poniedziałek, 15 października 2012

Lena testuje - Pharmaceris Baby balsam do ciała

Dzisiaj post, który może zaciekawić mamy, ale nie tylko. ;) Jakiś czas temu dostałam od firmy Pharmaceris, a właściwie moja córeczka dostała, balsam nawilżający do ciała dla dzieci. Prawdę mówiąc byłam sceptycznie nastawiona do smarowania niemowlaka balsamami do ciała, starałam się    kąpać córkę w emolientach, przy których nie trzeba używać balsamów, ale z ciekawości stosowałam balsam. Przekonałam się? Czytajcie dalej ;)

Pharmaceris baby Balsam nawilżający do ciała dla dzieci





  



Od producenta:
Codzienna pielęgnacja delikatnej, wrażliwej skóry dzieci i niemowląt od chwili narodzin ze skłonnością do podrażnień i atopii.
Lekka formuła balsamu, ze względu na zawartość delikatnych, naturalnych składników aktywnych, koi suchą skórę, ogranicza swędzenie i podrażnienia. Zapewnia prawidłowe nawilżenie skóry, zmiękczając i uelastyczniając naskórek. Przywraca długotrwały komfort skóry łagodząc uczucie przesuszenia i szorstkości. Olej Canola odbudowuje naturalną barierę lipidową skóry, wzmacnia i poprawia jej odporność na podrażnienia. Receptura balsamu wzbogacona D-pantenolem i alantoiną zapewnia łagodzenie podrażnień wywołanych czynnikami zewnętrznymi. Konsystencja - nietłusta, nieklejaca, szybko wchłanialna. Pozostawia na skórze delikatny film ochronny. Produkt posiada pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka nr Z-FK-23/11.
Hipoalergiczny, bez parabenów, konserwantów, barwników i kompozycji zapachowej.

Pojemność: 300 ml

Cena: ok. 45 zł

Moja opinia: 
Opakowanie balsamu posiada pompkę, co jest bardzo praktyczne i wygodne, w dodatku przy uciekającym po kąpieli dziecku. ;) Ja osobiście jestem zwolenniczką maseł, które mają konsystencję dość zbitą, dlatego nie sądziłam, że lekko wodnista konsystencja balsamu sprawdzi się, ale jestem pozytywnie zaskoczona, bo balsam dobrze się rozprowadza, nie klei się i nie pozostawia tłustej warstwy. Skóra jest miękka i bardzo gładka. Balsam jest bezzapachowy co jest dla mnie wielkim plusem, bo o ile ja uwielbiam pachnące mazidła, to myślę, że dziecku jest to całkowicie zbędne, a nawet szkodzące. Balsam stosowałam też na sobie i daje efekt bardzo miękkiej i delikatnej skóry, jednak brakuje mi zapachu. Jedyne do czego mam zastrzeżenia to parafina w składzie, mogło by jej nie być. Cena może się wydawać wysoka, ale przy malutkim ciałku dziecka zużywa się go naprawdę niewiele, przez co jest bardzo wydajny. Używam go już jakiś czas, a wydaje mi się, że nic nie ubywa. Ogólnie balsam godny polecenia.



4 komentarze :

  1. Zastanawiałam się ostatnio nad szamponem tej firmy.Lenka lubi się balsamować? Pamiętam, że moja chrześnica z wanny to by wychodziła ale jak przychodziło do kremów to była tragedia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbia się balsamować, nieruchomieje i mogę ją do woli smarować. Czasem robię też masaż ciała balsamem.

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.