wtorek, 23 października 2012

Aloes aloesowi nierówny

Dziś mam dla Was parę słów o wydawać by się mogło ciekawym produkcie, który dostałam do testów od firmy Safira. Od jakiegoś czasu kocham aloes miłością nieskończoną, bardzo dobrze działa na moje włosy i skórę. Nakładam czysty sok z liści aloesu na włosy i na twarz, efekty są super. Myślałam, że pewnie tak samo będzie z żelem aloesowym do ciała i twarzy, ale nie...


Safira, żel aloesowy do ciała i twarzy





Od producenta:
Aloes działa terapeutycznie oraz stymuluje procesy regeneracyjne, które zachodzą w skórze. Te unikalne cechy pozwalają stosować żel między innymi do łagodzenia oparzeń, podrażnień skóry i ukąszeń owadów. Aloe Vera Barbadensis zawiera także substancje o silnych właściwościach bakteriobójczych oraz grzybobójczych.Żel z aloesem - doskonale nawilżający, przeznaczony do pielęgnacji twarzy, całego ciała i włosów. Zawiera skoncentrowany wyciąg z Aloe Vera Barbadensis (aż 41 % czystego aloesu), rośliny od wielu wieków znanej ze swoich właściwości antyseptycznych i odżywczych, szeroko wykorzystywanej w przemyśle kosmetycznym. Żel z aloesem nadaje się do każdego rodzaju cery w każdym wieku. Doskonale nawilża, poprawia elastyczność, szybko się wchłania, koi podrażnienia i zaczerwienienia skóry. Jest również świetnym podkładem pod makijaż. 


Skład:
Aqua (woda), Aloe Vera Barbadensis Lear Juice (sok z aloesu), Glycerin (gliceryna), TEA (regulator pH), Carbomer (zagęstnik, zwiększa lepkość), EDTA (emulgator), Benzyl Alkohol (alkohol beznylowy), Methylchloroisothiazolinone (konserwant), Methylisothiazolinone (konserwant), CI 47005 (barwnik), CI 42090 (barwnik). CI 15510 (barwnik)


Pojemność: 300 ml

Cena: 19,90 zł


Moja opinia:
Zacznę od tego, że nie lubię kosmetyków wielofunkcyjnych,chyba że są to oleje, półprodukty, czy nawet zdarzy się czasem jakaś perełka kosmetyczna jak masło kakaowe Isany czy krem do rąk z Biedronki, ale ogólnie jeżeli coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Producent zapewnia, że żel jest przeznaczony do ciała, twarzy i włosów. Ja odważyłam się go nałożyć tylko na ciało. Moja mama próbowała pod podkład, ale ją zapychał. Co do składu to owszem aloes jest i to wysoko, ale dla mnie akurat nie ma to znaczenia, bo patrząc na skład są to same konserwanty i barwniki plus ten nieszczęsny alkohol (!). Przed przeczytaniem składu chciałam go nałożyć na włosy z nadzieją na odkrycie jakiejś perełki, ale niestety, nie po to dbam o włosy, żeby teraz kłaść na nie samą chemię z dodatkiem aloesu. Kosmetyk jest w formie żelu, mało lubianej przeze mnie konsystencji, którą byłabym w stanie znieść o ile nie kleiłby się tak strasznie. Wydajność, jest myślę dobra, ale użyłam go tylko kilka razy. Moja mama używa go po goleniu i jej łagodzi podrażnienia, więc może to jest dobra rola tego produktu. Ja mam inne specyfiki do tego i od siebie nie polecam. 

5 komentarzy :

  1. Oj sporo tej chemii... Nie kupiłabym :)

    OdpowiedzUsuń
  2. czyli taki sobie kremik :(

    OdpowiedzUsuń
  3. EDTA to srodek chelatujacy, nie emulgator

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałem, że mój ulubiony sok z aloesu jest wykorzystywany również w kosmetologii, sam codziennie go popijam i uważam za doskonały dodatek do diety, a tu takie zaskoczenie :) dzięki za ten wpis

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.