piątek, 20 września 2013

BingoSpa szampony bez SLES/SLS

Hej ;)

Wiecie co, czasem jest tak, że chyba za bardzo uwierzymy w obietnice producenta, a potem czujemy lekkie rozczarowanie kiedy produkt okaże się zwykłym przeciętniaczkiem. Jak było w przypadku szamponów bez SLES/SLS od BingoSpa?





Niektóre osoby z wrażliwą skórą głowy lub posiadające delikatne włosy, mogą czuć dyskomfort po zastosowaniu szamponów z tradycyjnymi detergentami. Szampon BingoSpa bez SLES/SLS z olejem z pestek moreli stworzyliśmy z myślą o takich osobach.

Pojemność: 100 ml
Cena: 12 zł
Dostępność: klik

Skład: Lauramidopropyl Betaine, Aqua, Cocamide DEA, Propylene Glycol, Citric Acid, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Argania Spinosa (Argan) Nut Oil, Hydrolyzed keratin, Collagen, Parfum, DMDM-Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolione.


Zacznę od tego, że szampon dobrze oczyszcza włosy i nie wysusza ich i w sumie na tym mogłabym skończyć wymienianie plusów. Napaliłam się na niego straszliwie, bo wprawdzie nie demonizuje silniejszych detergentów i używam ich regularnie, ale na co dzień stosuje raczej łagodne szampony. Wybierając szampon nie wiedziałam jakiej będzie pojemności, myślałam, że standardowo 200/250 ml, ale jak bardzo się myliłam zobaczyłam dopiero po otwarciu paczki, szampon był malutki, miał tylko 100 ml, co w przeliczeniu na 12 zł jest średnio adekwatne. Szampon zamiast dozowinika posiada dziurę, przez którą leci zdecydowanie za dużo produktu. Skład jest całkiem niezły, szampon nie zawiera silniejszych detergentów, a zawiera oleje. Tylko szkoda, że na nic to się nie zdaje, bo włosy po umyciu bez odżywki są nie do rozczesania, robi się jeden wielki kołtun, gdzie normalnie nie mam problemów z rozdzieleniem włosów palcami. Względy estetyczne pominę, bo widać je idealnie po butelce, papierowa etykietka w kontakcie z wodą ...
Podsumowując, szampon nie sprawdził się u mnie, dodatkowo jego cena i pojemność pozostawiają wiele do życzenia.





www.bingospa.com


 Dzięki silnym właściwościom błonotwórczym, kolagen tworzy na powierzchni włosów cienki film ochronny zwiększający zatrzymanie wilgoci i chroniący włosy przed wnikaniem szkodliwych substancji z zewnątrz.


Pojemność: 100 ml
Cena: 12 zł
Dostępnośćklik

Skład: Lauramidopropyl Betaine, Aqua, Cocamide DEA, Propylene Glycol, Citric Acid, Collagen, Parfum, DMDM-Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.


Niestety, ale musicie zadowolić się zdjęciem podglądowym z internetu, ponieważ opakowanie szamponu wraz z denkiem poleciało przypadkowo do kosza. O ile szampon morelowy nie przypadł mi do gustu, tak z wersja z kolagenem jest o wiele lepsza, nie wiem czy to może kwestia krótszego składu czy może innych właściwości. Szampon o dziwo wytwarza sporą pianę i bez problemu radzi sobie ze zmyciem olei. Włosy nie są po nim splątane, a nawet mogę powiedzieć, że są wygładzone i miękkie. Plusem jest to, że teraz wiem to, że moim włosom chyba służy kolagen, muszę wypróbować inny produkt z kolagenem. Wydajność  jest kiepska, tak jak w przypadku jego brata. 
Podsumowując, szampon jest ciekawy i prawdopodobnie skuszę się kiedyś na niego, jednak będę czekała na jakąś promocję, bo 12 zł za taką pojemność to jednak sporo.


Znacie szampony z BingoSpa? Lubicie?

24 komentarze :

  1. Nie miałam szamponu od Bingo Spa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ciekawa jakby sie u mnie sprawdził;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ich nie brałam, bo właśnie sądziłam, że będą małe ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam ten szampon z olejem z pestek moreli i jestem z niego zadowolona, a w połączeniu z odżywką Garniera Awokado i masło karité sprawdza się bardzo dobrze na moich włosach. Może troszkę przyspiesza przetłuszczanie, ale miękkość, połysk i oczyszczenie po nim mam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Używam wersji morelowej, całkiem niezły jest ale pojemność wręcz śmieszna :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Trochę tycie te szampony :D. Wolę większe pojemności :).

    OdpowiedzUsuń
  7. przesadzili z ceną za te maleństwa...

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten z olejem z pestek moreli ale muszę powiedzieć, że nie przypadł mi do gustu- plącze włosy jak diabli!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam i raczej się nie skuszę .. Cena dość wysoka jak za takie maleństwo.

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie mikrusek w dość wysokiej cenie. Ale składy mają naprawdę fajne, bo nie ma też i równie szkodliwych zamienników SLsów:)

    OdpowiedzUsuń
  11. jak zawsze muszą wpakować substancję, która szkodzi:P mogli sobie odpuścić dmdm hydantoine :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Troszeczkę malutki ten szampon ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda że jest taki maleńki bo bym się skusiła :(

    OdpowiedzUsuń
  14. mam ten morelowy. dla mnie super, ale plącze włosy i ta cena :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolagenowy bardziej do mnie przemawia, bo nie przepadam za mocnym plątaniem włosów.

    OdpowiedzUsuń
  16. Takie małe, za taką cenę. To wychodzi 30 zł za butelkę 250 ml :) I jeszcze to platanie prz molrelowym :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale smieszna buteleczka, wyglada raczej mi to na syropek niz szampon.
    Ja lubie slsy, w ogole lubie mocnooczyszczajace szampony. Ten u mnie by raczej wywolal rozdraznienie

    OdpowiedzUsuń
  18. No właśnie byłam ciekawa czy się pieni :) Już wiem. Oj szkoda, że tak plącze włosy, nie lubię tego :/ Buteleczka trochę dziwna jak na szampon ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Za taką cenę to w życiu bym nie kupiła

    OdpowiedzUsuń
  20. Może kiedyś się skuszę, zwłaszcza na ten z kolagenem:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiedyś miałam ochotę je kupić, znaczy któryś z nich, ale jak zobaczyłam relację cena/pojemnośc to szybko zmieniłam zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ale maleństwo.. Nie miałam go i nie wiem czy w takim wypadku będę mieć ;]

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.