środa, 22 sierpnia 2012

BingoSpa maseczka do twarzy z proteinami kaszmiru i jedwabiu

Dziś recenzja maseczki pochodzącej ze współpracy z Bingo. 

Maseczka do twarzy z proteinami kaszmiru i jedwabiu 








Od producenta:
Maseczka BingoSpa dla każdego typu cery z proteinami jedwabiu, kaszmiru i kolagenem. 

Proteiny jedwabiu i kaszmiru to doskonały materiał budulcowy komórek skóry, a dzięki swej niskiej masie cząsteczkowej oraz charakterowi podobnemu do soli, są zdolne przenikać również do zewnętrznych warstw naskórka, scalając je i poprawiając poziom nawilżenia powodując efekt dyskretnego liftingu.
 
Głównymi aminokwasami są alanina i glicyna - obydwa w znaczących ilościach obecne w białkach budulcowych naszej skóry, mające doskonałe właściwości nawilżające i regeneracyjne.
Trzecim znaczącym aminokwasem jest seryna, posiadająca zdolność wiązania wody i tworzenia ochronnego filmu hamującego utratę wody transepidermalnej.


 Efekty stosowania maseczki BingoSpa:
  • nawilżona i wygładzona skóra,
  • zmniejszona widoczność zmarszczek,
  • zwiększona elastyczność i jędrność skóry.

Sposób użycia: 
nanieść maseczkę BingoSpa na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu omijając okolice oczu. Pozostawić na ok. 15 minut, po czym zmyć letnią wodą. Dla uzyskania najlepszych efektów stosować 2-3 razy w tygodniu.

Pojemność: 120 g

Cena: 10 zł

Możecie ją dostać tu: Maseczka z proteinami kaszmiru i jedwabiu
Nie wiem jak z dostępnością w Tesco, bo w moim rodzinnym mieście jest tylko te mniejsze Tesco.

Moja opinia:
Wstyd się przyznać, ale ogólnie to rzadko kiedy stosowałam maseczki do twarzy. Z tego powodu, że ciężko mi było je zmyć, chyba trafiałam na jakieś mało odpowiednie. Potem zaczęłam używać masek peel-off, było lepiej, bo fajnie odchodziły, ale czasem nałożyłam za dużo i strasznie się mazały przy zmyciu. Od Bingo dostałam żelową maseczkę, podchodziłam do niej sceptycznie, bo nigdy takiej nie używałam i już wyobrażałam sobie klejącą twarz i ciężką do zmycia maseczkę. Ale nic bardziej mylnego. 
Opakowanie maski na formę wygodnego, plastikowego słoiczka, dla mnie to plus,bo nie lubię maset w tubkach. Maseczki używałam kilka razy i ubytek jest znikomy, więc jest bardzo wydajna. Do aplikacji używam jej mało, bo wydaje mi się, że większa ilość nie jest potrzebna. Trzymałam ją różnie, czasem 5 minut, bo się spieszyłam, czasem 20, bo się zagapiłam. Przy dłuższym trzymaniu nie zauważyłam, żeby coś złego się działo. Po zmyiu maseczki skóra nie była ściągnięta, co bardzo często mi się zdarzało. Z obietnicami producenta mogę się zgodzić z: wygładzoną skórą, zauważyłam też miękkość skóry. Nie zauważyłam zbytniego nawilżenia czy też elastyczności i jędrności skóry. Jestem posiadaczką skóry wrażliwej więc plus dla maski za brak podrażnienia. 
Ogólnie bardzo przyjemna maska i mogę ją śmiało polecić. 

Moja ocena:
5-/5

Używałyście żelowych masek?
Co sądzicie o firmie BingoSpa?


5 komentarzy :

  1. kusisz kochana kusisz ja niestety nie miałam nic z tej firmy więc się nie wypowiem )))

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie przy pierwszym użyciu szczypała i teraz mam lekką obawę przed drugim podejściem no ale recenzję trzeba napisać ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. chetnie bym ja wypróbowała, wlasnie przegladalam strone bingo spa i maja naprawde wiele ciewych produktow ;D

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.