poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Jak to jest z tymi kwasami? - porady eksperta

Kwasy od zawsze wprawiały mnie w poczucie niepewności. Obawiałam się ich używać, ale z drugiej strony ciekawość była na tyle silna, że gdzieś tam próbowałam je stosować. Myślę, że również większość z Was obawia się stosowania kwasów, bo jakby nie było w niepowołanych rękach i bez odpowiedniej wiedzy, można narobić sobie biedy.
Gdzie szukać porad, kiedy każdy mówi coś innego. Jeden poleca, drugi odradza, a Ty dalej nie wiesz.

Dzisiaj chciałam Wam przedstawić pewną kobietę, z pasji kosmetyczka, z wykształcenia chemik. Niedawno wystartował blog Magdaleny Jaglarz, mojej imienniczki i kobiety, która dzieli się z nami własnymi doświadczeniami. Cóż jest więcej warte niż własne doświadczenia i pomoc innym?
Bardzo łatwo jest się pogubić w suchym tekście, z którego tak naprawdę niewiele rozumiemy. Są też takie tematy, jak np. kwasy, które musimy dobrze zrozumieć, bo nawet małe potknięcie może mieć duże tego skutki. 

Stosowanie kwasów w domu

Jeżeli chodzi o stosowanie kwasów w domu, Magdalena zaleca stosowanie ich w niskich stężeniach. Wiele z nas kupuje półprodukty i tworzy mieszanki do złuszczania w domu, jednak trzeba pamiętać o odpowiedniej pielęgnacji podczas ich stosowania, nieprzygotowana odpowiednio skóra może źle znieść zabieg. Dodatkowo należy pamiętać o zabezpieczaniu skóry filtrami i zachowaniu odpowiedniej częstotliwości ich stosowania. Jakie stężenia można stosować w domu, a jakie w gabinecie możecie zobaczyć artykuł o tym tutaj: KLIK

Totalną nowością dla mnie jest możliwość stosowania kwasów latem, o czym pisze Magdalena tutaj: 8 kwasów, których użyjesz latem. Sądziłam, że kwasów można używać tylko w okresie jesienno - zimowym. Jednak jeżeli chcemy zastosować kurację kwasami latem, należy stosować kwasy, które nie są fotouczulające oraz obowiązkowo stosować wysokie filtry. 

Kwas migdałowy to chyba jeden z najpopularniejszych kwasów powszechnie znanych. O jego wadach i zaletach możecie poczytać tutaj: KLIK. Jako ciekawostka, również dla mnie, to kwas azelainowy, który może być stosowany przez cały rok, ponieważ nie ma właściwości fotouczulających.

Blog Magdaleny to prawdziwa kopalnia wiedzy na temat kwasów, jeżeli chcecie zacząć stosować kwasy, ale obawiacie się o bezpieczeństwo stosowania w domu, polecam przestudiować posty, które na pewno rozjaśnią Wam sprawę. 


Podsumowując, jak to mówią strach ma duże oczy, kwasy również, ale z odpowiednią wiedzą i rozwagą możemy zawalczyć o naprawdę ładną cerę. Kwasów do  wyboru jest dużo, wystarczy tylko dopasować rodzaj i stężenie do naszej skóry i problemów z nią związanych.

4 komentarze :

  1. Ja po każdym możliwym kwasie mam twarz jak Indianin (nawet po kwasach pha, które podobno są do cery wrażliwej). Jednak kosmetyczka doradziła mi ostatnio właśnie kwas azelainowy i kusi mnie, żeby spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również borykam się z wrażliwą cerą i mam nadzieję, że kwas azelainowy będzie dla mnie idealny ;)

      Usuń
  2. Ja zawsze lubię sięgnąć po kwasy jesienią i zimą :) wtedy moja cera bardzo dobrze zachowuje się po ich użyciu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi niestety kwasy nie służą. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.