wtorek, 30 kwietnia 2013

Wibo, Dolls Lash Ultra Volume "Rzęsy jak ta lala"

Z tuszami do rzęs firmy Wibo mam dość małe doświadczenie, małe, ale za to konkretne, bo pierwszy wypróbowany przeze mnie tusz okazał się moim hitem. Mowa o zielonym tuszu Growing Lashes, znanym chyba większości. Dziś będzie o jego czerwonym bracie. ;)

Wibo, Dolls Lash Ultra Volume


Wielofunkcyjny tusz do rzęs: pogrubia, wydłuża i podkręca. Kształt szczoteczki pozwala na precyzyjną aplikację tuszu pokrywając rzęsy równomierną warstwą tuszu, nie pozostawiając nieestetycznych grudek. 


Nagie rzęsy vs jedna warstwa tuszu:




Nie wiem jakie rzęsy ma "lala", ale na pewno nie jest to wachlarz sztucznych rzęs. Sztuczne rzęsy miałam kilka razy na oczach więc mniej więcej mam porównanie. Maskara nie jest na wielkie wyjścia gdzie chcemy osiągnąć efekt rzęs do nieba, ale moim zdaniem to jej wcale nie skreśla, bo idealnie nadaje się jako tusz na co dzień. 
Szczoteczka jest już z włosia, a nie z silikonu jak zielona Wibo. Rzęsy są wydłużone i podkręcone, ale nie zauważyłam pogrubienia. Maskara całkiem ładnie rozdziela rzęsy. Co do trwałości to wytrzymuje cały dzień i nie rozmazuje się. Za to dość długo zasycha i trzeba uważać, żeby jej w tym czasie nie rozmazać, co mi się zdarzyło dwukrotnie. 
Maskara kosztuje ok. 10 zł więc nie jest to duży wydatek i moim zdaniem za takie pieniądze efekt jest całkiem dobry, oczywiście jeżeli planujemy używać jej na co dzień, na większe wyjścia polecam coś z mocniejszym efektem. 


Macie jakieś sprawdzone tusze z efektem "wow"?


Pozdrawiam
Blanka ;*

22 komentarze :

  1. Nie mam swojego ulubieńca z efektem "wow", zawsze jest coś nie tak.

    OdpowiedzUsuń
  2. efekt jaki uzyskałaś jest bardzo ładny , jednak na wolę większe podkreślenie rzęs :) niestety swojego idealnego tuszu jeszcze nie znalazłam .. :(

    OdpowiedzUsuń
  3. efekt bardzo naturalny, ale ja wolę zdecydowanie bardziej podkreślone rzęsy, w końcu one potrafią zdziałać cuda na naszej buzi ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wolę jednak jak maskara pogrubia rzęsy.
    Tutaj efekt jest niczego sobie, ponieważ przypomina naturalne rzęski.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zdecydowanie wolę silikonowe szczoteczki, gdyż tylko one potrafią rozczesać moje nieposłuszne, plastyczne rzęsy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkiem niezły efekt :) generalnie maskary z Wibo mają dobre opinie, muszę im się przyjrzeć bliżej ( jak tylko zużyję te które mam ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. ładnie wydłuża, ale ja już mam 14 maskar, więc nie ma miejsca dla żadnej ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie by taki efekt nie satysfakcjonował. Dla mnie najlepszym tuszem jest tusz z Oriflame taki złoty Giordani Gold. Kosztuje 30-40zł, ale efekt jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Troche takie owadzie nozki zrobila z Twoimi rzesami :P

    OdpowiedzUsuń
  10. dziś ją wypróbowałam i dla mnie efekt był WOW...może zależy to od rzęs

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam swojego ulubieńca z oriflame :)

    OdpowiedzUsuń
  12. wole silikonowe szczoteczki
    nie podoba mi się efekt

    OdpowiedzUsuń
  13. mam ją i mnie nie powala na kolana

    OdpowiedzUsuń
  14. Wypróbuj Hean growing lashes i maxi lash flexi, kosztują poniżej 15zł a dają super efekt- przynajmniej na moich rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mi sie nie podoba, mam ta maskare(raczej masakre:P) mi skleja rzesy

    OdpowiedzUsuń
  16. u mnie daje rewelacyjny efekt, ale widzę, że u Ciebie jest średnio... tzn. wydaje mi się, że Twoje rzęsy mają potencjał na coś więcej :))

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.