niedziela, 30 sierpnia 2015

Lokówka Remington Curl Revolution - EFEKTY NA WŁOSACH

Hej ;)

Dzisiaj dość krótki post, bo chciałam Wam pokazać obiecane efekty na włosach. Recenzję możecie przeczytać w poprzednim poście: KLIK. Jak już wspominałam lokówka jest o tyle inna, że jest automatyczna, sama nawija i wypuszcza pasma włosów. Dodatkowo nie musimy stać i czekać, aż loki się zrobią, ale raz za razem mamy nawijane loki, a raczej fale, bo taki właśnie efekt się uzyskuje. Jak dla mnie o wiele bardziej podobają się luźne loki niż mocno skręcone pasma. 

Sprawa wydaje się być banalnie prosta jednak przy pierwszych próbach nie było tak kolorowo jak mi się wydawało. Pasma zawijały mi się w lokówkę i musiałam odwijać je w drugą stronę, jednak szybko opanowałam technikę i zaczęły mi wychodzić naprawdę ładne, naturalne fale. 

A zatem przejdźmy do efektów. ;)





 Tutaj mamy pierwsze nieudane podejście, namęczyłam się nieźle, a efekt zupełnie mi się nie podobał, brałam po prostu za duże pasma i wyszły mi nierówne loki. 


Tutaj kolejna już udana próba, fale wyszły naturalne i w miarę równe.

 


Co sądzicie? Podoba się Wam efekt na włosach?

Inspiracje SheIn

Hej ;)

Dzisiaj z okazji leniwej niedzieli zapraszam Was na inspiracje ze sklepu SheIn. ;)


1 - KLIK 2 - KLIK 3 - KLIK 4 - KLIK


1 - KLIK 2 - KLIK 3 - KLIK 4 - KLIK


1 - KLIK 2 - KLIK 3 - KLIK 4 - KLIK


Czujecie już powiewy jesieni w powietrzu?

sobota, 29 sierpnia 2015

NACOMI Organiczny peeling kokosowy

Jestem wielką fanką kokosów! Uwielbiam je w każdej postaci. ;) Miałam już kilka produktów firmy Nacomi i jeszcze na żadnym z nich się nie zawiodłam, kosmetyki te kuszą nie tylko zapachami, ale też cudownymi składami, co może skłaniać do zjedzenia go bez przykrych konsekwencji. ;)

NACOMI Organiczny peeling kokosowy 


Produkowany przez Nacomi organiczny peeling do ciała jest w 100% ekologicznym produktem. Kokosowy peeling stworzony został z nierafinowanego olejku kokosowego.

Jeśli chcemy by skóra była odżywiona i nawilżona podczas peelingu to produkt jest idealnym wyborem. Peeling naturalny Nacomi posiada Ecocert czyli jest w pełni ekologiczny i nierafinowany. Regularne złuszczanie naskórka jest bardzo ważne w codziennym dbaniu o nasze ciało i skórę, co więcej dzięki organicznemu peelingowi Nacomi na skórze pozostaje delikatna powłoczka, dzięki której nie jest konieczne stosowanie dodatkowego balsamu. Jeśli jesteśmy miłośnikami kokosowego zapachu to będziemy zachwyceni.

Naturalny peeling jest przeznaczony do całego ciała, stosowany regularnie pięknie nawilża skórę i pozostawia ją delikatną i miękką. Nakładamy niewielką ilość na całe ciało i delikatnie masujemy kulistymi ruchami.

Nasz peeling kokosowy jest w pełni ekologiczny, organiczny i wskazany dla miłośników 100% natury.






Pojemność: 150 ml
Cena: 23 zł
Dostępność: KLIK


Zapach! Zaczęłam od zapachu i na pewno na nim skończę. ;) Jednak co zrobić, kiedy wśród tej całej sztuczności znajdujemy nagle coś co pachnie naprawdę naturalnie, bez nutki chemii, a w dodatku tej chemii nie ma w składzie, bo jak możecie zobaczyć w składzie mamy tylko: cukier, organiczny olej kokosowy, olej ze słodkich migdałów, wiórki kokosowe i witaminę E, prawda, że kuszący skład?
Wraz z naturalnym składem skraca się czas jaki mamy na zużycie peelingu, bo jest to 6 miesięcy, ale to nie problem, bo u mnie poszedł w ciągu miesiąca.

Konsystencja jest zależna od temperatury w jakiej przechowujemy peeling, u mnie jest to łazienka, bo nie koniecznie widzi mi się latanie wieczorem do lodówki, zazwyczaj o tym zapomniam więc bezpieczniejszą opcją jest łazienka i tutaj konsystencja jest raczej średnio zwarta przez ropuszczony olej kokosowy, jednak nie przeszkadza to w używaniu.

Jak stosuję peeling? Na suchą skórę, na wilgotną spróbowałam tylko raz i wydaje mi się, że traci swoje właściwości ścierające. Jestem zwolenniczką dość mocnego, ale w miarę rozsądnego tarcia, skóra musi być oczyszczona i porządnie wymasowana,

Efekt po? Całkowicie spełnił moje oczekiwania, skóra jest wygładzona, odżywiona i nawilżona, bez zbędnej tłustej warstwy na skórze, także o balsamie nie musimy pamiętać. Dodatkowo zapach utrzymuje się na skórze jeszcze przez jakiś czas.


Zaciekawione? Skuszone?
Kokosem zawsze będę kusić, a naturalnym to już na pewno! ;)

piątek, 28 sierpnia 2015

Remington lokówka Curl Revolution CI606 - jak się sprawdza?

Hej ;)

Po małych przebojach w szpitalu wracam do Was z recenzją lokówki Curl Revolution. Zdaje się lokówka to lokówka, taka czy siaka, nie robi różnicy, a jednak. Przetestowałam już kilka lokówek i jedne były lepsze inne całkiem mi nie podeszły i nie wbrew pozorom nie zawsze droższa oznacza lepszą. Jak sprawdziła się nowość Remington?

Remington lokówka Curl Revolution CI606


Technologia Instant Curl sprawia, że tworzenie naturalnych loków stało się o wiele łatwiejsze. Lokówka posiada specjalny korpus, który obraca się automatycznie. Koniec z męczącym, ręcznym nawijaniem każdego pasma! Włosy są automatycznie zawijane na końcówkę a następnie zwalniane. Wystarczy umieścić włosy pomiędzy płytkami i nacisnąć przycisk. Urządzenie umożliwia też wybór kierunku kręcenia – końcówka obraca się w lewo i w prawo, przez co można stworzyć fryzurę na każdą okazję.


Lokówkę Remington Curl Revolution wyposażono w cyfrowy wyświetlacz z pięcioma ustawieniami temperatury oraz funkcją Temperature Boost (dla włosów grubszych bądź większych partii) i możliwością blokady temperatury. Idealne rozwiązanie dla kobiet, które każdą sekundę uważają ze cenną - ta nowa lokówka będzie gotowa do pracy w zaledwie 15 sekund.
Tworzenie godnych pozazdroszczenia fryzur stało się właśnie banalnie łatwe – teraz będziesz czuć się tak, jakbyś miała własnego fryzjera w domu. Nie ma na co czekać - dołącz do lokowej rewolucji!








Technologia Instant Curl - automatyczne tworzenie efektownych loków
Obrotowy korpus ułatwia lokowanie
Wysoka temperatura: 230°C
Cyfrowy wyświetlacz z 5 ustawieniami temperatury
Poczwórna ochrona - antystatyczna, ceramiczna, turmalinowa, gładka
Czas nagrzewania: 15 sekund
Funkcja Temperature Boost
Opcja blokady temperatury
Automatyczne wyłączanie po 60 sekundach
Uniwersalne napięcie
Etui
Przewód obrotowy o długości 1,8 m
3-letnia gwarancja


Cena: ok. 200 zł

Pierwszą rzeczą jaka wyróżnia prostownicę Remington jest obrotowy korpus, który znacznie ułatwia kręcenie włosów. Zasada jest bardzo prosta, wkładamy pasmo włosów i nakręcamy w prawo lub w lewo zależnie od tego jakie loki chcemy uzyskać.  

Lokówka posiada 5 regulacji temperatury co jest bardzo ważne w przypadku posiadaczek cienkich i delikatnych włosów, które również chcą się cieszyć pięknymi lokami czy falami. Wybór jaki mamy to od 160 do 230 stopni, dla mnie zazwyczaj wystarczy 180 stopni

Niewątpliwym plusem jest także to, że lokówka bardzo szybko się nagrzewa, rano kiedy każda minuta się liczy to spora oszczędność czasu, a tutaj nagrzaną lokówkę mamy w 15 sekund

Dodatkowo dla osób roztagrnionych, do których zaliczam się również ja, mamy fukcję wyłączania się lokówki po 60 sekundach nieużywania. Zazwyczaj staram się pilnować takich rzeczy, ale w razie gdyby coś się kiedyś zdarzyło mam pewność, że lokówka sama się wyłączy. 

A efekty? Tą lokówką nie uzyskamy drobnych loczków, co sugeruje nawet wielkość lokówki, ale uzyskamy piękne, naturalne fale, których ja nie mogłam uzyskać normalną lokówką. Jeżeli jesteście ciekawe efektów na włosach pokażę je na włosach w następnym poście, na który serdecznie zapraszam. ;)

czwartek, 27 sierpnia 2015

Kwiatowo z SheIn

Hej ;)

Dzisiaj mam dla Was do pokazania kolejną nowość z SheIn. Poprzednia sukienka jaką Wam pokazywałam bardzo mnie rozczarowała, bo sporo różniła się od tej na zdjęciu w sklepie. Jednak teraz jestem bardzo zadowolona, bo tunika w zupełności odpowiada tej na zdjęciach, jedynie mała nieścisłość jest w materiale, ponieważ na stronie widnieje bawełna, a tunika jest z poliestru z domieszką spandexu, jak dla mnie nie ma zbytniej różnicy, chociaż w zasadzie wolę bawełnę, ale wiem, że wiele osób nie toleruje poliestru więc to dość ważna informacja. 

Do tuniki jest również dodany pasek, ale jak dla mnie lepiej wygląda bez. Tunika zakrywa pośladki więc spokojnie możemy ją nosić do leginsów, nada się również do rurek czy do obcisłej spódnicy. 



Tunika - KLIK

Podobają się Wam takie wzory?

wtorek, 25 sierpnia 2015

INITIALE ALGOWE MASKI PEEL - OFF - domowe SPA

Hej ;)

Dzisiaj zapraszam na długaśny post z dużą ilością zdjęć, ale uprzedzam, że będzie warto wytrwać do końca. Będzie o maskach algowych peel-off firmy Initiale, dopiero wchodzą na polski rynek kosmetyczny, ale moim zdaniem szybko wkradną się w łaski wielu kobiet. 
Sama bardzo lubię maski typu peel-off, są dla mnie o wiele bardziej praktyczne niż bawienie się ze zmywaniem zwykłej maseczki, a dokładając do tego to, że są to maski algowe z bardzo dobrymi składami i mamy hit gwarantowany. Już na początku zdradziłam zakończenie, ale tak przeważnie jest jeżeli chodzi o produkty, które wyjątkowo mi się spodobały. 
Zdjęć będzie całe mnóstwo, bo chciałam Wam pokazać składy wszyskich masek, żebyście mogły dobrać coś odopowiedniego dla siebie. A zatem zapraszam na post. ;)


Maska OCZYSZCZANIE I REGENERACJA - DRZEWO HERBACIANE, KWAS SALICYLOWY I ANTYOKSYDANTY



Maska MINERALNE WZMOCNIENIE - CHLOROPHYLL, 
SPIRULINA + WITAMINY A,C i E



Maska ODBUDOWA I ROZŚWIETLENIE - LUKSUSOWA, KOENZYM Q10, MINERAŁY, LIPIDY


 Maska PIELĘGANCJA I NAWILŻANIE - OLIWKA, NIENASYCONE KWASY TŁUSZCZOWE



Maska INTENSYWNA REGENERACJA - PAPAJA, ARGININA, PROLINA


 

Maska ŹRÓDŁO MŁODOŚCI - KOLAGEN MORSKI, PEPTYDY, ENZYMY, AMINOKWASY



Maska ODŻYWCZA PIELĘGNACJA - ACEROLA I WITAMINA C



Maska ODMŁODZENIE I REWITALIZACJA - KAWIOR, PROTEINY, MINERAŁY, FOSFOLIPIDY



Pod kartonikiem kryje się szaszetka i ulotka z rodzajami masek. 





 Tak wygląda maska po zdjęciu, na pierwszym strona wewnętrzna, a na drugim zewnętrzna, 


Jak już wspominałam uwielbiam maski peel-off, są one wygodniejsze w używaniu, ale i sama oszczędność czasu przy zdejmowaniu. Ja otrzymałam 8 różnych masek peel-off, moim zdaniem jest to bardzo fajna sprawa, bo moja cera lubi różnorodność, bo szybko przyzwyczaja się do dobrego i wtedy efektów brak. 
Oczywiście musiałam wypróbować wszystkie, żeby wybrać swoje ulubione, dlatego testowanie trochę mi zajęło. 

Wszystkie wersje maseczek są bez parabenów, GMO i pochodnych, a także bez SLS. Zawierają od 96,3% do 99,9% składników naturalnych.

Pojemność jednej saszetki to 15 gram więc taka maseczka wystarczy nam na dwa razy o ile nie nakładamy jej na szyję, albo podzielić się z kimś drugą połową. Połowa maski wystarczy na pokrycie całej twarzy grubą warstwą.

Jak przygotować maskę?

Instrukcję przygotowania mamy na każym opakowaniu, musimy przygotować 50 ml wody i rozrobić w niej maskę, ja zazwyczaj używam wody demineralizowanej albo hydrolatu. Zajmuje to dosłownie chwilę, bo maska szybko gęstnieje i jesto gotowa do nałożenia. 
Nakładamy grubą warstwę i czekamy 15-20 minut, wtedy maska jest już gotowa i w zasadzie sama odchodzi od skóry. 
Jeżeli chodzi o uczucie podczas trzymania masek to w przypadku każdej jest to uczucie chłodzenia skóry twarzy, coś wspaniałego w upały, mam wrażenie, że maska nałożona tylko na twarz chłodzi mnie całą. Również w przypadku wszystkich masek odczuwałam przyjemne mrowienie, przy jednej większe przy innej mniejsze, ale zawsze było, dobry znak, że maska naprawdę działa.

Bardzo ważna rzecz podczas trzymania masek, zazwyczaj odczuwałam nieprzyjemne ściągnięcie skóry i musiałam powstrzymać się od niepotrzebnych ruchów, bo ciągnęła mnie skóra. W przypadku masek Initiale, możemy swobodnie rozmawiać bez obawy o ciągnięcie, pod maską wytwarza się 


Po zdjęciu maski odczuwalne jest nawilżenie skóry, ale takie specyficzne, nie wiem za bardzo jak Wam to określić, ale czuć, że skóra jest dobrze nawilżona również od środka. Dodatkowo przyjemne wygładzenie skóry oraz jej elastyczność. 
Co ciekawe po zdjęciu odczuwamy nawilżenie i przyjemne ochłodzenie twarzy, jednak bez żadnego błyszczenia skóry, na dobrą sprawę myślę, że i krem w tym wypadku byłyby zbędny, jednak ja zawsze nakładam dla zasady. 


A na koniec polecę Wam maski, których działanie najbardziej mnie zadowoliło i do których na pewno będę wracała regularnie. Dla przypomnienia moja cera jest mieszana, ze skłonnością do zapychania.

Na pierwszym miejscu stawiam maskę ODMŁODZENIE I REWITALIZACJA z KAWIOREM PROTEINAMI, MINERAŁAMI, FOSFOLIPIDAMI, właśnie po niej najdłużej utrzymywały się efekty. Kolejna godna polecenia jest maska ŹRÓDŁO MŁODOŚCI z KOLAGENEM MORSKIM, PEPTYDAMI, ENZYMAMI i AMINOKWASAMI. 
Te dwie maski zachwyciły mnie na tyle, że będą stale gościć w mojej łazience.

Jednak godne polecenia są jeszcze: Maska INTENSYWNA REGENERACJA z PAPAJĄ, ARGININĄ i PROLINĄ, Maska ODBUDOWA I ROZŚWIETLENIE - LUKSUSOWA, KOENZYM Q10, MINERAŁY, LIPIDY i Maska MINERALNE WZMOCNIENIE - CHLOROPHYLL, SPIRULINA + WITAMINY A,C i E.

Reszta masek jest również dobra, ale pod względem mojej cery sprawdziły się te powyższe. W kwestii używania masek przez mało wymagających mężczyzn, takich np. jak mój mąż sprawdzają się wszystkie maski i jak twierdzi wszystkie działają tak samo dobrze czyli jakiej bym mu nie kupiła, taka będzie dobra. :)


Podsumowując, jak dla mnie maski Initiale są rewelacyjne, możemy choć chwilę poczuć się jak w profesjonalnym SPA i oderwać się na chwilę od codzienności. Dodatkowo koszt jest niewielki, bo za jedną maskę musimy zapłacić tylko 8,50 zł, a to mało jak na maski algowe, za które w salonie musimy zapłacić o wiele więcej. A poza tym niepotrzebujemy już kawy czy zimnego prysznica na rozbudzenie - wystarczy nam maska Initiale. 


A gdzie możecie dostać te cuda?

- Centrum Mikroogranizmów -  KLIK
- Sklep ProBio - KLIK
- Allegro - KLIK, KLIK

A ponadto:
Drogeriach Hebe – 2 akcje in out
Endorphine- artykuły drogeryjne.
Astor - drogerie.

Fanpage INITIALE:
https://www.facebook.com/initialepeeloff?fref=ts


Zaciekawieni maskami Initiale?
Stosujecie maski peel-off?