnicy) ni jak nie zachęca do stosowania. 
Voucher na zakup diety, hmm o ile herbatki czy inne tego typu rzeczy spokojnie zaakceptuje to voucher jakoś mnie nie zachęca i jeżeli któraś z Was ma ochotę chętnie oddam.
Ostatnie dwa produkty, które domyślam się, że miały być niespodziankami. Pędzelek do cieni na pewno się przyda, jest bardzo miękki, ale zobaczymy jak w praktyce. A cień do powiek to niestety nie mój kolor, ale produkt ogólnie może być ciekawy.

Podsumowując, mimo ciekawych zapowiedzi nie jestem do końca zadowolona z pudełka. Szata graficzna piękna, ale zawartość mnie rozczarowała. Jednak z racji tego, że po gorszym pudełku przychodzi lepsze,  z niecierpliwością czekam na wrześniową niespodziankę! ;)

13

czwartek, 24 sierpnia 2017

Dermedic NormAcne Preventi serum na rozszerzone pory

Firma Dermedic jest mi znana głównie z kategorii produktów do włosów. Aktualnie poznaję produkty do pielęgnacji twarzy, które również są niezłe. Dzisiaj zatem o kolejnym produkcie do twarzy:

Dermedic NormAcne Preventi serum na rozszerzone pory

Widocznie zmniejsza rozszerzone pory - nawet dgo 62% (przy regularnym stosowaniu przez 4 tygodnie). Zmniejsza wydzielanie sebum. Działa rozjaśniająco, usuwa martwe komórki naskórka, spłyca drobne nierówności, nadając skórze jednolity wygląd.
Zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia skóry, wygładza, poprawia elastyczność i reguluje procesy prawidłowej odnowy naskórka. Ma właściwości antyseptyczne (zapobiegające zakażeniom).
Przyspiesza regenerację skóry, koi podrażnienia. Niekomedogenny. Hypoalergiczny.






Skład: Aqua, Glycerin, Lens Esculenta Seed Extract, Glycolic Acid, Arginine, Xanthan Gum, Butylene Glycol, PEG-60 Almond Glycerides, Caprylyl Glycol, Carbomer, Nordihydroguaiaretic Acid, Oleanolic Acid, Trieyhanolamine, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Cl 75810.

Pojemność: 30 ml
Cena: 35 zł
Dostępność: klik

Cera mieszana jest w moim odczuciu trudna w pielęgnacji, a przynajmniej dla mnie. Czasem mogę się dwoić i troić, ale nie jestem w pełni zadowolona ze stanu swojej cery. Jest bardzo skłonna do zapychania, wystarczy czasem mały błąd i szybko odczuwam jego efekty.

Serum zawsze mi się kojarzyło z produktem odżywczym, najczęściej olejowym. Dlatego ciekawość zaprowadziła mnie w stronę serum na rozszerzone pory, produkt idealny dla mnie. Zapach serum jest dość neutralny, może delikatnie ziołowy. Kolor wydawałby się, że lekko zielonkawy, ale to tylko butelka, serum jest przezroczyste. Konsystencja jest niby płynna, jednak na tyle gęsta, że nie spływa z twarzy.

Serum wchłania się błyskawicznie, pozostawia matową cerę i nie powoduje dodatkowego świecenia się. Wydajność jest świetna, ale to dlatego, że nie potrzeba dużo produktu, a jeżeli zdarzy się Wam nałożyć za dużo cera może być delikatnie lepka.

Podsumowując, serum używam już ponad dwa miesiące, w butelce została mi jeszcze gdzieś 1/3. Produkt na tyle podpasował mojej cerze, że zaskórników nie pojawia się już tak dużo, a cera jakby zyskała trochę blasku. Dla posiadaczek cer mieszanych i tłustych z czystym sumieniem mogę polecić. 

7

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

PERFECTA DEOBALL Antyperspirant w sztyfcie

Kiedy przyszła do mnie paczka z Perfecty pierwszą uwagę skupiłam właśnie na intrygującej kulce i w pierwszej chwili pomyślałam, że to pewnie balsam do ust. Urocza kuleczka okazała się antyperspirantem w kulce. 
Czytałam już kilka opinii na jej temat i muszę stwierdzić, że moja jest zupełnie odmienna. A może po prostu tak mam, że wszelkie blogerskie hity nie sprawdzają się tylko u mnie. A może to siła podświadomości trochę nam sugeruje, że coś co się sprawdziło u innych, zapewne sprawdzi się i u mnie. 


PERFECTA DEOBALL – innowacyjny antyperspirant w oryginalnym sztyfcie prosto z Japonii! Jego formuła oparta jest o rewolucyjną „sensor technology” - skutecznie hamuje wydzielanie potu, szczególnie w momentach wzmożonej aktywności. PERFECTA DEOBALL działa dwuetapowo – z jednej strony redukuje bakterie – źródło nieprzyjemnego zapachu, a z drugiej – uwalnia świeży i przyjemny zapach podczas każdego ruchu. PERFECTA DEOBALL to 24h intensywnej ochrony przed nieprzyjemnym zapachem, pełny komfort i pielęgnacja skóry.Antyperspirant dostępny jest w trzech zapachach: FLORAL SOAP – relaksujący pudrowo-kwiatowy zapach, BLOOM ROSE – zapach kwitnącej róży oraz CITRUS SORBET – zapach cytrusowego sorbetu.





Kulka posiada 15 g produktu i kosztuje ok. 30 zł, całkiem sporo jak na nienaturalny produkt. Wiem, że wiele osób unika aluminium, jednak na mnie produkty naturalnie nie działają, a głupio by było być, aż tak naturalną, żeby nie stosować żadnej ochrony. ;) 

Do wyboru mamy: Bloom rose, Citrus sorbet, Floral soap. Ja mam ten o zapachu róży i pewnie dlatego nie bardzo mi się podoba, nie lubię różanych zapachów. Myślałam, że pudrowy ton zniweluje zapach róży, ale niestety. 

Antyperspirant ma łączyć w sobie działanie antybakteryjne oraz hamowanie potu, hmm moim zdaniem nie robi ani jednego ani drugiego. Zamiast hamować wydzielanie potu, łączy się z nim tworząc dziwny zapach, a to jakby nie było już go eliminuje. Uwielbiam antyperspiranty bezzapachowe albo o naprawdę delikatnym zapachu, wtedy mam wrażenie, że nie gryzą się tak bardzo np. z perfumami. 
Dodatkowo jest bardzo nieporęczny, ciężko operuje się tak małą kulką pod pachą, może jakby był większy to było by lepiej. Na niekorzyść działa również fakt, że kulka strasznie brudzi ubrania. Spora część moich ubrań jest czarna i nie pomaga nawet założenie ubrania i posmarowanie kulką. Jest z tych mocno wżerających się. Samo opakowanie jest bardzo ciekawe, ale sztyft jest dość twardy i suchy. 

Podsumowując, byłam bardzo ciekawa tego produktu i muszę przyznać, że wpada w oko, jednak szkoda, że jego działanie nie idzie w parze z wyglądem. 

10
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.