niedziela, 15 czerwca 2014

Marokański rytuał Hammam

Hej ;)

Jakiś czas temu na spotkaniu blogerek otrzymałyśmy od firmy Ana Collection zestaw miniaturek do rytuału Hammam. Samego rytuału byłam bardzo ciekawa, ale najbardziej czarnego mydła, na które czaiłam się już jakiś czas. Jak sprawadził się na cerze mieszanej? O tym w poście.




Czarne mydło (savon noir) jest naturalnym, niezwykle skutecznym peelingiem enzymatycznym. Wyprodukowane z oliwek, zawiera tylko naturalne składniki. Do stosowania na twarz i ciało, najlepiej w połączeniu z glinką ghassoul i olejkiem arganowym.



Oryginalna glinka ghassoul (rhassoul) z gór Atlas z Maroka. W postaci płytek, w połączeniu z wodą tworzy gęstą papkę. Działa oczyszczająco i ujędrniająco na skórę. Do stosowania na twarz jako maseczka oraz na ciało jako część rytuału hammam.



Olejek arganowy 100%, zamknięty w szklanej butelce, zwany płynnym złotem Maroka. Oryginalny, bezpośrednio z Maroka, posiade certyfikat ECOCERT. Do stosowania na ciało, twarz oraz włosy.



Zacznę od tego, że moja cera jest dość problematyczna, nie dość, że mieszana to jeszcze wrażliwa, bardzo łatwo ją podrażnić. Świecenie się strefy T jestem w stanie opanować chyba tylko za pomocą fixera, ale wiadomo używanie go na co dzień nie wchodzi w grę.

Przechodząc do części właściwej, Rytuał Hammam składa się z 3 etapów:
Etap 1 - przygotowanie skóry, które ma na celu jej zmiękczenie oraz otwarcie porów
Etap 2 - oczyszczenie czyli w ruch idzie czarne mydło
Etap 3 - odżywianie glinką Rhassoul
Etap 4 - nawilżanie za pomocą oleju arganowego

Teraz opowiem Wam krok po kroku jak ja wykonuję ten zabieg. Na początku odkręcam gorącą wodę i trzymam nad nią chwilę twarz, żeby otworzyć pory (dwa razy pominęłam ten krok i efekty były nieco słabsze więc to ważny krok), nawilżam skórę, a następnie nakładam na 5-10 minut czarne mydło. Zmyłam je za pomocą rękawicy Kessa i wody, skóra już na tym etapie jest gładka i bardzo miękka. 

Kolejnym etapem jest rozrobienie glinki, sprawa jest prosta, ale potrzebujemy kilka minut cierpliwości, bo kamyki dość wolno się rozpuszczają, jak już uzyskuję gładką masę dodaję do niej kilka kropli oleju arganowego i nakładam mieszankę na 15 minut, co raz spryskując wodą. Zmywanie glinki nie należy do najłatwiejszych i trochę czasu muszę poświęcić na dokładne jej zmycie. 

Ostatnim etapem jest nałożenie olejku arganowego na twarz, co do najprzyjemniejszych nie należy, bo wiadomo jak wygląda świecąca się twarz i uczucie tłustości, jednak po jakimś czasie olejek wchłonął się całkowicie i mogłam nałożyć krem, ale tego nie potrzebowałam skóra była miękka i gładka, aż chciało się jej dotykać. Chociaż zabieg zajmuje dłuższą chwilę to warto czasem zrobić sobie wieczór z rytuałem Hammam, bo efekty są naprawdę fajne. 

Podsumowując, zabieg polecam szczególnie osobom z cerą mieszaną, ponieważ nie wiem jak się sprawdzi na innych rodzajach cer, ale wydaje mi się, że równie dobrze. Zbieram się do zakupu pełnowymiarowych opakowań i mam zamiar wypróbować zabieg Hammam na całe ciało.



zBLOGowani.pl

Znacie rytuał Hammam?
A może same go wykonujecie? 


15 komentarzy :

  1. Czekam na zamówienie z rękawicą Kessa i... zabieram się do zabiegu! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wcześniej blogerka, teraz videoblogerka! Zapraszam do subskrypcji mojego kanału na YouTube ;) https://www.youtube.com/user/CatherinessTV

    Z góry dziękuję ;**

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam, ale chętnie bym skorzystała :)
    Może kiedyś zaopatrzę się w kosmetyki do tego potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś wykonywałam ale nie widziałam zbytnio efektów... Po zwykłym peelingu miałam ten sam efekt. A savon noir używałam nawet do mycia codziennie ale jakoś mojej buźce nie podpasowało. A glinki wgl u mnie szału nie robią. Teraz używam jej jako delikatnego peelingu z emulsją do mycia i tak ją kończę...
    Ale olej arganowy mam zamiar przetestować zimą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Używałam każdego z tych produktów, ale nigdy razem w formie rytuału. Każde osobno spisywało się rewelacyjnie, muszę więc spróbować zastosować je w małym domowym Hammam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Od dawna moje myśli krążą wokół tej metody ale cały czas się waham bo moja skóra jest wrażliwa i naczynkowa .Trochę się obawiam jak zareaguje.
    Czy któraś z Was używała tych produktów i ma taką właśnie cerę?

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz słyszę o tym rytuale. W sumie to bardzo ciekawy pomysł, może kiedyś się skuszę ;)


    Mój blog ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana ja jestem zachwycona tym zabiegiem ! A jeszcze gdyby ktoś go wykonywał na mnie :D to już w ogóle byłabym w siódmym niebie ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten rytuał kusi mnie od dłuższego czasu, do tego stopnia że wykupiłam sobie na niego groupon :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Czarne mydło chcę wypróbować bo dużo pozytywnych opinii o nim czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz słyszę o tym rytuale, ale zaciekawiłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Również słyszę po raz pierwszy o takim rytuale i o rękawicy Kessa ;)
    Kiedyś na pewno spróbuję, bo mam cerę mieszaną. Dodaję stronę z przepisem do zakładek :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja buzia dzięki temu zabiegowi pokochała tą glinkę I mydło :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe czy moja buzia z takim zabiegiem by się polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  15. wspaniałości tu u Ciebie... :D

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.