środa, 13 listopada 2013

Pojedynek suchych szamponów: Schauma vs Batiste

Swoją przygodę z suchymi szamponami zaczęłam parę miesięcy temu, kiedy bezskutecznie poszukiwałam widniejącego w gazetce suchego szamponu Schaumy, w dostawach ciągle go nie było. Porzuciłam nadzieję, że będzie dostępny i zamówiłam popularny w blogosferze szampon Batiste. Jednak jakiś miesiąc temu w końcu udało mi się dorwać i Schaumę. Czasem mam tak, że zakoduję sobie coś w głowie i potem ciężko mi uwierzyć jeżeli okażę się całkiem inaczej, tak samo było z owymi szamponami, wydawało mi się, że Batiste będzie lepszy, ale co się okazało pewnie się domyślacie. ;)


Batiste Dry Shampoo big&bouncy XXL volume


Suchy szampon, który błyskawicznie zapewnia jedwabiście miękkie, pachnące włosy bez użycia wody. Do wszystkich typów włosów.

Skład: Butane, Isobutane, Propane, Oryza Sativa (Rice) Starch, Alcohol Denat, Silica, Talc, Parfum (Fragrance), Limonene, Linalool, Distearyldimonium Chloride, Cetrimonium Chloride.


Efekt działania Batiste możecie zobaczyć tutaj: KLIK
Recenzja: KLIK

Schauma Świeżość bawełny


Prosty i szybki w użyciu suchy szampon do włosów przetłuszczających się The Cotton Schauma Fresh Spray. Włosy natychmiast po użyciu są czyste, a efekt świeżości utrzymuje się do 48h. Formuła z bawełny i wyciągów aloesowych pozwala usunąć nadmiar tłuszczu. Jest bardzo łagodny dla skóry głowy, ponieważ nie zawiera silikonu. Aplikacja produktu jest to bardzo łatwa. Oprócz zapewnienia świeżości wzmacnia włosy i nadaje im połysk oraz miękkość.
Zalety:
- zapewnia dodatkowy dzień świeżości,
- bez silikonów,
- do 48h efektu świeżości,
- polecany nawet do włosów bardzo tłustych.


Skład: Isobutane, Oryza Sativa Starch, Alcohol Denat., Butane, Propane, Parfum, Limonene, Hexyl Cinnamal, Linalool, Citronellol, Citral, Geraniol.





Suchych szamponów używam tylko w awaryjnych sytuacjach, nie traktuje ich jako zamiennika normalnego mycia włosów, jednak uważam, że suchy szampon przyda się w łazience każdej kobiety, nawet ze względów zdrowotnych, grube włosy nie zdążą do końca wyschnąć, a my możemy nabawić się w najlepszym razie przeziębienia.
Parę miesięcy używałam tylko szamponu Batiste, uznałam to za oczywiste, że suche szampony powodują, ze włosy są szorstkie i matowe, ale myliłam się, ponieważ Schauma nie daje takiego efektu, oczywiście włosy nie są takie jak po umyciu, ale nie ma takiego nieprzyjemnego efektu. Co do samego działania to włosy po zastosowaniu Schaumy pozostały świeże na dłuższy czas. 
Ogólnie włosy muszę myć codziennie, bo już następnego dnia po południu po umyciu są nieświeże, czego bardzo nie lubię. Batiste odświeżył mi włosy do końca dnia, natomiast Schauma działała jeszcze dnia kolejnego. Analizy składu nie będę się podejmowała, jednak wydaje mi się, że są pod względem składu całkiem podobne. 
Pod względem bielenia włosów również wygrywa Schauma (co możecie zobaczyć na powyższym zdjęciu), zostawia ona delikatny osad, który bardzo łatwo się wyczesuje. Natomiast Batiste zostawia spory, biały osad, który miejscami dość ciężko wyczesać, szczególnie na ciemnych włosach. 
Jeżeli chodzi o wydajność to wygrywa Batiste, nie chodzi o większą pojemność, ale ilość użyć, Schauma jest zdecydowanie za mało wydajna.
W tym momencie nie mam problemów z  dostępnością ani jednego ani drugiego. Mam nadzieję, że Schauma nie zniknie znowu ze sklepowych półek. 

Batiste:
- powoduje szorstkość i matowość włosów
- znacznie bieli włosy
- odświeża włosy na kilka godzin
- ładnie pachnie
- 15 zł za 200 ml
- jest wydajny

Schauma:
- szorstkość włosów jest odczuwalna w stopniu minimalnym
- lekko bieli włosy, po rozczesaniu nie ma śladu
- 8 zł za 150 ml
- jest średnio wydajny
- odświeża włosy na co najmniej jeden dzień, czasem nawet dłużej

Podsumowując, szamponową bitwę mimo wydajności bezsprzecznie wygrywa Schauma


Posiadacie suchy szampon?
Macie swoich ulubieńców?

35 komentarzy :

  1. nie używałam jeszcze nigdy suchych szamponów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe ja raz użyłam niczego nieświadoma batista do ciemnych włosów i moja beżowa łazienka wyglądała jak po wojnie i na tym skończyła się moja przygoda z suchymi szamponami, ale ten schauma wart spróbowania chyba:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award - http://mojmalyswiat1.blogspot.com/2013/11/nominacja-do-liebster-award.html pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nie lubię suchych szamponów z batiste, najbardziej odpowiada mi syoss- troszkę śmierdzi, ale nie matowi włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Musze ją w takim razie wypróbować jak wykończę Batiste :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nigdy nie używałam takich szamponów ale wiele o nich słyszałam. Mam zamiar wypróbować jeden ale jeszcze się nie zabrałam do tego i chyba już wiem od którego zacznę :)
    http://borenium.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. mam końcówkę Isany - mój pierwszy suchy szampon - bieli, zapach taki sobie, cena przystępna, z trwałością różnie, zależny jaki dzień maja moje włosy ;)
    ostatnio zakupiłam także Batiste ale wersję Tropical - użyłam tylko raz i na razie ciężko mi cokolwiek powiedzieć (oprócz tego że zapach ma naprawdę fajny)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jestem zadowolona z Batiste ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. nigdy nie miałam doświadczeń z tym rodzajem szamponu.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja miałam isane i był genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. W sumie jak taka różnica w cenie to za tyle samo pieniędzy mamy prawie 2 szampony z schaumy więc i tak bardziej się opłaca go kupić, mimo tego że jest mniej wydajny.

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam ten z schaumy, ale użyłam może raz bo to nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Batiste jest świetny - mam wersję do ciemnych włosów i jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  14. dla mnie Batiste jest poki co bezkonkurencyjny, ale Schaumy jeszcze nie mialam :(

    OdpowiedzUsuń
  15. mam ten szampon schaumy i lubię. stosowanie go to dla mnie ostateczna ostateczność na nagłe sytuacje, ale sprawdza się. miałam kiedyś jeszcze Isanę, ale nie byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja miałam i schaume i Batiste i w żanym stopniu nie zgodzę się z Tobą :) może ten wariant daje takie wrażenie? ja jestem wierna owocowym, u mnie włosy są po nim miękie i sypkie, a pachną bajecznie :) a Schauma odświeżała je na max godzine..

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam nawet pojęcia że Schauma ma suche szampony :)
    Muszę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam Batiste dla brunetek i jestem zadowolona. Schaumy nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja jakoś nie jestem przekonana do suchych szamponów, chociaż pewnie sobie kupię na jakieś awaryjne sytuacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie używałam suchych szamponów, pewnie kiedyś spróbuje :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Schaumy nie miałam, ale Batisty uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeszcze nie używałam żadnego suchego szamponu.

    OdpowiedzUsuń
  23. Suchy szampon to dla mnie zbędny kosmetyk ;)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  24. Troszkę się zdziwiłam, tyle dobrego się naczytałam o Batiste ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zużywam już drugi Batiste i nie mam mu noc do zarzucenia... Wydaje mi się idealny ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam szampon z Schaumy. Ma cudowny, świeży zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja używam Batiste, ale faktycznie muszę sprawdzić tą Schaumę jak tyko wykończe ten co mam :D

    OdpowiedzUsuń
  28. pomyślę nad tą shaumą, od jakiegoś czasu szukałam takiego fajnego szamponu suchego

    OdpowiedzUsuń
  29. Kupiłam właśnie ten suchy szampon batiste. Dużo pozytywnych opinii naczytałam się w internecie. Po pierwszym użyciu na grzywkę, mogę powiedzieć, że pozostawia dużo białego osadu, który trudno wyczesać. Jak będę mieć możliwość to na pewno kupię shaumę, żeby spróbować i porównać.

    OdpowiedzUsuń
  30. Z chęcią kupię Shaume, bo Batiste sprawdził się u mnie marnie. Tyle się naczytałam, że kupiłam....a efektu od Batiste zero. Tylko włosy są mało przyjemna w dotyku i co najgorsze.... posiwiałam!

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.